Reklama

Syn gwiazdy disco polo publikuje informacje, że ślub był z przymusu. Potem je kasuje

Znów jest głośno o synu gwiazdy disco polo i z daleka pachnie kolejnym skandalem. Daniel M. niedawno opublikował na swoim profilu facebookowym kontrowersyjny wpis, w którym twierdzi, że niedawny ślub i w związku z tym jego małżeństwo, było zawarte pod przymusem.

Wydawało się, że po niedawnych ekscesach syna gwiazdora disco polo, jego życie się ustatkuje. Bo wydawało się, że skoro zawarł związek małżeński, to nie będzie już wracał na drogę konfliktu z prawem. Przypominamy, że pod koniec czerwca tego roku Sąd Rejonowy w Białymstoku warunkowo umorzył postępowanie wyznaczając jednocześnie okres dwóch lat próby wobec 28-latka, syna jednego z najpopularniejszych gwiazdorów muzyki disco polo. Bo taki wyrok usłyszał Daniel M., który już zadośćuczynił policjantom. Wcześniej, podczas interwencji, jednego z policjantów opluł, ugryzł w palec, a policjantce groził gwałtem.

Najwyraźniej ta sroga lekcja poszła na marne, bo znów o Danielu M. jest głośno. Tym razem za sprawą awantury domowej, do której doszło stosunkowo niedawno, bo zaledwie pod koniec grudnia ubiegłego roku. Na miejsce, do jego mieszkania, została wezwana policja, gdzie mundurowi znaleźli środki odurzające. Konkretnie były to ziela konopi o wadze 3,4 grama. Całą sytuację on sam opisał na swoim profilu na Facebooku.

Reklama

Aby zrozumieć powód zamieszczenia tego wpisu dodamy, że feralnego wieczora Daniel M. miał nie wpuścić do mieszkania swojej żony. Dlatego na miejsce została wezwana policja. Zawiadamiającą zaś była matka Daniela M.

Syn gwiazdora zamieścił na swoim profilu facebookowym komentarz, którego screen pokazaliśmy powyżej. Ale wpis został już skasowany. Tak doradzali mu znajomi, którzy sugerowali, że takim wpisem narobi sobie kłopotów. Twierdzili również, że w ten sposób nie załatwiają spraw dorośli ludzie. Była także cała masa komentarzy krytykująca Daniela M. za wywlekanie rodzinnych brudów na światło dzienne oraz za wymigiwanie się od obowiązków ojca.

Reklama

Aktualnie prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie posiadania środków odurzających w mieszkaniu na terenie Wasilkowa, ale Daniel M., jako podejrzany, nie przyznaje się do zarzutów. Za posiadanie środków odurzających kodeks karny przewiduje do trzech lat pozbawienia wolności.

(Cezarion/ Foto: podlaska.policja.gov.pl)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-04 06:53:57

    Ten facet jest jeb...ęty. Takie rzeczy pisac, przeciez to są sprawy całkowicie prywartne, pomiedzy tymi osobami. Jasadzę, ze dla tego gostka na leczenie juz za póxno. Jak był ten cały cyrk ze slubem to pisalem żeby poczekać, ten baran zaraz coś wywinie. Poczekajmy i z tym jeszcze chwile, zaraz coś znowu wywinie. Ćpun zawsze będzie cpunem !!! A ten w dodatku jest jeszcze debilem. Dziewczyno, uciekaj ty od niegoi tej całej rodzinki. Podpowiadam, alimenty w kwocie 10 tyś zł miesięcznie i masz spoko. Masz piękne piersi, to faceta który z przyjemnością będzie się nimi zabawiał znajdziesz bez problemu. Powodzenia !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wyjasniacz - niezalogowany 2019-01-04 17:43:53

    Zboczeńcu, który interesujesz się cudzym życiem zajmij się swoim. Skoro piszesz, że są to sprawy prywatne sam powinieneś się odpierdolić i nazywaj kogoś ćpunem, dlatego że pali sobie od czasu do czasu marihuane.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anonimowiec - niezalogowany 2019-01-04 17:44:31

    Zboczeńcu, który interesujesz się cudzym życiem zajmij się swoim. Skoro piszesz, że są to sprawy prywatne sam powinieneś się odpierdolić i nazywaj kogoś ćpunem, dlatego że pali sobie od czasu do czasu marihuane.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama