Strażacy zostali wezwani do płonącego obiektu około godz. 14.00 w niedzielę, 17 stycznia. Na miejsce, czyli do hotelu Amber Bay w Augustowie nad jeziorem Białym, skierowanych zostało kilkanaście jednostek straży pożarnej, a później dojeżdżały kolejne.
Już wiadomo, że straty będą duże. Zapaliła się kondygnacja i poddasze hotelu Amber Bay w Augustowie tuż nad jeziorem Białym. Jak przekazał serwisowi PAP rzecznik prasowy augustowskiej straży pożarnej Krzysztof Kiewlak, do pożaru doszło po godzinie 14.00 w niedzielę, 17 stycznia.
- Pali się poddasze hotelu, gasimy pożar i kontrolujemy, by nie przeniósł się na budynek sąsiadujący – powiedział PAP Krzysztof Kiewlak
Z budynku trzeba było ewakuować wszystkie osoby, które tam przebywały. Łącznie było ich około 50, ponieważ oprócz pracowników hotelu, na miejscu znajdowali się jeszcze goście, którzy przyjechali tam na zorganizowane ferie zimowe. Były to krótko mówiąc dzieci przebywające na zgrupowaniu.
Z informacji przekazanej przez rzecznika prasowego Straży Pożarnej w Augustowie dowiadujemy się, że na miejscu z żywiołem ognia walczyło od wczesnego niedzielnego popołudnia aż 30 zastępów straży pożarnej. Zapaliła się co najmniej jedna hotelowa kondygnacja z poddaszem. W tej chwili nie ma jeszcze żadnych informacji na temat tego, co mogło być przyczyną pożaru.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Facebook/ OSP Giby)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cytat z "Ziemi Obiecanej" Reymonta: "wczoraj spalił się Muller, jutro spali się Lebenstein, a pojutrze Goldman...". Ciekawe na jaką kwotę był ubezpieczony ten hotel....
Cytat z "Ziemi Obiecanej" Reymonta: "wczoraj spalił się Muller, jutro spali się Lebenstein, a pojutrze Goldman...". Ciekawe na jaką kwotę był ubezpieczony ten hotel....