Nie ma spokoju na polskiej granicy: codziennie strażnicy zatrzymują kolejnych nielegalnych migrantów próbujących wejść na teren Polski. Tym razem w ręce podlaskich funkcjonariuszy wpadli organizatorzy przemytu, a działania miały miejsce daleko od granicy. W środę funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej odnieśli kolejny sukces w walce z nielegalną migracją. W ręce mundurowych wpadło dwóch obywateli Ukrainy. Obaj mężczyźni zostali już tymczasowo aresztowani przez polskie sądy.
Do zatrzymań doszło poza województwem podlaskim. Strażnicy z Rutki-Tartak, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, namierzyli 25-letniego obywatela Ukrainy w Paprotni na Mazowszu. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Z kolei w Warszawie mundurowi z placówki w Augustowie, realizując postanowienie Prokuratury Rejonowej w Ełku, zatrzymali 32-letniego obywatela Ukrainy. Ten spędzi w areszcie najbliższe dwa miesiące. Obaj są podejrzani o usiłowanie pomocnictwa w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy polsko-litewskiej.
Cudzoziemcy usłyszeli już prokuratorskie zarzuty. Przepisy za ten czyn przewidują bardzo surową karę – podejrzanym grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Na tym jednak nie koniec ich problemów. Oprócz odpowiedzialności karnej przed sądem, wobec zatrzymanych mężczyzn zostanie przeprowadzone postępowanie administracyjne zmierzające do wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu do kraju pochodzenia.
Te zatrzymania to część większych, systematycznych działań wymierzonych w międzynarodowe siatki przemytnicze. Podlaski Oddział Straży Granicznej nie zwalnia tempa w uszczelnianiu szlaków. Jak wynika z oficjalnych statystyk, od początku roku tutejsi funkcjonariusze zatrzymali już 58 osób za organizowanie i pomocnictwo w nielegalnym procederze.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze