Reklama

Ciężarówka z pomocą humanitarną zawrócona z przejścia w Bobrownikach

Transport humanitarny z pomocą dla imigrantów przebywających na Białorusi musiał odjechać z przejścia granicznego w Bobrownikach. Został zawrócony do najbliższej składnicy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Białoruś negatywnie odpowiedziała na kolejną notę dyplomatyczną, w której Polska zwracała się z prośbą o zezwolenie na wjazd w celu udzielenia pomocy.

Do części aktywistów i polityków w dalszym ciągu nie dociera, że granicę państwa można przekraczać wyłącznie przez istniejące przejścia graniczne. Dlatego też, aby pomóc koczującym ludziom, którzy przebywają po białoruskiej stronie granicy w Usnarzu Dolnym, Polska wysłała transport z pomocą humanitarną. Transport wyjechał tydzień temu, w poniedziałek wieczorem, 23 sierpnia, po uprzednim przesłaniu przez stronę polską właściwej noty dyplomatycznej.

Konwój stał na granicy w Bobrownikach czekając na zgodę na wjazd. Jednak strona białoruska po upływie doby odpowiedziała negatywnie. Premier Morawiecki oraz kierownictwo Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekazało wówczas, że zostanie wysłana kolejna nota dyplomatyczna. I taka została faktycznie przesłana. Jednak i na tę notę Białoruś odpowiedziała negatywnie, odmawiając tym samym wpuszczenia konwoju humanitarnego i udzielenia pomocy imigrantom koczującym na Białorusi, w pobliżu polskiej granicy.

Reklama

- Nie otrzymaliśmy zgody na wjazd na Białoruś. MSZ wystosował kolejną notę, a my przeparkowaliśmy transport do naszej najbliższej składnicy i tam oczekujemy na zgodę Białorusi – poinformował prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski.

Dlatego ciężarówka od minionej niedzieli, 29 sierpnia, nie stoi już na granicy w Bobrownikach. Przypominamy, że w transporcie przygotowanym przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych są m.in. namioty, łóżka, koce, odzież, leki, środki higieniczne i środki ochrony osobistej. Przejazd lub przejście przez przejście graniczne to jedyna droga, którą można przekazywać pomoc humanitarną. Każde inne miejsce do przekazywania czegokolwiek, włącznie z pomocą, jest niczym innym jak nielegalnym przemytem, czyli krótko mówiąc przestępstwem.

Reklama

Tymczasem Straż Graniczna już kilka dni temu poinformowała, że koczujący na Białorusi imigranci, regularnie otrzymują jedzenie, w tym ciepłe posiłki, mają zapewnione na miejscu namioty, koce oraz inne niezbędne rzeczy. Regularnie też ludzie są wymieniani. Jedni są zabierani z miejsca koczowiska, inni przywożeni. Na dowód tego, na profilu twitterowym Straży Granicznej pojawiło się nagranie, na którym widać, jak białoruscy mundurowi przynoszą imigrantom jedzenie, w tym ciepłe posiłki w naczyniach.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama