Jedni się cieszą, inni wręcz odwrotnie. Ale faktem jest, że szczepionki na koronawirusa dotarły już do Polski oraz innych krajów Unii Europejskiej. Jeszcze w minioną sobotę na Słowacji jako pierwszy zaszczepił się lekarz chorób zakaźnych Vladimir Krczmery, a zaraz po nim inni lekarze i członkowie rządu. W Polsce szczepienia zaczną się od dziś. Także w naszym regionie szczepionki po raz pierwszy przyjmą pracownicy służby zdrowia.
Kiedy na świecie, a następnie w Polsce pojawiła się epidemia koronawirusa najczęściej zadawanym przez wszystkich pytaniem było – kiedy pojawią się szczepionki i leki na tego wirusa. Ale dość szybko pojawiła się duża grupa ludzi, która negowała szczepionki w ogóle, a kiedy było wiadomo, że lada moment będzie dostępna szczepionka na koronawirusa, coraz mniej osób czekało, by się zaszczepić. Dziś – jak wskazują badania – więcej Polaków boi się szczepionek niż zakażenia koronawirusem czy zachorowania na COVID-19.
Przedstawiciele polskiego rządu od początku informowali, że szczepionki będą bezpłatne, a zaszczepić się nimi będzie mógł ten, kto będzie chciał. Żadnego przymusu w tym względzie nie będzie. I takie stanowisko prezentuje do chwili obecnej. Z tym, że szczepionki właśnie dotarły do Polski i od dziś rozpoczną się szczepienia. Najpierw personelu medycznego, następnie mundurowych, a w pierwszej połowie stycznia mają ruszyć masowe szczepienia wszystkich chętnych Polaków. Przez ostatnie tygodnie przygotowywano punkty szczepień w całym kraju, aby chętni nie mieli problemów z przyjęciem szczepionki.
Dostawy ze szczepionkami przeciwko COVID-19 powinny dotrzeć do wszystkich szpitali w Polsce do godz. 11 w niedzielę – poinformował w sobotę, 26 grudnia, prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski. Dodał, że transporty ruszą w niedzielę nad ranem. Kuczmierowski poinformował również, że pierwsze szczepionki powinny do szpitali trafić już po godzinie 6 rano.
- Do godz. 11 spodziewamy się, że te wszystkie dostawy zostaną zrealizowane – dodał.
Prezes wskazał, że pierwsza partia 10 tys. szczepionek ma zostać od razu zużyta, tzn. nie będzie dzielona na konieczną kolejną dawkę, którą trzeba podać, by była ona skuteczna. Przypomniał, że do końca grudnia do Polski ma trafić kolejnych 300 tys. dawek, a do końca stycznia 1,5 mln.
- Z kolejnych dostaw będziemy odkładać odpowiednie ilości, żeby po tych 21 dniach zaszczepić kolejny raz – powiedział.
Kuczmierowski wyjaśnił też, że oprócz szczepionek do szpitali w niedzielę trafią dodatkowe wymagane przy szczepieniach akcesoria jak igły, szczepionki, waciki, czy plastry. Przekazał, że jedna porcja szczepionki, jaką zapewnił producent, pozwala zaszczepić pięć osób. Przed zaaplikowaniem jej należy ją rozcieńczyć roztworem soli fizjologicznej i następnie pobrać do pięciu strzykawek. Zwrócił uwagę, że taka forma dostarczenia szczepionki zdecydowanie przyspieszyła jej produkcję.
- Kiedy producent musiałby produkować ampułko-strzykawki ten proces byłby dłuższy i czas oczekiwania by się rozciągnął (na dostarczenie szczepionek - PAP) – zaznaczył.
Szef ARM dodał, że w kolejnych etapach Agencja będzie regularnie dostarczać szczepionki do szpitali w ilości pozwalającej zaszczepić ludzi przez 120 godzin przez 5 dni. Zwrócił uwagę, że właśnie 5 dni to okres, w którym należy zużyć szczepionkę po wyjęciu jej z chłodni, w której musi być ona przechowywana. Ale z tym w pierwszy dzień szczepień w naszym regionie raczej problemów nie będzie. Dziś zamierzają zaszczepić się medycy w kilku szpitalach województwa podlaskiego.
„Uprzejmie informuję, iż jutro (27.12) o godz.10.30 w Szpitalu MSWiA w Białymstoku odbędzie się pierwsze w województwie szczepienie personelu medycznego przeciwko COVID-19. Szczepienia odbędą się w pomieszczeniu po dawnej aptece na parterze (część szpitala, strefa zielona), przy głównym wejściu do budynku (wejście od ulicy Ciepłej) Adres szpitala – ul. Fabryczna 27” – poinformowała jeszcze w minioną sobotę Anna Dzierszko z biura prasowego wojewody podlaskiego.
Będzie to pierwsze szczepienie na koronawirusa w naszym regionie. Ale jeszcze tego samego dnia zaszczepią się inni pracownicy służby medycznej. Punktualnie o godz. 13.00 szczepionkę ma przyjąć prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii. W dalszej kolejności zaszczepionych zostanie 9 pracowników szpitala USK w Białymstoku oraz Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, w tym zaszczepi się Jego Magnificencja Rektor uczelni prof. Adam Krętowski. Szczepienia te będą mogły obserwować media.
Identycznie będzie w szpitalu wojewódzkim w Łomży, który podlega marszałkowi województwa podlaskiego. Tam także media będą mogły obserwować, jak szczepieniom poddaje się pierwsza osoba. W tym przypadku jednak nie ma informacji, czy będzie to ktoś z personelu szpitala, czy ktoś inny. Ale faktem jest, że od niedzieli, 27 grudnia, ruszają szczepienia w kilku placówkach medycznych w naszym regionie. Później szczepionki będą przyjmowali już chętni, nie będący na pierwszym froncie walki z koronawirusem.
Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19 zakłada, że przed akcją szczepienia populacyjnego Polaków zaszczepione zostaną między innymi. osoby pracujące w ochronie zdrowia, nie tylko personel medyczny, ale także pomocniczy i administracyjny. Szpitale jeszcze do 28 grudnia 2020 r. zbierają dane personelu medycznego i niemedycznego, który zostanie zaszczepiony w specjalnie przygotowanych placówkach. Szczepienia zaplanowano w 72 tak zwanych szpitalach węzłowych. Sama zaś szczepionka jest rozprowadzana w UE pod marką Comirnaty, która – jak wyjaśniają producenci, firmy Pfizer i BioNTech – stanowi połączenie terminów COVID-19 i mRNA oraz angielskich słów community (wspólnota) i immunity (odporność).
Dodamy jeszcze w tym miejscu, że taka forma szczepień, jaka będzie dostępna dla mediów, a którą też będą mogli zobaczyć dzięki nim całe rzesze Polaków, ma na celu pokazanie, że szczepionka jest bezpieczna i zachęcić ma tym samym do zapisywania się do masowych szczepień, które w całej Polsce mają rozpocząć się już za około trzy tygodnie. Jak podkreślają eksperci, pozwoli to opanować zarazę i wrócić w przyszłym roku do zwykłego funkcjonowania, jakie znaliśmy przed wybuchem epidemii.
(Źródło: PAP/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: MSWiA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto chce się szczepić niech się szczepi. Mi to nie przeszkadza. Mnie do szczepienia eksperymentalną szczepionką eugenika Gatesa nie zaszczepicie.
Kto chce się szczepić niech się szczepi. Mi to nie przeszkadza. Mnie do szczepienia eksperymentalną szczepionką eugenika Gatesa nie zaszczepicie.