Jak skutecznie chronić polskie lasy w dobie gwałtownych zmian klimatu, postępującego odwodnienia oraz presji gatunków inwazyjnych? Odpowiedzi na te pytania poszukiwali uczestnicy Ogólnopolskiej Konferencji „Działania adaptacyjne służące zachowaniu trwałości lasu w obliczu współczesnych zagrożeń środowiska”, która właśnie odbyła się w murach Politechniki Białostockiej. To wydarzenie pokazało, że stolica Podlasia jest dziś kluczowym punktem na naukowej mapie Polski, gdzie teoria spotyka się z praktyką leśną w walce o przetrwanie naszych ekosystemów.
Politechnika Białostocka od lat udowadnia, że rozumie iż nowoczesna uczelnia techniczna to nie tylko beton, stal i algorytmy. To oznacza również głębokie zrozumienie procesów przyrodniczych. Sprawy lasów i ochrony dziedzictwa naturalnego są tu traktowane na równi z najbardziej prestiżowymi kierunkami inżynierskimi. Jak podkreślił dr hab. inż. Mirosław Świercz, prof. PB, I Zastępca Rektor uczelni, kontakt z lasami – zapoczątkowany niegdyś przez wydział w Hajnówce – jest z sukcesem kontynuowany przez Instytut Nauk Leśnych.
To właśnie ten instytut, funkcjonujący w ramach Wydziału Budownictwa i Nauk o Środowisku, stał się wizytówką PB. Skupia on ekspertów, którzy nie zamykają się w laboratoriach, ale ściśle współpracują z praktykami: leśnikami oraz przedstawicielami parków narodowych. Kierunek leśnictwo, prowadzony w Białymstoku od 2008 roku, kształci kadry gotowe na wyzwania XXI wieku, kładąc szczególny nacisk na gospodarowanie na obszarach przyrodniczo cennych, których na Podlasiu nie brakuje.
Największym wrogiem współczesnych lasów jest postępująca susza. Podczas części referatowej konferencji eksperci nie pozostawili złudzeń: z samym klimatem wygrać się nie da, ale można i trzeba łagodzić jego skutki. Prof. dr hab. inż. Piotr Banaszuk, Dyrektor Instytutu Nauk Leśnych PB, wskazał na fundamentalny problem niedoboru wody. Choć naukowcy nie są w stanie „dołożyć” deszczu, dysponują narzędziami, które pozwalają zatrzymać wodę w środowisku.
Kluczem do sukcesu jest szeroko pojęta retencja. Działania mitygujące, polegające na hamowaniu odpływu wody z siedlisk i zwiększaniu jej magazynowania w glebie, muszą być wdrażane natychmiast. Eksperci zgodnie apelują: nie możemy czekać na kompletne załamanie się ekosystemu. Renaturyzacja zdegradowanych terenów jest znacznie trudniejsza i kosztowniejsza niż profilaktyka i dbanie o to, by lasy zachowały swoją odporność już teraz. Dzięki badaniom prowadzonym na Politechnice Białostockiej, leśnicy zyskują naukowe fundamenty, które pozwalają im odejść od działania opartego wyłącznie na intuicji.
Konferencja w Białymstoku stała się także platformą do ogłoszenia ważnych zmian systemowych. Obecny na wydarzeniu Paweł Jaworski z Ministerstwa Klimatu i Środowiska poinformował o przygotowywanej nowej polityce odporności klimatycznej państwa. Ma ona objąć wszystkie gałęzie gospodarki, w tym w sposób szczególny leśnictwo. Resort zapowiada zmiany legislacyjne ułatwiające realizację projektów retencyjnych oraz nowe mechanizmy finansowania ochrony przyrody ze środków europejskich.
Współpraca ta ma wymiar bardzo praktyczny. Tadeusz Wilczyński, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, podkreślił, że nowoczesne leśnictwo musi opierać się na twardych danych dostarczanych przez naukowców. To właśnie naukowa analiza pozwala określić, w którym kierunku podążać, by za kilkadziesiąt lat nasze lasy wciąż pełniły swoje funkcje.
Finałem rozmów teoretycznych była wizja lokalna, która odbyła się 10 kwietnia. Uczestnicy konferencji udali się do Nadleśnictw Czarna Białostocka oraz Krynki. Tam, bezpośrednio w terenie, analizowali przykłady lasów podlegających dynamicznym przemianom oraz oceniali efekty już wdrażanych działań ochronnych. To połączenie sił Ministerstwa, Lasów Państwowych oraz środowiska akademickiego reprezentowanego przez PB daje nadzieję, że polska myśl naukowa skutecznie zabezpieczy zielone płuca regionu przed skutkami globalnego ocieplenia.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze