To była jedna z największych akcji zambrowskich policjantów w ostatnich latach. Funkcjonariusze zlikwidowali potężny transport narkotyków, który miał zalać lokalny czarny rynek. W ręce mundurowych wpadło blisko 13 kilogramów zakazanych substancji, w tym kokaina, marihuana i tabletki MDMA. Za kratki trafiło dwóch mężczyzn, którym grozi teraz wieloletnia odsiadka. Mieszkańcy Zambrowa mogli przecierać oczy ze zdumienia, widząc skalę działań operacyjnych, jakie w ostatnich dniach prowadzili lokalni kryminalni. Dzięki precyzyjnym ustaleniom i błyskawicznej reakcji, policjanci zadali potężny cios narkobiznesowi w regionie. Efekt? Dwa spektakularne zatrzymania, arsenał narkotyków wyeliminowany z obiegu i zabezpieczona amunicja, na którą sprawcy nie mieli pozwolenia.
Wszystko zaczęło się od pracy operacyjnej zambrowskich funkcjonariuszy. Z ich ustaleń wynikało, że drogą ekspresową S8 może przemieszczać się samochód wypełniony "białą śmiercią". Mundurowi nie czekali – natychmiast przygotowali zasadzkę. Wytypowana Skoda została zatrzymana do kontroli w okolicach Zambrowa.
Policyjny nos nie zawiódł. Podczas przeszukania pojazdu, uwagę funkcjonariuszy przykuł 36-letni pasażer. Mężczyzna miał przy sobie foliową torbę, w której znajdował się niespełna kilogram sprasowanej, białej substancji. Wstępne badania narkotesterem potwierdziły najgorsze przypuszczenia – była to czysta kokaina. To jednak był dopiero początek wielkiego uderzenia, bo w tym samym czasie inna grupa policjantów pracowała już nad zatrzymaniem drugiego ogniwa tej nielegalnej układanki.
Kiedy jedna ekipa zabezpieczała towar na trasie S8, zambrowscy kryminalni namierzyli drugiego podejrzanego na terenie miasta. Widok był niemal filmowy: 33-letni mężczyzna pędził pomiędzy blokami, taszcząc dwie ciężkie torby podróżne. Jego nerwowe zachowanie nie pozostawiało złudzeń – w bagażu nie było ubrań na wakacje.
Po zatrzymaniu 33-latka i otwarciu toreb, oczom policjantów ukazał się ogromny magazyn narkotyków. Wstępne badania laboratoryjne wykazały, że mężczyzna przenosił 2,3 kilograma marihuany, kolejne 250 gramów kokainy, ponad 600 gramów tabletek MDMA oraz aż 8,6 kilograma innych substancji psychotropowych. Skala znaleziska zszokowała nawet doświadczonych śledczych – łącznie blisko 13 kilogramów substancji, które mogły zniszczyć życie tysiącom ludzi.
Przeszukanie bagażu 33-latka przyniosło jeszcze jedno groźne znalezisko. Oprócz kilogramów narkotyków, funkcjonariusze zabezpieczyli 23 sztuki ostrej amunicji. Jak się okazało, mieszkaniec Zambrowa nie posiadał na nią wymaganego zezwolenia, co tylko pogorszyło jego i tak fatalną sytuację prawną. Kolejne porcje zakazanych środków (około 35 gramów) policjanci znaleźli podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania.
Równolegle zabezpieczono majątek należący do starszego z zatrzymanych. U 36-latka mundurowi znaleźli gotówkę w kwocie 8800 złotych. Pieniądze zostały zabezpieczone na poczet przyszłych kar i grzywien. Śledczy nie mają wątpliwości, że obaj mężczyźni byli kluczowymi postaciami w dystrybucji środków odurzających na dużą skalę.
Obaj podejrzani usłyszeli już zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, a 33-latek dodatkowo odpowie za nielegalne posiadanie amunicji. Sytuacja 36-latka jest o tyle trudniejsza, że dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy. Za kratki trafiał już wcześniej za podobne czyny, co oznacza, że teraz sąd może wymierzyć mu karę zwiększoną nawet o połowę – czyli do 15 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Zambrowie zdecydował o zastosowaniu wobec obu mężczyzn najsurowszego środka zapobiegawczego. 33-latek i 36-latek spędzą najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie, oczekując na proces. Policja zapowiada, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej narkotykowej siatce. Dzięki tej akcji, zambrowskie ulice stały się znacznie bezpieczniejsze.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze