Podlascy policjanci mieli ręce pełne roboty z młodymi kierowcami, którzy za nic mają przepisy ruchu drogowego. W ostatnich dniach na drogach regionu doszło do dwóch niebezpiecznych incydentów z udziałem nieletnich motorowerzystów. Jeden z nich, chcąc uniknąć kontroli, zafundował funkcjonariuszom pościg rodem z filmu akcji, który swój finał znalazł w lodowatej wodzie.
Wszystko zaczęło się na ulicy Transportowej w Białymstoku. Kierowca motoroweru zlekceważył sygnały do zatrzymania i gwałtownie przyspieszył. Uciekał przez Kleosin w stronę Łap, stwarzając ogromne zagrożenie – wymuszał pierwszeństwo, przejeżdżał na czerwonym świetle i pędził drogą dla rowerów. W Turośni Dolnej, gdy skończyła się droga, porzucił pojazd i wskoczył do rzeki.
Myślał, że woda powstrzyma mundurowych, ale srodze się przeliczył. Policjanci bez wahania wskoczyli za nim do koryta rzeki, pokonali bród i po kilkuset metrach dopadli uciekiniera na drugim brzegu. Okazało się, że „pływakiem” jest 16-latek bez uprawnień. Był trzeźwy, a uciekał, bo bał się kary za brak prawa jazdy. Po wszystkim odebrała go babcia, a skuter trafił na policyjny parking.
Do kolejnego zatrzymania doszło w gminie Suchowola. Funkcjonariusze z sokólskiej drogówki zauważyli nastolatka, który podróżował jednośladem bez kasku. Podczas kontroli 15-latka wyszło na jaw, że jego pojazd to „składak” w fatalnym stanie technicznym – motorower nie miał ani reflektora, ani kierunkowskazów, a dowód rejestracyjny maszyny był już wcześniej zatrzymany. Chłopiec tłumaczył, że właśnie naprawił maszynę i chciał jedynie sprawdzić efekty swojej pracy.
Obie sprawy zakończą się w podobny sposób. Choć młodzi kierowcy uniknęli mandatów ze względu na wiek, ich kartoteki nie pozostaną czyste. Materiały dotyczące ucieczki 16-latka z Białegostoku oraz brawury 15-latka spod Suchowoli zostaną przekazane do sądu rodzinnego. To tam zapadną decyzje o ich dalszym losie. Policja apeluje do rodziców o większy nadzór nad dziećmi, przypominając, że brak uprawnień i niesprawny pojazd to gotowy przepis na tragedię.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze