Tegoroczny długi weekend majowy na podlaskich trasach upływa pod znakiem wzmożonych kontroli, ale i dramatycznych zdarzeń. Choć wielu mieszkańców regionu korzysta z wolnego czasu na świeżym powietrzu, dla niektórych podróż zakończyła się tragicznie lub w policyjnym areszcie. Policja apeluje o ostrożność, zwłaszcza że na drogach panuje duży tłok, a brawura i alkohol wciąż są głównymi przyczynami interwencji. Tragiczny wypadek miał miejsce 3 maja na S8, gdzie auto zderzyło się z łosiem.
Do najbardziej wstrząsającego zdarzenia doszło minionej nocy, z 2 na 3 maja, na drodze ekspresowej S8. W pobliżu miejscowości Radule, na odcinku między Białymstokiem a Zambrowem, samochód marki Audi uderzył w łosia, który nagle wtargnął na jezdnię. Siła uderzenia była ogromna – niestety, kierowca pojazdu nie przeżył wypadku. Trasa w kierunku Zambrowa była całkowicie zablokowana przez kilka godzin, aż do rana, a policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia dokładne okoliczności tej tragedii. Służby przypominają, że wiosna to czas wzmożonej migracji dzikich zwierząt, które potrafią przeskoczyć bariery energochłonne i pojawić się na drodze w najmniej oczekiwanym momencie.
Niestety, mimo licznych apelów, podlaskie drogi wciąż zmagają się z plagą nietrzeźwych kierowców. W Zambrowie policjanci zatrzymali 35-latka kierującego toyotą, który miał w organizmie aż 2 promile alkoholu. Z kolei w Narewce 67-latek prowadzący fiata, będąc pod wpływem 2 promili i nie posiadając uprawnień, doprowadził do kolizji z audi. Kolejne niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Bielsku Podlaskim, gdzie dwóch mężczyzn podróżujących audi (mających odpowiednio 2,5 oraz 3 promile) uderzyło w zaparkowany pojazd. Policja zatrzymała również kierowcę forda w Turośli, który pędził 141 km/h, mając 0,5 promila alkoholu i aktywny zakaz prowadzenia pojazdów.
Majówka to także czas premiery nowych urządzeń monitorujących ruch. Od 24 kwietnia w Drohiczynie, przy drodze krajowej nr 62, działa nowy fotoradar, który ma dyscyplinować kierowców w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Służby kontrolują nie tylko prędkość, ale i stan techniczny pojazdów. Przekonał się o tym 37-latek w Czeremchy, który jechał fiatem bez zapiętych pasów, za to z 1 promilem alkoholu w organizmie oraz bez obowiązkowego ubezpieczenia i przeglądu.
Wzmożone kontrole policji trwają w całym województwie, m.in. na odcinkowych pomiarach prędkości w okolicach Zabłudowa i Łupianki Starej. Funkcjonariuszy drogówki z pewnością spotkacie też na S8, trasie Suwałki - Białystok oraz Grajewo - Białystok.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze