Reklama

Pogodowy rollercoaster na Podlasiu. Głowa pęka? To nie przypadek, to barometry!

Jeśli od rana czujecie się, jakby ktoś „wyjął Wam wtyczkę z kontaktu”, a ulubiona kawa nie smakuje tak dobrze jak zwykle – spokojnie, to niekoniecznie nadmiar obowiązków lub weekendowa chandra. Nad województwem podlaskim rozkręca się właśnie pogodowa karuzela, której głównym aktorem jest gwałtownie zmieniające się ciśnienie. Przed nami kilka dni, które wystawią nasze organizmy na solidną próbę.

Poniedziałek pod znakiem deszczu i niskiego ciśnienia

Zaczynamy od spadków ciśnienia: Choć w niedzielę jeszcze czeka nas względnie stabilna aura ale dająca się już trochę we znaki to do jutra ciśnienie w naszym regionie wyraźnie spadnie. Zgodnie z prognozami, w północnej części województwa (okolice Suwałk i Augustowa) barometry wskażą około 1004 hPa, natomiast w Białymstoku i na południu regionu (Bielsk Podlaski, Siemiatycze) oscylować będą w granicach 1007–1009 hPa.

Niestety, spadkowi ciśnienia towarzyszyć będzie mało optymistyczna aura. IMGW wydało ostrzeżenia pierwszego stopnia przed opadami deszczu oraz lokalnymi oblodzeniami, co na podlaskich drogach może oznaczać tradycyjną „szklankę”. Niebo będzie szczelnie przykryte chmurami, a wilgoć spotęguje odczucie chłodu. Jeśli planujecie podróż trasą S8 lub DK19, zdejmijcie nogę z gazu – widoczność może być ograniczona, a nawierzchnia wyjątkowo zdradliwa.

Reklama

Gwałtowny zwrot akcji: Od wtorku barometry oszaleją

Prawdziwy szok dla naszych organizmów nadejdzie jednak we wtorek. To właśnie wtedy trend się odwróci i ciśnienie zacznie gwałtownie rosnąć. Tempo tego wzrostu będzie wręcz rekordowe. Już w środę w Białymstoku i okolicach wartości na barometrach mogą przekroczyć barierę 1090 hPa.

Tak gwałtowny skok – o ponad 50 jednostek w zaledwie kilkanaście godzin – to zjawisko, które rzadko przechodzi bez echa. Dla nas, mieszkańców północno-wschodniej Polski, oznacza to zmianę masy powietrza, co często wiąże się z silniejszymi porywami wiatru. Choć niebo może zacząć się przecierać, nie dajcie się zwieść słońcu – dynamiczne zmiany ciśnienia to „paliwo” dla silnego wiatru, który może obniżać temperaturę odczuwalną.

Reklama

Meteopaci na celowniku. Jak przetrwać ten tydzień?

Co to oznacza dla przeciętnego mieszkańca Podlasia? Przede wszystkim trudne dni dla meteopatów. Tak duże i szybkie wahania ciśnienia to prosta droga do nasilenia się różnorodnych bólów – od migren po bóle stawów. Możemy odczuwać silną senność, rozkojarzenie, a nawet niewytłumaczalny niepokój czy drażliwość.

Jak sobie z tym radzić? Eksperci są zgodni: najlepszym lekarstwem, paradoksalnie, nie jest kolejna kawa, ale ruch. Mimo deszczowej aury za oknem, warto wybrać się na chociażby 20-minutowy spacer do parku lub lasu. Świeże powietrze pomoże dotlenić organizm i nieco złagodzić skutki ciśnieniowego szoku. Równie ważny będzie odpoczynek – w najbliższy wtorek i środę odpuśćmy sobie bicie rekordów wydajności i dajmy sobie prawo do chwili wytchnienia.

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/02/2026 13:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama

Najnowsze