Od dłuższego czasu Miasto Białystok wymienia oświetlenie uliczne na nowsze, bardziej ekologiczne. Takie pojawiło się też między innymi na terenie Lasu Zwierzynieckiego, a w zasadzie na ulicy 11 Listopada. Ale zostały tam stare słupy, choć bardziej można mówić o ich fragmentach, które na razie jeszcze pozostaną i usunięte póki co nie będą.
Ulica 11 Listopada w Białymstoku jest chyba jedną z najpiękniejszych, zwłaszcza latem. Fragment od ulicy Zwierzynieckiej, biegnący do skrzyżowania z ulicą Słoneczną jest zwyczajnie tunelem leśnym, przez który jedzie się wyjątkowo przyjemnie. Stosunkowo niedawno było tam wymieniane oświetlenie uliczne, na nowe, bardziej wydajne i ekologiczne. Jednak pozostały stare słupy oświetleniowe, a bardziej ich szczątki, na które niedawno zwracała uwagę jedna z radnych.
W ślad za tym, zwróciła się więc z interpelacją do prezydenta Białegostoku, aby usunął stare fragmenty słupów, bo te w jej ocenie, są zagrożeniem dla kierowców i rowerzystów. Jak wskazywała, trzeba je usunąć tym bardziej, że nie spełniają swojej roli. Skoro pojawiły się nowe latarnie z oświetleniem ulicznym, stare powinno zniknąć.
„Przeprowadzone prace modernizacyjne doprowadziły do sytuacji, w której obok nowych latarni pozostawiono obcięte kikuty starego oświetlenia ulicznego. Pozostawienie ich na poboczu spowodować może zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – tak samochodowego, jak i rowerowego. W związku z powyższym wnoszę o usunięcie tych pozostałości starych latarni” – prosiła radna Katarzyna Bagan – Kurluta.
W odpowiedzi usłyszała, że te kikuty pozostaną, bo na razie pozostać muszą. Choć nie spełniają swojej roli oświetleniowej, są jednak tak zwanymi punktami osnowy geodezyjnej. Zostały naniesione na mapę geodezyjną Miasta Białegostoku i tworzą bowiem układ odniesienia dla prac geodezyjnych oraz kartograficznych. I po to, aby je usunąć, trzeba przeprowadzić odrębny proces, który wiąże się z określonymi wydatkami z budżetu. A takich pieniędzy w budżecie na razie nie ma.
„Na chwilę obecną nie jest możliwe podjęcie ww. działań z uwagi na brak wystarczających środków finansowych, jakimi dysponuje Miasto na realizację inwestycji. W świetle przepisów ww. urządzenia umieszczone są poza skrajnią drogową określoną w rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej i nie stanowią zagrożenia dla uczestników ruchu drogowego.” – odpisał na interpelację radnej sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.
Ale być może słupy znikną, tylko nieco później. Miasto będzie rozważało przeniesienie tej osnowy geodezyjnej i likwidację pozostałości starych latarni. W każdym razie będzie wzięte to pod uwagę, kiedy znajdą się pieniądze na ten cel.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze