Choć przygoda Jagiellonia Białystok z europejskimi pucharami dobiegła końca występ Jagiellonii we Florencji długo nie zostanie zapomniany. Drużyna Adriana Siemieńca po wysokiej porażce 0:3 w pierwszym spotkaniu była skazywana na kolejne niepowodzenie, jednak rewanż przyniósł scenariusz, którego nikt się nie spodziewał. Jagiellonia wygrała na wyjeździe 3:0 z ACF Fiorentina, a bohaterem spotkania został 19-letni Bartosz Mazurek. Młody pomocnik w niedzielę zaliczył asystę w meczu przeciw Legii. Statystyki młodego jagiellończyka imponują, choć wciąż na boisku popełnia sporo błędów.
Wynik we Florencji nie wystarczył do awansu w Lidze Konferencji, ale ten mecz dla młodego ofensywnego
pomocnika był przełomowym momentem. Hat-trick zdobyty na stadionie Artemio Franchi sprawił, że nazwisko Mazurka trafiło do notesów skautów z całej Europy. Takie występy – szczególnie przeciwko zespołom z Serie A – są dla młodych zawodników symboliczną granicą pomiędzy anonimowością a realnym zainteresowaniem dużych klubów.
Droga Bartosza Mazurka do wielkiej piłki zaczęła się w Warmii Grajewo, gdzie trenował już jako kilkulatek. Od najmłodszych lat wyróżniał się odwagą i charakterem – często rywalizował z dużo starszymi zawodnikami, nie unikając fizycznych pojedynków. Jeden z jego pierwszych trenerów, Daniel Tuzinowski, w rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że Mazurek imponował nie warunkami fizycznymi, lecz bezkompromisowym stylem gry, dryblingiem i naturalną pewnością siebie.
Kluczową rolę w rozwoju Bartosza odegrał również jego starszy brat Arkadiusz. To właśnie dzięki wspólnej grze z jego rówieśnikami młodszy z braci szybko pozbył się kompleksów. W jednym z meczów młodzieżowych przeciwko Jagiellonii Mazurek był tak młody, że zgodę na jego występ musieli wyrazić nie tylko trenerzy obu drużyn, ale i sędzia. Na boisku jednak nie było tego widać – jego umiejętności zdecydowanie przewyższały metrykę.
Nic dziwnego, że Jagiellonia Białystok sięgnęła po niego bardzo wcześnie. W wieku 12 lat Bartosz przeniósł się do Białegostoku, a kilka lat później dołączył do niego również Arkadiusz, by pomóc młodszemu bratu odnaleźć się w nowym środowisku.
W akademii Jagiellonii Mazurek dorastał piłkarsko m.in. u boku Oskar Pietuszewski, który później wywalczył transfer do FC Porto. Gdy kibice zaczęli tęsknić za utalentowanym skrzydłowym, szybko pojawił się nowy lider ofensywy – właśnie Bartosz Mazurek. Jego występ przeciwko Fiorentinie pokazał, że polska Ekstraklasa wciąż potrafi wykreować zawodników gotowych do gry na wysokim, europejskim poziomie. Według włoskich i portugalskich mediów, po tym meczu zainteresowanie młodym Polakiem miały wyrazić kluby z Serie A oraz Primeira Liga, a wśród potencjalnych kierunków wymienia się nawet AS Roma, która w ostatnich latach chętnie sięga po młodych piłkarzy z Europy Środkowej.
Hat-trick we Florencji zmienia również postrzeganie Mazurka w kontekście kadry narodowej. Selekcjoner Jan Urban z pewnością znał już jego potencjał, jednak teraz granica między obserwacją a realnym powołaniem zaczęła się zacierać. W obliczu przebudowy reprezentacji Polski i poszukiwania nowego pokolenia liderów, taki profil zawodnika może okazać się bezcenny.
Przed Mazurkiem najtrudniejszy etap – powrót do ligowej codzienności. Kibice będą oczekiwać regularności, a nie każdy mecz w Ekstraklasie pozwoli mu grać na takim poziomie jak przeciwko Fiorentinie. W niedzielę przeciw Legii zaliczył asystę przy pierwszej bramce. Niestety popełniał też kilka błędów, które kosztowały trochę żółto-czerwonych. Aby osiągnąć status podobny Pietuszewskiemu będzie musiał popracować nie tylko nad regularnością, ale jednocześnie eliminować przyczyny powtarzalnych błędów: prostych strat, niedokładności i niepotrzebnych fauli. Kluczowe okaże się przygotowanie mentalne i umiejętność radzenia sobie z presją.
Jedno jednak wydaje się pewne: trzy gole strzelone renomowanemu rywalowi nie były dziełem przypadku. Jeśli rozwój Bartosza Mazurka będzie przebiegał harmonijnie, polska piłka może właśnie zyskać zawodnika, który w najbliższych latach stanie się ważnym elementem nowej reprezentacji. Florencja może okazać się miejscem, od którego wszystko się zaczęło.
RD, PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze