Reklama

Najpierw solidnie popada, potem zamarznie i spadnie śnieg

Najbliższe dni zapowiadają się koszmarnie, zarówno dla kierowców, jak i dla pieszych. Minionej nocy popadał deszcz, który może padać aż do późnego wieczora. Potem to wszystko zacznie zamarzać. Kolejne dni zapowiadają się jeszcze gorzej. Natomiast od połowy miesiąca spodziewane są mrozy.

Od kilku dni media podają informacje na temat tak zwanej „Bestii ze Wschodu”, która ma przybyć do Europy. Wiele wskazuje jednak na to, że przynajmniej nasz region, nie zostanie potraktowany jakoś szczególnie brutalnie. Syberyjski front ma przejść w nieco niższe partie kontynentu i będzie bardziej odczuwalny w krajach położonych na południe od Polski i w Wielkiej Brytanii. Co wcale nie znaczy, że w województwie podlaskim będzie spokojnie.

Nie będzie. Ale nie z powodu śnieżyc czy silnych mrozów, tylko dlatego, że już tej nocy zacznie marznąć deszcz. Na wielu drogach i chodnikach w nocy zrobi się naprawdę ślisko. Miejscami nawierzchnia może przypominać tak zwaną szklankę, po której nie da się ani chodzić, ani jeździć. Wszystko dlatego, że mamy mokre i wilgotne powietrze, a nocą temperatura ma spaść do około zera stopni. W kolejnych dniach będzie najprawdopodobniej bardziej niebezpiecznie, ponieważ w ciągu dnia ma pojawić się deszcz i deszcz ze śniegiem, który nocami będzie zamarzał w temperaturze od zero do minus dwóch stopni Celsjusza, tworząc niebezpieczną taflę lodu.

Reklama

Dlatego już w tej chwili przestrzegamy kierowców i pieszych, aby uważali na siebie i innych zwłaszcza w godzinach późno – wieczornych i nocnych oraz nad ranem. Podczas gołoledzi dochodzi do największej ilości stłuczek oraz kolizji, bo panowanie nad samochodem jest mocno utrudnione lub wręcz niemożliwe w takich warunkach. Piesi też muszą o tym pamiętać, że auto nie zahamuje na śliskiej nawierzchni tak szybko, jak choćby na mokrej. Stąd wchodząc na przejście dla pieszych powinni upewnić się, że zbliżający się samochód jest wystarczająco daleko, aby można było bezpiecznie zdążyć przejść zanim nadjedzie.

Najgorzej będzie tam, gdzie spadnie najwięcej deszczu, a temperatura będzie najniższa, czyli głównie na północnym wschodzie, południu i południowym zachodzie. Tam oblodzenie może być intensywne” – informuje portal Twoja Pogoda.

Reklama

Co więcej, takie warunki mają się utrzymać przez kilka najbliższych dni, a w połowie stycznia powinny przyjść do nas mrozy. W ciągu dnia temperatura ma spaść do około minus 4 lub minus 5 stopni. Za to w nocy będzie już znacznie poniżej -10 i więcej. Ociepli się – jak podają prognozy długoterminowe – dopiero po 20 stycznia. Wówczas nasze termometry ponownie powinny pokazać dodatnie wskaźniki.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Flickr.com/ Charlotte90T)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama