Reklama

Radni nie godzą się na nową szkołę, ale zgadzają się na filię istniejącej

Nowej szkoły dla czwórki uczniów na razie nie będzie. Rada Miasta przyjęła stanowisko, w którym zwróciła się do prezydenta Białegostoku o utrzymanie filii szkoły specjalnej nr 16 w Białymstoku przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Jeśli prezydent przychyli się do tego stanowiska od września tego roku uczniowie będą mogli przysposabiać się do zawodu w dotychczasowym miejscu.

Zgodnie z wnioskiem Komisji Edukacji pod głosowanie zostało poddane stanowisko Rady Miasta. To w nim zawarto prośbę do prezydenta Białegostoku o pozostawienie dla chętnych filii szkoły nr 16 w Białymstoku, która działałaby od nowego roku szkolnego – jak dotychczas – w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. I to stanowisko zyskało ostatecznie poparcie większości radnych. Następny ruch należy już do prezydenta Białegostoku.

Rodzicom kilku dzieci oraz dyrekcji Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego takie stanowisko się nie podoba. Od początku domagali się utworzenia w Ośrodku odrębnej szkoły, która na chwilę obecną miałaby kształcić czterech uczniów. Być może w kolejnych latach uczniów byłoby więcej, ale możliwe też, że uczniów byłoby mniej lub w ogóle żadnego. Sprawę tę opisywaliśmy dość szeroko jeszcze z minioną niedzielę (czyt. TUTAJ) i wyjaśnialiśmy zawiłości związane z nagłym zainteresowaniem potrzebami kilku rodziców oraz nauczycieli.

Reklama

- Apelujemy do pana prezydenta, by umożliwił kontynuowanie nauki absolwentom Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w oddziale szkoły przysposabiającej do pracy w dotychczasowej placówce – argumentowała radna Agnieszka Rzeszewska, szefowa Komisji Edukacji.

- Rzeczywiście rozchodzi się o niewielką liczbę dzieci, ale to też nie chodzi o tworzenie protezy, jaką byłby oddział. Tylko najlepiej, jak w jednej placówce jest jeden gospodarz. Dlatego my, jako Platforma Obywatelska, jesteśmy za tym, aby szkoła przysposabiająca do pracy powstała tak, jak powinna powstać. Nie, jako proteza czegoś co funkcjonuje w innym miejscu, bo tu by była szkoła filialna – nie wiem nawet jak to nazwać – argumentował odmienne stanowisko radny Tomasz Janczyło.

Reklama

- Oddział nie zaspokaja potrzeb uczniów tych najsłabszych, którzy teraz uczą się oddziale zespołu szkół nr 16. Poza tym ograniczenie tego oddziału do czterech uczniów jest niesprawiedliwe w stosunku do kolejnych absolwentów. Bo w tym roku szkolnym będzie ich sześciu, w kolejnych latach będą kolejni. W oddziale jest brak realizacji oferty edukacyjnej, brak jest zajęć z pedagogiem, psychologiem – mówiła Anna Basa, jedna z matek, które chcą utworzenia szkoły zamiast utrzymania oddziału szkoły nr 16 w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym.

Absolwenci, który opuszczą mury Ośrodka jednak niekoniecznie muszą kontynuować naukę w filii, ani tym bardziej w nowej szkole. Część z niepełnosprawnych uczniów z uwagi na stopień upośledzenia może nie być zdolna do kontynuacji nauki w ogóle. Inni mogą chcieć zmienić otoczenie i pójść uczyć się w szkole nr 16 na Zwycięstwa. To także podkreślała radna Rzeszewska, jako argument za utrzymaniem filii zamiast tworzenia nowej szkoły.

Reklama

Ostatecznie radni zdecydowali, że nie będą powoływać nowej szkoły dla czterech uczniów, która to szkoła być może z powodu braku uczniów w kolejnych latach straci w ogóle rację bytu. Ich zdaniem bardziej racjonalne jest utrzymanie dotychczasowej organizacji kształcenia specjalnego, czyli utrzymanie oddziału szkoły nr 16 przy Specjalnym Ośrodku Szkolno- Wychowawczym. Teraz decyzja należy już do prezydenta Białegostoku, który może przychylić się do wniosku Rady Miasta, albo zdecydować o zamknięciu filii szkoły od nowego roku szkolnego.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-03-27 19:04:42

    Białystok to prawdziwy zaścianek. Zakute łby, bo inaczej nie można określić większości radnych, nie dały sobie wytłumaczyć, że rodzic dziecka niepełnosprawnego też chce mieć możliwość wyboru szkoły średniej dla swego syna czy córki. Jesteśmy jedynym tak dużym miastem w Polsce, gdzie Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nie ma w swojej ofercie edukacyjnej Szkoły Zawodowej. W białostockim grajdołku układ mocno się trzyma, a bezczelna, arogancka "dziennikarka"(na miano dziennikarza nie zasługuje) bezkarnie w kolejnych tekstach pisze ewidentne bzdury. WSTYD.OBY DO NASTĘPNYCH WYBORÓW.DO TEGO CZASU W BIAŁOSTOCKIM CIEMNOGRODZIE ŻADNYCH ZMIAN NA LEPSZE NIE BĘDZIE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-03-27 23:17:46

    Dziwi mnie z jaką łatwością rodzice którzy cały ten zamęt rozkręcili uzurpują sobie prawa na co mają iść pieniądze które pochodzą z podatków obywateli, wiedząc że do tego garnka raczej nie wkładają, a biorą już od lat. Sytuacja w Polsce znacznie się poprawiła w zakresie pomocy tym rodzinom,a tym rodzicom mało i mało. Apeluję o to żebyście przestali. Wzbudzacie tylko taką postawą niesmak i krzywdzicie w ten sposób inne rodziny co borykają się z takimi samymi problemami jak Wy. Z natury jestem tolerancyjnym i wyrozumiałym człowiekiem, ale nawet mi już zaczyna się zaciskać pięść w kieszeni gdy dostrzegam taki egoizm, roszczeniowość, awanturniczość, manipulację emocjami, w pewnym sensie groźby i zastraszanie że spotka kogoś choroba. O wyzwiskach i szarganiu dobrego imienia radnych,dziennikarzy nie zapominając. Miasto Białystok jest małym miastem, a w małych miastach nie ma wyborów. W mieście Białystok nie ma nawet wszystkich możliwości bo to nie jest jakaś aglomeracja. A podatnicy nie płacą podatków po to żeby realizować zachcianki rozchisteryzowanych ludzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-03-28 07:24:36

    Awanturnicy i nic więcej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama