Opieka nad osobą z niepełnosprawnością to praca na kilka etatów, bez urlopów i weekendów. Dla blisko 600 mieszkańców naszego regionu nadchodzi jednak moment upragnionej regeneracji. W tym roku rekordowa liczba 47 podlaskich samorządów dołączyła do programu „Opieka wytchnieniowa”, dysponując budżetem przekraczającym 4,3 mln złotych.
W poniedziałek (2 marca) wojewoda Jacek Brzozowski oraz prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski przekazali szczegóły tegorocznej edycji programu. Dzięki środkom z Funduszu Solidarnościowego, wsparcie otrzyma 581 rodziców i opiekunów, którzy na co dzień zajmują się niesamodzielnymi bliskimi.
Tegoroczna pula środków dla województwa podlaskiego jest o milion złotych wyższa niż w roku ubiegłym. Te pieniądze zostaną zamienione na konkretną pomoc: 80 781 godzin usług w formie dziennej oraz 85 dób opieki całodobowej. Program dynamicznie rośnie – jeszcze w 2022 roku brało w nim udział tylko 21 samorządów. W tym roku dołączyło 11 nowych podmiotów (10 gmin i 1 powiat).
Liderami pod względem przyznanych dotacji są największe ośrodki w regionie:
Łomża: ponad 1 mln zł,
Białystok: ponad 592 tys. zł,
Gmina Stawiski: ponad 315 tys. zł,
Miasto Suwałki: ponad 206 tys. zł.
Specyficzne formy pomocy zaoferują m.in. Zabłudów oraz powiat zambrowski (pobyt dzienny i całodobowy), natomiast gmina Narew postawiła wyłącznie na opiekę całodobową.
Statystyki to jednak tylko tło dla ludzkich dramatów. O realiach życia z osobą niesamodzielną opowiedziała Krystyna Gromek, mama 22-letniej kobiety z autyzmem.
– To wieczne czuwanie, życie w napięciu i niepewności. Rodzice opiekują się, póki dają radę, ale zmęczenie i stały wysiłek psychiczny powoduje, że sami zaczynamy chorować – mówiła pani Krystyna, dziękując za możliwość „zaczerpnięcia powietrza” i wyjścia choćby do lekarza. Przez 22 lata jej rodzina musiała logistycznie planować każdą minutę, by połączyć pracę zawodową z opieką.
Program skierowany jest do opiekunów dzieci (od 2. do 16. roku życia) oraz dorosłych ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Prezydent Tadeusz Truskolaski podkreślił, że w Białymstoku pomoc realizowana jest nie tylko w domach, ale także w trzech specjalistycznych mieszkaniach wytchnieniowych.
Rodziny zainteresowane skorzystaniem z takiej formy pomocy powinny zgłosić się do swojego lokalnego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS lub GOPS). To tam składane są wnioski, które pozwalają na sfinansowanie nawet 100% kosztów usługi.
O drugiej stronie medalu – perspektywie osoby wspierającej – mówiła Danuta Stasiełuk. Od kilku lat jest pacjentką onkologiczną i w opiece wytchnieniowej odnalazła swoją misję.
– Ta praca sprawia mi ogromną radość, bo rodzice są bardzo wdzięczni. Między mną i rodzinami tworzy się więź – zaznaczyła pani Danuta.
Reklama
To dowód na to, że program nie tylko pomaga opiekunom, ale tworzy też wartościowe miejsca pracy dla osób szukających dorywczego zajęcia z misją.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze