Reklama

Ostatki Jagi w Belek. W piątek dwa sparingi przed powrotem - linki do transmisji

To już ostatnia prosta przygotowań Dumy Podlasia do rundy wiosennej 2026 roku. Jagiellonia od kilkunastu dniach pracuje w ośrodku w Belek, ale już w piątek gracze będą powoli pakowali walizki. Zanim w sobotę zaczną powrót do zasypanej śniegiem Polski rozgrają w piątek dwa sparingi. 23 stycznia zawodnicy Adriana Siemieńca rozegrają dwa mecze kontrolne z rywalami z Bałkanów: FK Čukarički Belgrad i NK Maribor.

Maraton w Belek: Serbowie rano, Słoweńcy po południu

Sztab szkoleniowy zaplanował na piątek dwa spotkania, aby każdy z zawodników mógł spędzić na boisku jak największą liczbę minut w pełnym wymiarze czasowym. Już o godzinie 9,00 (czasu polskiego) żółto-czerwoni zmierzą się z serbskim FK Čukarički Belgrad. To solidna marka tamtejszej SuperLigi, która obecnie zajmuje 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 30 punktów i aż 16 punktami straty do liderującego Partizanu Belgrad i 15 pkt z Creną Zvezdą Belgrad. Serbowie, znani z twardej, fizycznej gry, mają już za sobą sparing z polskim akcentem – niedawno zremisowali 1:1 z Cracovią.  Ekipa z Serbii poza meczem 14 stycznia z Pasami rozegrała mecze towarzyskie rozgrywali z czeskim Slovacko 0:1 oraz austriackim BW Linz 1:1. 

Prawdziwe wyzwanie przyjdzie jednak po południu. O godzinie 16.00 (czasu polskiego) jagiellończycy wybiegną na murawę, by zagrać z słoweńskim NK Maribor. Ten zespół to rywal z wyższej półki niż Serbowie, regularny uczestnik europejskich pucharów i aktualnie trzecia siła swojej ligi. Choć ich ostatnie wyniki sparingowe (przegrane z serbską Vojvodina 1:2 oraz węgierskim Debreczynem 2:3) wskazują, że zimą nie są aż tak silni to jest wymagający rywal. Słoweński zespół zajmuje 3 miejsce w tabeli najwyższej ligi tego kraju z 31 punktami ustępując wyraźnie NK Celje (strata aż 12 oczek). Słoweńcy mają opinie ekipy grającej technicznie i potrafiącej wykorzystać błędy rywali w defensywie.  

Reklama

Powrót Jóźwiaka i walka o formę

Kibiców Jagiellonii cieszy powrót do zdrowia i regularnych treningów Kamila Jóźwiaka. Skrzydłowy, który przez ostatnie miesiące zmagał się z urazami, nie kryje optymizmu i w wypowiedziach dla klubowych mediów zapowiadał:

 – Mój rozbrat z piłką trwał kilka miesięcy, ale czuję się coraz lepiej. Liczę, że wiosna będzie dla mnie dużo lepsza. Wiem, że wtedy będę mógł pokazać najlepszą wersję samego siebie – deklarował Jóźwiak.

Jagiellonia w Turcji jak dotąd nie wygrała. Porażka 1:4 z austriackim LASK Linz (gol Pululu) oraz remis 1:1 z CSKA Sofia (trafienie Lozano) pokazały, że zespół w trakcie ciężkich przygotowań jeszcze nie imponuje formą. Piątkowe mecze mają być ostateczną odpowiedzią na pytanie, w którym miejscu znajduje się drużyna przed inauguracją ligi.

Reklama

Z tureckiego słońca w polski mróz

Zaraz po piątkowych meczach jagiellończycy będą przygotowywali się do powrotu do Polski, który zaplanowany jest na sobotę.Przeskok temperaturowy będzie ogromny – z blisko 15 stopni w Belek prosto w kilkunastostopniowy mróz, który od kilku dni trzyma nasze województwo w uścisku. 

Czasu na aklimatyzację nie będzie dużo. Pierwszy mecz o punkty w 2026 roku Jaga rozegra już w sobotę, 31 stycznia o 17.30, mierząc się na wyjeździe z Widzewem Łódź. Białostoccy kibice na własnym stadionie zobaczą drużynę kilka dni później, w środę 4 lutego, podczas zaległego starcia z GKS-em Katowice.

Reklama

Czy zimowe szlify w Turcji przyniosą owoce w walce o obronę pozycji w czubie tabeli? Odpowiedź poznamy już niebawem.

Jaga z FK Cukaricki gra o godzinie 9.00, a mecz można będzie obejrzeć na kanale Jaga TV link do transmisji TUTAJ ), a ekipą NK Maribor o godz. 16.00  - link do transmisji TUTAJ

Przemysław Sarosiek 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/01/2026 21:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama