Reklama

Działacze ruchu Szymona Hołowni są solidarni z Białorusinami

Tuż przed wyborami prezydenckimi na Białorusi Ruch Polska 2050 wyraził solidarność ze społeczeństwem białoruskim w walce o prawa człowieka oraz demokrację. Przedstawiciele Ruchu Polska 2050 przeprowadzili symboliczne akcje solidaryzowania się z Białorusinkami i Białorusinami organizując 7 sierpnia o tej samej godzinie spotkania w Warszawie, Białymstoku, Krakowie, Londynie i Berlinie, by przemówić jednym głosem.

Pod Konsulatem Republiki Białoruś w Białymstoku Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Ruchu Polska 2050 zarysowała sytuację w jakiej znajdują się obywatele Białorusi oraz mówiła o konieczności przestrzegania standardów demokratycznego sprawowania władzy, zakresie przestrzegania praw człowieka oraz sile inicjatyw obywatelskich na rzecz uczciwego przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Białorusinka Maryna Leszczewska, mówiła o trudnej sytuacji społeczności białoruskiej oraz działaniach opozycyjnych. Michał Kobosko z Ruchu Polska 2050 opowiedział dlaczego ruch włącza się czynnie do akcji obrony demokracji i praw człowieka na Białorusi.

Pod Ambasadą Republiki Białoruś w Warszawie spotkanie otworzył Karol Wilczyński z Ruchu Polska 2050. Następnie Sławomir Nałęcz, aktywista Polska 2050 wyemitował oświadczenie Szymona Hołowni, który w tym samym momencie przekazywał swój akt solidarności w Mrągowie. Ważne przemówienie na temat przebudzenia Białorusinów wygłosił Aleś Zerembiuk, przewodniczący Fundacji Dom Białoruski w Warszawie, która była współorganizatorem akcji: „widzimy, że większość obywateli i obywatelek Białorusi nie popiera obecnych władz”. „Cichanouska stała się sztandarem” - podkreślił Zerembiuk - „chcemy wolnych i transparentnych wyborów”.

Reklama

Kolejnym mówcą była Natalia Radina z inicjatywy obywatelskiej Hartia’97, która wspiera inicjatyw obrony praw człowieka i zjednoczenia opozycji. W przemówieniu w języku białoruskim wyjaśniała, w jaki sposób fałszowane są wyniki wyborów, a działacze demokratycznej opozycji represjonowani. W czasie solidarnościowej akcji w Warszawie przemawiała również Jana Shostak, białoruska artystka, która opowiedziała o roli kobiet - polityczek, które doprowadziły do powstania niespotykanego w najnowszej historii ruchu.

- Nie spotykamy się tutaj, by znów za 5 lat stać tu i protestować - podkreśliła artystka - Wykorzystajmy to spotkanie, by spotykać się dalej i budować wolną, białoruską kulturę”. Przemówienia spotkały się z żywym odbiorem zgromadzonych, którzy wygłaszali okrzyki „niech żyje Białoruś” i „Mińsk ,Warszawa - wspólna sprawa!.

Reklama

Na wszystkich spotkaniach odśpiewana została kultowa pieśń „Mury” Jacka Kaczmarskiego, która również na Białorusi stała się balladą budującą wspólnotę ludzi, którzy zdecydowali się zawalczyć o swoją wolność.

9 sierpnia w Republice Białoruś odbyły się wybory prezydenckie. Najpopularniejsi konkurenci urzędującego prezydenta Aleksandra Łukaszenki zostali wyeliminowani z udziału w wyborach. Wiktor Babaryko i Siarhiej Ciechanouski zostali uwięzieni, a Walerij Cepkało został zmuszony do opuszczenia kraju.

Reklama

Chcąc bronić tej samej sprawy, z powodu której aresztowano jej męża, do wyborów stanęła Swiatłana Cichanouska, a do jej komitetu wyborczego dołączyła Weranika Cepkało i Maryja Kalesnikawa – odpowiednio żona oraz szefowa sztabu pozostałych dwóch wyeliminowanych kandydatów. Wkrótce okazało się, że poparcie dla nich jest powszechne. Tysiące ludzi przychodzą na wiece wyborcze nawet w niewielkich miastach. Jednocześnie dochodzi do licznych aresztowań, pobić i innych represji wobec osób, które władza uznaje za aktywnych zwolenników opozycji.

(BL)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama