Reklama

Pożar w Studziankach ugaszono dopiero wczoraj przed południem. Co dalej z sortownią odpadów?

Pożar w Studziankach to dla strażaków nie pierwszyzna. Co nie znaczy, że akcje gaśnicze są łatwe. Wprost przeciwnie. Są bardzo angażujące i niebezpieczne. Pożar, który wybuchł w środowy wieczór został opanowany dopiero w czwartek po południu. Ale teraz pojawia się zasadnicze pytanie – skoro pożarów jest tak wiele, co dalej z sortownią i wysypiskiem w Studziankach?

Strażacy zakończyli swoją akcję gaśniczą w Studziankach dopiero w czwartek po południu. Polecili również firmie, do której należy sortownia odpadów, zasypać żwirem hałdę, która się paliła przez wiele godzin. Jako, że była już to kolejna akcja strażaków w tym miejscu, to wiedzą oni doskonale, że taki system zabezpieczenia ewentualnych zarzewi ognia jest najskuteczniejszy. Hałda śmieci w Studziankach paliła się bowiem już siódmy raz od 2012 roku. I za każdym razem strażacy mieli pełne ręce roboty, na dodatek bardzo niebezpiecznej. W minioną środę, oprócz walki z żywiołem na miejscu, trzeba było jeszcze zabezpieczyć las po sąsiedzku, ponieważ istniało realne zagrożenie, że płomienie z sortowni dotrą do drzew.

- Po południu akcja strażaków zakończyła się, pracownicy prywatnej firmy, na terenie której doszło do pożaru, mają już sami dokończyć zasypywanie hałdy – przekazał serwisowi PAP rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku Paweł Ostrowski.

Reklama

Jednak należy wiedzieć, że taki pożar, nawet jeśli strażacy panują nad żywiołem, może stanowić również realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób mieszkających w dalszej odległości. Chodzi przede wszystkim o dym i substancje w nim zawarte. Stąd, dość szybko po wybuchu pożaru Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska musiał sprawdzić, czy dym oraz substancje wydzielające się w wyniku spalania śmieci, nie są groźne dla mieszkańców.

Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce udała się ekipa inspektorów WIOŚ wraz z laboratorium mobilnym Centralnego Laboratorium Badawczego. W trakcie czynności wykonywano pomiary emisji zanieczyszczeń w obrębie zabudowy mieszkaniowej miejscowości Wasilków, Studzianki, Horodnianka, Dąbrówki. Podczas działań nocnych ustalono, że dym z pożaru przenoszony jest na tereny niezabudowane. W trakcie badań nie stwierdzono zagrożenia dla zabudowy mieszkaniowej” – czytamy na stronie inspektoratu.

Reklama

Okazało się również, że w płonącej hałdzie znajdowało się ponad 22 tys. ton odpadów. Na szczęście pochodzących głównie z czyszczenia ulic i placów. Zatem kolejny raz udało się uniknąć rozprzestrzenienia się ognia, a także stwierdzono, że substancje w dymie, nie były szkodliwe i przemieszczały się poza tereny zabudowane. Powstaje pytanie jednak, ile jeszcze razy uda się? Firma, do której należy sortownia w Studziankach nie powinna prowadzić działalności w tym miejscu od ubiegłego roku. W październiku 2018 roku marszałek województwa podlaskiego bowiem cofnął pozwolenie na tego rodzaju działalność. Spółka wówczas odwołała się do ministra środowiska, który stwierdził niedopuszczalność wniesienia odwołania.

- Spółka zaskarżyła przedmiotowe postanowienie do WSA . Skarga zawierała wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu oraz poprzedzającej go decyzji Marszałka cofającej pozwolenie zintegrowane. Postanowieniem z dnia 25.04.2019 r. WSA w Warszawie postanowił wstrzymać wykonanie decyzji Marszałka cofającej bez odszkodowania pozwolenie zintegrowane. Tak więc aktualnie decyzja Marszałka cofająca pozwolenie zintegrowane nie jest ostateczna – wyjaśnia Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku.

Reklama

Taka sytuacja oznacza, że sortownia wciąż może działać, bo sprawa nie jest załatwiona ostatecznie. Na dodatek, działa wciąż, choć już wcześniej kontrole tam przeprowadzone dowiodły, że nieprawidłowo pracowała instalacja, co z kolei groziło pożarami z uwagi na magazynowane tam odpady. Jak widać zresztą potwierdza się to zagrożenie co jakiś czas, skoro strażacy zostali ponownie wezwani do dużej akcji gaśniczej w Studziankach.

W minioną środę oraz w czwartek, w gaszeniu pożaru w sortowni śmieci brało udział prawie 40 jednostek straży pożarnej, które musiały dojechać z różnych części naszego regionu. Sam pożar objął około 4 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Strażacy musieli też czuwać nad tym, aby nie zapalił się pobliski las. I jest to już kolejna sytuacja, która kończy się ugaszeniem ognia i wszczęciem postępowania śledczego, które ma wyjaśnić jak do niego doszło i czy do wybuchu pożaru nie przyczyniły się osoby trzecie. Dotychczasowe postępowania kończyły się umorzeniami. Sprawców podpaleń nigdy nie ustalono. Tymczasem spółka prowadząca działalność w tym miejscu, mimo takich sytuacji, może prowadzić tę działalność dalej.

Reklama

Należy podkreślić, że decyzja o cofnięciu pozwolenia zintegrowanego została wydana na skutek wielokrotnego wniosku WIOŚ w Białymstoku, którego kontrole wykazywały nieprawidłową pracę instalacji oraz sygnalizowane zagrożenie pożarowe powodowane przez magazynowane odpady” – komunikat o takiej treści podał już wcześniej Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

I dopóki sąd, który zajmuje się decyzją marszałka województwa podlaskiego o cofnięciu pozwolenia na działalność w Studziankach, nie wyda orzeczenia w tej sprawie, działalność gospodarcza w tej branży wciąż będzie mogła być prowadzona przez firmę, co do której usług jest tak wiele zastrzeżeń. Zastrzeżeń, jakie kierował przede wszystkim Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Białymstoku. Przypominamy jeszcze, że obiekt w postaci sortowni jest zakwalifikowany jako Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych dla regionu centralnego województwa podlaskiego. Zarządzającym instalacją jest MPK Pure Home Sp. z o.o. w Ostrołęce.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: He&She Fotografia)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-07 13:01:02

    Bo w śmieciach robi mafia, której boi się WIOŚ lub bierze od nich... Nie wiem, ale dziwne to to. W ogóle "dobra zmiana" w regionie chyba jest kontynuacją starych układów. Słabe to to.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama