Reklama

Policjanci nie będą sprawdzać ile osób świętuje w domach

Zalecenia sanitarne odnośnie spędzania Świąt Bożego Narodzenia są jasne i klarowne. W naszych domach powinniśmy się ograniczyć do wspólnych spotkań wyłącznie w gronie najbliższych. Ale wbrew temu, co słyszeliśmy w ostatnich dniach, Policja nie będzie kontrolowała, ile osób siedzi przy świątecznym stole.

Ta obecna równowaga pod względem liczby zakażeń koronawirusem, jest krucha, ale udało się ją uzyskać – ocenia dr hab. Jarosław Drobnik, epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Ta równowaga jest jednak dalece niezadowalająca. Bo każdego dnia przybywa nam kilka lub kilkanaście tysięcy pacjentów. Niemniej, jest to znacząca różnica od końcówki października i początków listopada, kiedy liczba zakażonych przekraczała 20, a nawet i 30 tysięcy.

Zdaniem eksperta kluczowe będzie, jak się wszyscy zachowamy w święta oraz w Sylwestra, czy będziemy odpowiedzialni i gotowi przestrzegać ogłoszonych restrykcji. Wiadomo, że nie wszyscy chcą się do nich stosować, a nawet są tacy, którzy negują istnienie epidemii. Stąd też pojawiają się apele o zdrowy rozsądek i nie lekceważenie zaleceń, zwłaszcza w okresie świąteczno – noworocznym.

Reklama

- Wiadomo, że trzeba się liczyć z jakimś wzrostem zakażeń, bo nie wszyscy dostosują się do ogłoszonych restrykcji. Jednak fakt, że większość osób spędzi święta w węższym gronie, a potem dzieci jeszcze pozostaną na feriach, może sprawić, iż drugą połowę stycznia i początek lutego będziemy mieli spokojniejszą. I nie powinno być wzrostu zachorowań, o ile nie wydarzy się coś nadzwyczajnego – powiedział dr Drobnik. – Mamy szanse uniknąć wzrostu zakażań, jeśli restrykcje zostaną zachowane i rytm szczepień jakoś zaskoczy – dodał dr Drobnik.

W ślad za takimi głosami pojawiło się w sieci internetowej wiele informacji, jakoby Policja miała nachodzić nas w domach i liczyć ludzi w nich przebywających. Na tych, którzy nie będą stosować się do zaleceń, aby poza domownikami było nie więcej niż dodatkowych pięć osób, miały być nakładane mandaty karne. Jest to nieprawda. Bo nic takiego nie będzie miało miejsca.

Reklama

- Wbrew pojawiającymi się fake news, policjanci nie będą prowadzić akcji związanych z kontrolą liczby osób podczas świątecznych przyjęć. Naszym priorytetem jest niezmiennie zapewnienie bezpieczeństwa – poinformował podinspektor Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Przekazujemy tę informację, ponieważ policjanci na co dzień pracują wystarczająco ciężko i nie ma potrzeby, aby oceniać ich źle przez pryzmat rozpowszechnianych nieprawdziwych informacji. Taka sytuacja jednak nie oznacza, że dozwolone są duże przyjęcia rodzinne. Bo jeśli dojdzie do tysięcy dodatkowych zakażeń, to więcej pracy będą mieli pracownicy służby zdrowia, którzy od marca tego roku pracują w pełnym reżimie sanitarnym. Wystarczy odrobina odpowiedzialności nas wszystkich, aby uniknąć najgorszego. Warto przypomnieć, że tylko w Polsce koronawirus i choroba, którą wywołuje, pochłonął już około 27 tysięcy istnień ludzkich. Na całym świecie zmarło natomiast prawie 1 mln 800 tysięcy ludzi.

Reklama

(Źródło: PAP/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: podlaska.policja.gov.pl)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama