Reklama

Podróżni mogą nie mieć lekko. W środę może odbyć się blokada głównej magistrali

Sprawa jeszcze nie jest przesądzona, ale podróżni powinni wiedzieć, że w najbliższą środę, 14 listopada, mogą mieć kłopoty w poruszaniu się koleją. Podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi grożą blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej, co może sparaliżować ruch kolejowy w całym kraju.

Ostrzeżenie w sprawie możliwego protestu zostało już przesłane do zarządu Polskich Kolei Państwowych oraz do kancelarii premiera RP. Podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi grożą blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej, ponieważ są bardzo duże opóźnienia w płatnościach za wykonaną pracę linii Dęblin–Lublin oraz Leszno–Rawicz. Protestować może aż około 30 firm, które podpisały się pod listem, jaki trafił do spółki PKP PLK oraz kancelarii premiera.

Podwykonawcy, mimo że wykonali swoją pracę, nie otrzymali należnych płatności jeszcze od czerwca tego roku. Astaldi zalega im na kwotę około 140 milionów złotych. Zresztą te 30 firm, to nie wszystkie, które były zaangażowane w budowę linii Dęblin–Lublin oraz Leszno–Rawicz. Są jednak i dobre informacje. Należności już zostały przejęte przez zarząd PKP PLK i wypłacane są sukcesywnie. Przelano już około 62 miliony złotych. Ale jednak nie do wszystkich firm – podwykonawców trafiły. I to właśnie ci, którzy jeszcze pieniędzy nie otrzymali grożą teraz protestem i blokadą ruchu kolejowego w całym kraju.

Reklama

- Z podwykonawcami, dostawcami czy usługodawcami powinni dyskutować ci, którzy są w posiadaniu materiałów w ręku, na podstawie których można dokonywać wypłat. Te materiały są w posiadaniu PKP PLK. Oczywiście, my się teraz będziemy zastanawiali, czy we wtorek jesteśmy w stanie takie spotkanie odbyć – przekazał wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel Radiu Maryja.

Zanim do blokady dojdzie, we wtorek, 13 listopada, najprawdopodobniej odbędą się rozmowy z przedstawicielami ministerstwa infrastruktury oraz dyrektorami PKP PLK. Przynajmniej takiego spotkania nie wykluczył wiceminister Bittel. Ale to od ich powodzenia, nawet jeśli będą to tylko rozmowy z przedstawicielami spółki kolejowej, zależeć będzie, czy ruch kolejowy w Polsce zostanie sparaliżowany, czy nie. Wiceminister podkreślił również, że jest gotowy do rozmów, ale nie w formie stawiania ultimatum. Ministerstwo oraz spółka PKP PLK stanęły bowiem na wysokości zadania i zajęły się problemem.

Reklama

Jeśli rozmowy nie powiodą się, pasażerowie korzystający z przejazdów koleją muszą przygotować się na utrudnienia, bowiem blokada Centralnej Magistrali Kolejowej utrudni przejazdy pociągami w całym kraju. Możliwe będą opóźnienia pociągów, bo nawet zorganizowanie objazdów wokół miejsca protestu, będzie powodowało również opóźnienia w przejazdach do miejsca docelowego.

(Cezarion/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość1234 - niezalogowany 2018-11-13 03:05:06

    Jak się należy to trzeba zapłacić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-11-13 19:29:26

    Huk z CMK najważniejsze są dworce, PKP stawia na dworce to jest przyszłość kolei DWORCE. Najbardziej głupia i najbardziej skorumpowana firma w kraju.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama