Reklama

Białystok proponuje połączenia BKM do Supraśla. Nawet trzy. Supraśl uważa je za niepoważne

Miasto Białystok przedstawiło nie jeden, ale nawet trzy warianty połączeń Białostocką Komunikacją Miejską do Supraśla. Władze Supraśla twierdzą że to najlepsze zaporowe warunki jakie można było postawić. Wydaje się, że temat połączeń komunikacyjnych dwóch miast zostanie na tym etapie, na jakim jest obecnie – czyli bez połączeń.

Zbigniew Nikitorowicz, zastępca prezydenta Białegostoku, podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował, że proponuje trzy warianty połączeń z Supraślem, które realizowałaby Białostocka Komunikacja Miejska. Jednym z nich jest powrót linii 111 na starą trasę, która została zlikwidowana w 2016 roku. Dwa pozostałe warianty, to wydłużenie linii 13 albo 108. Możliwe jest także wdrożenie wszystkich trzech wariantów łączności pomiędzy gminami.

- Warunkiem takiego porozumienia jest wola obydwu stron, bo do tanga trzeba dwojga. My nie możemy sami jeździć do sąsiednich gmin. Konieczne jest podpisanie porozumienia. I w ramach tych porozumień proponujemy gminie Supraśl trzy warianty linii 111 – powiedział podczas konferencji prasowej Zbigniew NIkitorowicz i wymienił trzy warianty, które opisaliśmy powyżej, czyli oprócz przywrócenia starej trasy 111 jeszcze wydłużenie linii 13 i 108.

Reklama

Co na to Supraśl? Jest za uruchomieniem połączeń, ale nie w tych wariantach, o których mówił zastępca prezydenta. Burmistrz Radosław Dobrowolski twierdzi wręcz, że to najlepsze zaporowe warunki, jakie Białystok mógł przedstawić. Nie godzi się, aby utrzymywać całość linii, która będzie przewoziła przecież także mieszkańców Białegostoku. A taką propozycję w trzech wariantach Białystok właśnie przedstawił.

- To są odgrzewane kotlety. Pan Nikitorowicz chce wybielić się w oczach mieszkańców tak Białegostoku, jak i Supraśla. Milczał od czerwca tego roku, po ostatnim piśmie, jakim się wymieniliśmy, a teraz nie zaproponował nic nowego. Nigdzie nie znajdzie żadnej gminy, która pokryje całość utrzymania linii. My jesteśmy skłonni zapłacić około miliona za połączenie, a Białystok żąda około 3 milionów – skomentował naszej redakcji Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla.

Reklama

Miasto Białystok w tej chwili nie posiada danych, z których wynikałoby, ilu mieszkańców Białegostoku mogłoby korzystać z linii do Supraśla. Za to wiadomo, że istniejące połączenia do Białegostoku realizowane obecnie przez PKS Nova są z kolei niewystarczające dla mieszkańców Supraśla. Do tego dochodzi kwestia dowożenia młodzieży do szkół. W szkole plastycznej w Supraślu, jedynej takiej w regionie, większość uczniów to białostoczanie – są zdani sami na siebie w dotarciu na lekcje. Także uczniowie szkół średnich z Białegostoku, w części są mieszkańcami Supraśla i też są zdani sami na siebie, choć tu mogą korzystać z połączeń autobusowych PKS Nova, o które postarał się burmistrz Dobrowolski.

Temat skomunikowania dwóch sąsiadujących ze sobą i nie małych przecież miast, będziemy jeszcze rozwijać, ponieważ jest to poważny problem. Pokonanie w XXI wieku odcinka zaledwie 13 kilometrów przerasta bowiem możliwości gmin. Z czego wydaje się, że to bardziej Białystok robi pod górkę Supraślowi, a nie odwrotnie. Wkrótce podamy więcej informacji w tej sprawie.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-10 08:40:19

    Kpina. Białystok przynajmniej wyciąga rękę. To wstyd żeby nie można było dojechać do miasta powiatowego. To może urzędnicy ze starostwa, urzędu wojewódzkiego i marszałkowskiego przyjadą do Supraśla? No bo przecież sprawy trzeba załatwiać płynnie a jak człowiek nie ma czym dojechać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-10 14:01:18

    Ludzie mają w dup... rozgrywki polityczne pomiędzy gminami. Ludzie ogarnijcie się, mamy 21 wiek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-10 15:50:26

    Burmistrz Supraśla sam jest niepoważny. W jego interesie leży zaspokajanie potrzeb mieszkańców, którzy go wybrali i mu zaufali. Rozwiązanie tymczasowe typu autobus o godzinie 6.50 to jest kpina. Dojeżdżające do szkół dzieci rozpoczynają lekcje w różnych porach czasem nawet około godziny 13. Taka sytuacja związana jest z tym iż w tym roku naukę w pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych rozpoczęły dwa roczniki. Ale skąd Pan Burmistrz może to wiedzieć, sam nie posiada dzieci...Rodzice dzieci uczących się w Supraślu i Białymstoku nie siedźcie cicho...piszcie!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama