Laboratorium Metabolomiki i Proteomiki Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku rozpoczyna pionierski projekt badawczy. Dr Dariusz Kiejza otrzymał grant Narodowego Centrum Nauki Miniatura 9 na stworzenie wyjątkowo precyzyjnej metody wykrywania substancji PFAS w osoczu krwi, co ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia ich potencjalnego wpływu na rozwój raka tarczycy.
PFAS, czyli substancje per- i polifluoroalkilowe, to grupa niezwykle trwałych związków chemicznych. Powszechnie stosowane w przemyśle i produktach codziennego użytku (od nieprzywierających patelni po opakowania), zasłużyły sobie na miano "wiecznych chemikaliów", ponieważ praktycznie nie ulegają rozkładowi i mogą zalegać w ludzkim organizmie przez wiele lat.
Współczesna nauka coraz śmielej łączy obecność PFAS w organizmie z szeregiem problemów zdrowotnych, w tym z zaburzeniami gospodarki hormonalnej, osłabieniem układu odpornościowego oraz zwiększonym ryzykiem rozwoju niektórych nowotworów. Szczególną uwagę badaczy przyciąga związek między narażeniem na te substancje a ryzykiem zachorowania na raka tarczycy. Jednak precyzyjne mechanizmy tego powiązania wciąż pozostają nieznane.
Projekt dr. Kiejzy, wspierany grantem o wartości 47 190 zł, ma na celu opracowanie narzędzia, które pozwoli na dokładne zbadanie tej korelacji. Kluczowym elementem będzie stworzenie bardzo precyzyjnej metody oznaczania blisko 40 różnych związków PFAS w zaledwie jednej próbce osocza krwi.
W tym celu badacz wykorzysta zaawansowaną technikę LC-QQQ-MS (chromatografię cieczową sprzężoną z potrójnym kwadrupolowym spektrometrem mas). Aby uzyskać najwyższą jakość i wiarygodność danych, w procesie optymalizacji eksperymentu kluczową rolę odegra metodyka DoE (Design of Experiments - planowanie eksperymentów).
Nowo opracowana metoda nie pozostanie w sferze badań podstawowych. Zostanie ona niezwłocznie zastosowana do analizy osocza pacjentów z rakiem tarczycy.
Dzięki połączeniu danych o stężeniu PFAS z już posiadanymi wynikami metabolomicznymi, naukowcy z UMB będą w stanie wskazać, które szlaki metaboliczne ulegają zaburzeniu pod wpływem "wiecznych chemikaliów" i mogą potencjalnie uczestniczyć w procesie nowotworowym.
Sukces projektu dr. Kiejzy może mieć wymierny wpływ na przyszłe działania kliniczne i epidemiologiczne. Opracowana w Białymstoku metoda ma szansę stać się standardowym narzędziem pomagającym w identyfikacji osób najbardziej narażonych na szkodliwe działanie PFAS oraz w monitorowaniu długotrwałej ekspozycji. Ostatecznym celem jest przełożenie tych odkryć na lepszą profilaktykę i skuteczniejsze strategie ochrony zdrowia publicznego przed zanieczyszczeniami środowiskowymi.
(PW)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie