Reklama

Ponad 27 tys. nowych zakażeń koronawirusem w Polsce

Jeszcze dwa tygodnie temu praktycznie było nie do pomyślenia, że znów w Polsce będziemy mieli przyrost zakażeń po wyżej 20 tys. dziennie. Ale jest jeszcze gorzej, bo ten przyrost sięga już blisko 30 tys. na dobę. Tak przynajmniej wynika z danych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia i służby sanitarne. Co gorsza, w ciężkim stanie do szpitali trafiają coraz młodsi pacjenci.

Szef KPRM Michał Dworczyk był pytany na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie, kiedy – w związku z postępami w szczepieniu Polaków – planowany jest powrót służby zdrowia do normalnego funkcjonowania.

- Jesteśmy zdeterminowani, by tak było, jeśli sytuacja pandemiczna na to będzie pozwalała. Zwracam uwagę, że mamy dziś i tak lepszą sytuację w służbie zdrowia, niż to było późną jesienią ubiegłego roku, kiedy mierzyliśmy się z drugą falą koronawirusa. Wtedy kilkadziesiąt tysięcy pracowników służby zdrowia, zawodów medycznych: pielęgniarek, ratowników medycznych albo było chorych, albo było na kwarantannie – powiedział Dworczyk.

Reklama

Podkreślił, że obecnie dzięki zaszczepieniu "znakomitej części" tych grup zawodowych te osoby z personelu medycznego, które są chore, stanowią "naprawdę minimalny odsetek wśród chorujących" i dzięki temu mogą pomagać pacjentom.

- Więc mamy nadzieję, że sytuacja pandemiczna na to pozwoli, oczywiście służba zdrowia będzie wracała do normalnego rytmu funkcjonowania jak najszybciej – oświadczył Dworczyk.

A służba zdrowia w tej chwili jest bardzo potrzebna, także w szpitalach covidowych, do których trafiają pacjenci. Trafia ich tam coraz więcej, na dodatek znacznie młodszych niż trafiało podczas dwóch pierwszych fal epidemicznych koronawirusa. I jak twierdzą lekarze, pacjenci obecnie trafiają w znacznie poważniejszym stanie. To efekt samoleczenia się w domu, albo zbyt późne zgłoszenie się do lekarzy po pomoc. Od ponad tygodnia z całej Polski płyną informacje, że pod respiratorami leżą teraz głównie 30-40 latkowie i nieco starsi.

Reklama

Przybywa ich zresztą bardzo dużo. Tylko minionej doby przeprowadzono w całej Polsce ponad 86,2 tys. testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 z czego 27 278 wyników było pozytywnych, potwierdzających zakażenie. Najwięcej z nich odnotowano na terenie województwa mazowieckiego (4408), śląskiego (3788), wielkopolskiego (2493), dolnośląskiego (2371) oraz małopolskiego (2192). Od wczoraj zmarło także w kraju 356 osób.

Z powodu COVID-19 zmarło 78 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 278 osób” – przekazało w komunikacie na Twitterze Ministerstwo Zdrowia.

Reklama

W województwie podlaskim od wczoraj odnotowano z powodu choroby COVID-19 i chorób współistniejących 11 zgonów. Z kolei na 1732 wykonane testy laboratoryjne potwierdzono 486 zakażeń. I był to najniższy wynik w Polsce. Najwięcej nowych pacjentów pojawiło się w Białymstoku (131), w Łomży (79), w powiecie białostockim (61), w powiecie kolneńskim (37), w powiecie sokólskim (29), w powiecie grajewskim (27), w powiecie łomżyńskim i w mieście Suwałki (26), w powiecie augustowskim (25), w powiecie zambrowskim (23) oraz w powiecie siemiatyckim (20).

W szpitalach w całej Polsce przebywa w tej chwili 21 858 chorych z COVID-19, a 2190 z nich jest podłączonych do respiratorów – podało w czwartek Ministerstwo Zdrowia.

Reklama

Resort poinformował również, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowane jest 30 698 łóżek i 3021 respiratorów.

(Źródło: PAP/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: 1PBOT)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama