Reklama

Jagiellonia przyspiesza na rynku. Po napastniku czas na obrońcę z akademii Benfiki

Zimowe okno transferowe w Białymstoku wreszcie nabiera tempa. Po tygodniach wyczekiwania i narastających emocjach wśród kibiców, Jagiellonia Białystok zaczyna finalizować konkretne ruchy kadrowe. Wiele wskazuje na to, że do zespołu Adriana Siemieńca w najbliższym czasie dołączą nie tylko nowy napastnik, ale także zawodnik formacji defensywnej.

Wzmocnienia bez nerwowych decyzji

Najgłośniej mówi się o sprowadzeniu Sameda Baždara, 21-letniego atakującego Realu Saragossa. Hiszpańskie media informują, że transfer jest już na ostatniej prostej — piłkarz ma trafić do Jagiellonii w formie wypożyczenia, a w umowie ma znaleźć się opcja wykupu. Według dziennika „AS” kwota ewentualnego wykupu ma wynosić około 2 miliony euro. Temat podchwyciły również polskie portale, które zgodnie przekazują, że Baždar ma być nowym „numerem 9” w zespole walczącym o czołowe miejsca w Ekstraklasie. 

W ostatnich dniach dyrektor sportowy klubu, Łukasz Masłowski, otwarcie odnosił się do presji otoczenia i medialnego szumu. Podkreślał, że Jagiellonia nie zamierza działać nerwowo ani sprowadzać zawodników „na szybko”, wyłącznie po to, by uspokoić nastroje.

Reklama

– Jagiellonia potrzebuje piłkarzy, którzy wniosą odpowiednią jakość. Nie ma presji, by podejmować pochopne decyzje – przekazywał Masłowski w jednym z wywiadów. 

W praktyce jednak wygląda na to, że klub był już przygotowany do konkretnych negocjacji, a cisza w sprawie transferów mogła wynikać raczej z prowadzenia rozmów niż z braku planu.

Portugalczyk coraz bliżej Dumy Podlasia

Gdy wydawało się, że transfer Baždara będzie głównym tematem dla kibiców, pojawiła się kolejna informacja. Dziennikarz Piotr Koźmiński ustalił, że Jagiellonia jest bliska sprowadzenia Guilherme Montóii — lewego obrońcy/wahadłowego z Portugalii. 

Reklama

To zawodnik o interesującej ścieżce rozwoju. Przez lata był szkolony w akademii Benfiki, a następnie trafił do Norwich City, gdzie grał w drużynach młodzieżowych (U-21). Później wrócił do Portugalii i od października 2024 reprezentuje barwy Estreli Amadora. 

W obecnym klubie zdążył uzbierać 24 mecze, z czego 22 w portugalskiej ekstraklasie, co sugeruje, że nie mówimy wyłącznie o projekcie na przyszłość, ale o graczu realnie ogranym na solidnym poziomie. 

Kontrakt do 2026 i Jorge Mendes w tle

Istotne są też kulisy kontraktowe. Umowa Montóii ma obowiązywać do 30 czerwca 2026, co w przypadku rozmów transferowych może być korzystne dla klubu z Białegostoku — potencjalna kwota odstępnego nie musi być zaporowa. 

Reklama

Smaczku całej historii dodaje fakt, że sprawami piłkarza zajmuje się Jorge Mendes, jeden z najbardziej wpływowych agentów piłkarskich na świecie. To może oznaczać, że zawodnik był rozważany szerzej na rynku, a ewentualne przejście do Jagiellonii ma być dla niego etapem pozwalającym wypromować się w europejskich rozgrywkach.

Radosław Dąbrowski

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/01/2026 20:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama