Adrian Siemieniec zostaje w Jagiellonii co najmniej do końca czerwca 2027. Przed sobotnim meczem z Lechem Poznań młody szkoleniowiec zapozował z całą rodziną przyodzianą w koszulki z numerami 2 - 0 - 2 - 7, a sam również założył żółto-czerwony trykot z numerem 2027. Chwilę później spiker ogłosił, że trener porozumiał się z Jagiellonią i pozostanie na ławce trenerskiej Dumy Podlasia. Po chwili przy sygnałach fanfar cała familia Siemieńców wesoło zamachała białostockim kibicom.
W ten sposób wyjaśniły się tajemnicze słowa trenera Adriana Siemieńca, który na piątkowej konferencji prasowej mówił, że trzeba jeszcze chwilę poczekać, bo rozmowy są prowadzone i w końcu temat musi się jakoś wyjaśnić. Pełen wywiad z trenerem Siemieńcem przed meczem z Lechem TUTAJ
Wszystkie szczegóły kontraktu i porozumienia między trenerem i Jagiellonią mają zostać przedstawione na konferencji prasowej, która odbędzie się o godzinie 12.00 w poświąteczny wtorek.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze