W piątek (27 marca) ulice Białegostoku wypełniły się modlitwą i blaskiem pochodni. Tysiące wiernych wzięło udział w tegorocznej Miejskiej Drodze Krzyżowej, która stała się nie tylko upamiętnieniem Męki Pańskiej, ale przede wszystkim żarliwym wołaniem o pokój na świecie i w ludzkich sercach. Nabożeństwu przewodniczył metropolita białostocki, abp Józef Guzdek, który zachęcał uczestników, by stali się „pielgrzymami pokoju”.
Tradycyjny szlak modlitewny rozpoczął się pod bazyliką archikatedralną, skąd procesja ruszyła w stronę kościoła św. Rocha. Na czele niesiono imponujący, pięciometrowy krzyż. Zgodnie z tradycją, na swoje ramiona wzięli go kolejarze oraz Wspólnota Świętego Józefa z parafii bł. Bolesławy Lament. W asyście harcerzy niosących pochodnie, wierni zatrzymywali się przy czternastu stacjach wyznaczających rytm refleksji. Jak podkreślał ks. Dariusz Wojtecki, autor tegorocznych rozważań, ta droga nie jest jedynie wspomnieniem historii sprzed dwóch tysięcy lat. To żywa opowieść o współczesnym człowieku – jego lękach, upadkach, ale i niegasnącej nadziei.
- Krzyż nie zamyka historii, lecz ją otwiera – prowadzi ku życiu i pokojowi – mówił ks. Dariusz
Tegoroczne teksty stacji Drogi Krzyżowej, odczytywane przez Macieja Nerkowskiego, mocno korespondowały z problemami dzisiejszego świata: zmaganiem z prawdą, ciężarem odpowiedzialności i potrzebą obecności drugiego człowieka. Oprawę muzyczną zapewniła Diakonia Muzyczna Ruchu Światło-Życie, której śpiew sprzyjał głębokiej zadumie. Modlitwa objęła konkretne intencje mieszkańców: chorych, ubogich, migrantów oraz rządzących. Prosili oni o jedność ponad podziałami – między wierzącymi i niewierzącymi, a także wyznawcami różnych odłamów chrześcijaństwa, co w wielokulturowym Białymstoku ma szczególny wymiar.
Kulminacyjnym punktem nabożeństwa było wystąpienie abp. Józefa Guzdka. Metropolita w poruszających słowach odniósł się do dramatów współczesnych konfliktów. Przypomniał, że wobec zła nie wystarczy pytać o obecność Boga, lecz trzeba zapytać o odpowiedzialność człowieka.
- Świat wiedział o bestialstwie, a świat milczał – mówił hierarcha, wzywając do nawrócenia serc i odrzucenia nienawiści.
Na zakończenie, słowami modlitwy św. Franciszka, białostoczanie prosili, by stali się narzędziami pokoju.
- Dwunastu apostołów zmieniło świat. A nas jest tutaj wielka rzesza – podsumował arcybiskup Guzdek, dziękując wszystkim służbom i uczestnikom za wspólne świadectwo wiary.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze