Reklama

Ponad 30 cudzoziemców usiłowało się przedostać do Polski minionej doby

Optymistyczne prognozy odnośnie zakończenia wojny na Ukrainie mówią o końcówce tego roku. Przynajmniej takiego zdania jest minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, który zaznaczył, że Ukraina nadal potrzebuje dostaw broni. Tę informację podajemy już na początku dlatego, że być może wraz z końcem wojny na Ukrainie, skończy się też wojna hybrydowa Białorusi i Rosji przeciwko Polsce.

Dziś nie ma już żadnej wątpliwości, że rozpoczęta ponad rok temu wojna hybrydowa Białorusi przeciwko Polsce, Litwie i Łotwie była w rzeczywistości pomysłem Federacji Rosyjskiej i ściśle była związana z planowanym atakiem na Ukrainę. Cele były zasadniczo dwa – po pierwsze zająć opinię publiczną problemami na granicy w tych właśnie państwach, co miało się dalej przenieść na cały kontynent. Po drugie – wzbudzić niechęć do uchodźców.

W pierwszym przypadku, początkowo szło wszystko według planu. Opinię publiczną udało się zająć – choć głównie tym, co działo się na granicy polsko – białoruskiej. Ogromną rolę odegrali w tej sprawie tak zwani pożyteczni idioci, którzy powtarzali propagandę i dezinformację białoruską oraz rosyjską aż do krańców Unii Europejskiej na drugiej stronie kontynentu. Społeczność litewska i łotewska okazała się być mądrzejsza w tej materii, ponieważ mimo identycznych problemów zafundowanych przez reżim Łukaszenki i Putina, problemy te nie były roztrząsane i niesione dalej.

Reklama

Plany Kremla i Mińska za to poniosły kompletne fiasko w kontekście zniechęcenia społeczności do uchodźców. Zdecydowana większość ludzi potrafiła bowiem odróżnić uchodźców wojennych od nielegalnych migrantów, którzy cały czas pojawiali się pod granicami Polski, Litwy i Łotwy. I pojawiają się nadal, angażując uwagę służb granicznych i mundurowych, które pilnują bezpieczeństwa. Minionej doby zatrzymanych zostało dwóch przemytników ludzi, którzy przyjechali pod granicę w celu odebrania migrantów, jacy mieli się przedostać z Białorusi do Polski. Co się nie udało w wyniku interwencji Straży Granicznej.

W dn. 04.06 na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 32 os. - m.in. ob. Kongo, Kamerunu, Gwinei i Tunezji. Zdarzenia były na odcinkach #PSGPłaska #PSGBiałowieża #PSGKuźnica #PSGNowyDwór #PSGDubiczeCerkiewne. Zatrzymano 2 os. za pomocnictwo ob. Turcji i Mołdawii” – poinformowała w twitterowym komunikacie Straż Graniczna.

Reklama

Przemyt i handel ludźmi jest na tyle dochodowym biznesem, że ani Rosja, ani Białoruś, mimo, że nie udało się i już raczej się nie uda, zdestabilizować sytuacji w państwach Basenu Morza Bałtyckiego, prawdopodobnie nie zrezygnują z wojny hybrydowej. W związku z nałożonymi poważnymi sankcjami, a ten biznes jest nielegalny i nie objęty sankcjami, więc na nim obydwa reżimy zarabiają ogromne pieniądze.

Reklama

Stąd też można zakładać, że nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie, prawdopodobnie będziemy dalej mieli do czynienia z powstrzymywaniem nielegalnej migracji. Choć dziś nikt nie jest w stanie dokładnie przewidzieć tego, co się stanie.

(Cezarion/ Foto: Twitter.com/ 16 Dywizja Zmechanizowana)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama