„W Białymstoku nie ma miejsca dla ulicy „Łupaszki” – która bardziej dzieli mieszkańców, aniżeli łączy” – to słowa posła Krzysztofa Truskolaskiego zamieszczone krótko po głosowaniu, które wyrzuciło bohatera narodowego z grona patronów w Białymstoku. Nieco wcześniej radna Agnieszka Rzeszewska mówiła, jeszcze na posiedzeniu Rady Miasta Białegostoku, dlaczego radni POKO głosowali tak, jak chciał tego Truskolaski prezydent i Truskolaski poseł.

Dzień 28 października 2019 roku zapisze się czarnymi literami w dziejach białostockiego samorządu. I nie ma w tym żadnej przesady. Kolejny raz mamy bowiem do czynienia z sytuacją, w której to mniejszość dyktuje warunki większości. W tym przypadku mniejszość prawosławna i białoruska podyktowała warunki Polakom mieszkającym w Białymstoku. A dlaczego i z jakich powodów tak się stało, wyjaśniają raczej dobitnie mocne słowa radnej Agnieszki Rzeszewskiej.

- Jako Polka czuję się obrażona. Odebrano Polakowi, bohaterowi narodowemu, godność i cześć. Jak można na to pozwolić? Mieszkamy w Polsce i to jest bohater narodowy, zasłużył na uznanie. To dzięki takim bohaterom jesteśmy dzisiaj w wolnym państwie. Jak można do czegoś takiego dopuścić? To hańba i jeszcze raz hańba! Jestem poruszona. Jestem wnuczką żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych, on też oddał życie za ten kraj, żeby dzisiaj była demokracja, żebyśmy żyli w wolnym, suwerennym kraju. I dziś ktoś śmie podważyć imię takiego bohatera? Co powiecie młodzieży w szkole, która zapyta? Myślicie, że to przejdzie bez echa? Oni zapytają, to jak to? Bohater narodowy, odznaczony orderem Virtutti Militari, pochowany ze wszelkimi honorami, został odarty z czci. Co przyzwoity historyk ma powiedzieć? Że kilku radnych sprzedało się? Bo dla pana prezydenta trzeba było udzielić poparcia? Bo syn kandydował w wyborach? Tak, ta mniejszość pokazała, że za to należy się nagroda i dzisiaj to jest zapłata za te poparcia publiczne kandydatowi do Parlamentu. Tak nie może być. Mieszkamy w Polsce, w wolnym kraju. Trzeba szanować przeszłość, bo przyszłości nie będzie – mówiła w wielkich emocjach radna Agnieszka Rzeszewska.

W czasie tej debaty na sali obrad nie było już prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Natomiast krótko po tych słowach radnej Rzeszewskiej pojawiły się takie oto słowa na fanpage Krzysztofa Truskolaskiego.

W Białymstoku nie ma miejsca dla ulicy „Łupaszki” – która bardziej dzieli mieszkańców, aniżeli łączy. Dzisiaj uczestniczyłem w posiedzeniu Rady Miasta #Białystok, gdzie dyskutowano m.in. o zmianie nazwy ulicy – z obecnej „Łupaszki”, na – po wniesieniu poprawek – Podlaską. Gratuluję radnym Koalicji Obywatelskiej, a przede wszystkim wchodzącym w jej skład radnym Forum Mniejszości Podlasia, za konsekwencję w działaniu” – napisał poseł.

Jak sami się nazwali inicjatorzy pozbawienia majora Szendzielarza czci i honoru polskiego żołnierza – mniejszość – zdecydowała o tym, co uznała większość. A większość uznała Zygmunta Szendzielarza pseudonim Łupaszko bohaterem narodowym. W tym również instytucje państwa polskiego – jak sądy wojskowe oraz Instytut Pamięci Narodowej. Zresztą w ostatniej chwili, tuż przed debatą radni otrzymali pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, w którym jasno i dobitnie przekazał on, że „Major Zygmunt Szendzielarz zasłużył na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej Państwa Polskiego. Jest godny, by być patronem ulic, placów czy też gmachów”. Dodamy tylko, że pełna treść tego pisma znajduje się w załączniku zamieszczonym bezpośrednio pod artykułem.

W takiej sytuacji już kuriozalnie brzmiały słowa radnego Komitetu Tadeusza Truskolaskiego – Konrada Masztalerza, który w swoim wystąpieniu wygłosił pochwały dla wprowadzanej w PRL władzy ludowej. Zresztą cała sala przyjęła to wystąpienie gromkim śmiechem. A mówił o tej władzy, z którą walczył Łupaszko oraz inni żołnierze niezłomni. Wielu z nich zginęło za to później w ubeckich katowniach. Ale to dzięki nim między innymi tacy radni jak Masztalerz mogą dziś zabierać publicznie głos, bo mogli w ogóle startować do funkcji publicznych. Dość wspomnieć, że władza ludowa była wprowadzana w Polsce siłą i przemocą, czego radny, albo nie wiedział, albo zapomniał.

- Jeśli myślicie, że na wioskach, po wojnie, zaraz po wojnie, wszyscy opowiadali się za tymi z lasu, to się mylicie. I wcale nie musieli być komunistami. Bo po raz pierwszy dzieci mogły pójść do szkoły, dostały stypendia. Tak. Wcześniej było to niemożliwe, żeby dziecko ze wsi mogło kontynuować gdzieś tam wyżej niż te cztery czy siedem klas podstawówki naukę. Mówcie co chcecie – mówił radny Karol Masztalerz.

Przytaczał później różnego rodzaju doniesienia kompletnie nie związane z majorem Szendzielarzem i jak sam dodał, czytał opracowania i opisy tego co się działo na polskich ziemiach. Z tym, że radny mógł zacząć od przeczytania uzasadnienia sądów wojskowych oraz ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, które są uprawnione do wydawania oceny, a przede wszystkim do formułowania oskarżeń i zarzutów kierowanych wobec każdego, kto dopuścił się przestępstwa w przeszłości. Warto w tym miejscu dodać, że sąd orzekał prawomocne uniewinnienie Zygmunta Szendzielarza od wszelkich zarzutów w grudniu 1993 roku. W tym czasie szefem rządu był Waldemar Pawlak. Stał on na czele takiego rządu, który ukształtował się w wyniku wygranych wyborów parlamentarnych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i drugim miejscu Polskiego Stronnictwa Ludowego, które zawarły koalicję.

- Przede wszystkim żyjemy w wolnym kraju, gdzie sądy funkcjonują. W 1993 roku, rejonowy sąd wojskowy, a następnie Sąd Najwyższy unieważniły wszystkie zarzuty ciążące na majorze Szendzielarzu, wszystkie wyroki, w tym osiemnastokrotną karę śmierci. W świetle prawa jest on osobą niewinną. Jeżeli ktoś ma obiekcje, zarzuty, przede wszystkim powinien wystąpić na drogę sądową, aby doprowadzić do zmiany wyroku, jeśli, zdaniem tych osób, nie jest on sprawiedliwy – mówił radny PiS Paweł Myszkowski.

Majora Łupaszki bronił radny Zbigniew Klimaszewski, a także Stanisława Korolkiewicz, przedstawicielka klubu WiR, której całe wystąpienie publikujemy powyżej w formie video. Jest to nagranie pochodzące z sesji Rady Miasta Białegostoku z minionego poniedziałku. Na nic zdały się mocne słowa padające z mównicy w obronie polskiego bohatera, którego przez wiele lat szkalowali komuniści, a który nie jest w stanie bronić się zza grobu. Radni klubu POKO nie pozwolili też na dalszą debatę w tej sprawie zgłaszając wniosek o zamknięcie dyskusji. Dokładniej zgłosił go radny Tomasz Kalinowski z Forum Mniejszości Podlasia.

Arytmetyka w Radzie Miasta nie pozwoliła na upamiętnienie polskiego bohatera, o którym wypowiedziały się jednoznacznie instytucje do tego uprawnione wolnej Polski. Ulicę Łupaszki zastąpi zatem ulica Podlaska. Ta sprawa już odbiła się szerokim echem w całym kraju. Pisały o niej jeszcze wczoraj niemal wszystkie media ogólnopolskie. Nie jest wykluczone, że ulica wróci w to lub w inne miejsce w Białymstoku, kiedy tylko zmieni się układ sił w Radzie Miasta. Głównie dlatego, że major Zygmunt Szendzielarz jest upamiętniony uchwałą Sejmu, jest także odznaczony najwyższymi odznaczeniami państwowymi i w końcu też jest upamiętniony w wielu innych miejscach w przestrzeni publicznej na terenie Polski.

W Białymstoku zatem po latach wróciła retoryka stosowana przez komunistów w czasach PRL, która polegała przede wszystkim na kłamstwach, szkalowaniu polskich bohaterów i odzieraniu ich z godności. Niestety, spadkobiercami tej retoryki zostali w wolnej już Polsce, w wolnym Białymstoku, radni Forum Mniejszości Podlasia i Platformy Obywatelskiej. Dlatego po głosowaniu usłyszeli od licznie zgromadzonych mieszkańców miasta jedno słowo: „Hańba!”

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Wikimedia Commons)

Reklama

Ulica Łupaszki znika „bo kilku radnych sprzedało się dla pana prezydenta, bo trzeba było udzielić poparcia?” komentarze opinie

  • gość 2019-10-29 08:26:55

    Szkoda, że nie przypomniałaś w swoim artykuliku co Łupaszka zrobił. I skąd pseudonim? Porozmawiaj z rodzinami ludzi, których ten "bohater" zamordował.

  • gość 2019-10-29 09:03:20

    Nareszcie! Ta nazwa wołała o pomstę do nieba! Pamiętam te czasy i tych "bohaterów"
    ograbiających wdowy z dziećmi po poległych na wojnie. Nażartych , wiecznie pijanych,
    bez miary rozpasanych , nieskalanych żadną pracą .Tańce , hulanki i dla rozrywki akcje ,zazwyczaj w pijanym widzie.

  • gość 2019-10-29 09:31:27

    W Belsku Podlaskim jest ul.Jaroszewicza, a także Polskie liceum z dodatkowym j. nauczania im Taraszkiewicza, czas przyjrzeć się co Ci panowie wypisywali o Polakach, to może być bardzo ciekawe, każdy kij ma dwa końce !

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2019-10-29 10:56:41

    Swoje wynaturzenia proszę kierować do kogoś innego. W Polsce o tym kim był Łupaszka zdecydował sąd na podstawie dowodów, a nie historii powtarzanych po wioskach. Komunistom było łatwo skazywać walczących o wolność i to wszystkich mieszkających w Polsce, bo właśnie zamiast na dowodach bazowali na gadkach różnych ludzi powtarzanych przy śniadaniu czy kopaniu kartofli

  • gość 2019-10-29 11:09:43

    Mjr Szendzielarz wczoraj został drugi raz zamordowany przez zdrajców, sprzedawczyków i renegatów, potomków ideowych (i faktycznych) bolszewickich oprawców, którzy w 1951 roku strzelili mu w tył głowy, grzebiąc w anonimowym miejscu, aby ślad po nim zaginął.

  • gość 2019-10-29 11:42:54

    Pani Agnieszko moje zdanie jest krótkie.W Białymstoku komuna wraca do władzy.Krzysztof Truskolaski lepiej niech nie zabiera głosu w tej sprawie

  • gość 2019-10-29 15:59:38

    Pani Agnieszko jeśli ma pani na myśli wyrok z 1993 roku to został on wydany na podstawie ustawy o uananiu za niewazne wyroków komunistycznych sądów a nie dowodów jak pisze Pani. Co prawda jest to wyrok ale jego ranga dowodowa jest żadna, ot takie rozstrzygnięcie z automatu to wypisz wymaluj merytorycznie prawie jak komunistyczny sąd kapturowy.

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2019-10-29 16:14:24

    Zatem proszę dostarczyć sądowi dowody, a nie napinać się w internecie. Śmiało! Dopóki tego nie ma i innego wyroku sądu nie ma, Łupaszko w świetle prawa jest niewinny

  • Gość PIOTR - niezalogowany 2019-10-29 16:27:01

    Mniejszosci przypomnialy sie czasy jak ich dziadkowie z kwiatsmi wital armie bolszewicka we wrzesniu 1939 r.

  • gość 2019-10-29 18:58:54

    Do dziś jest wielu Białorusinów w Hajnówce którzy są potomkami zdrajców i katów Narodu Polskiego po 17 września 1939 roku i twierdzą oni zdecydowanie że powiat hajnowski jest pod polską okupacją! Sam takie brednie tam słyszałem nie raz!

  • gość 2019-10-29 19:18:55

    Biedni ludzie - ujadacie na siebie niczym psy podwórkowe - a po co ?
    Podbijacie kapitał polityczny jednym bądź drugim , a zdani jesteście na życie obok siebie-
    a proza życia wynika z porzekadła "lepszy sąsiad za miedzą niż brat za granicą ".Przyjąć zasadę nadawania ulicom nazw niepolitycznych np. historycznych ,nazw roślin, regionów itp.

  • Andrzej Jędrzej - niezalogowany 2019-10-30 00:28:33

    Młody Truskolaski jest żydem, więc jego antypolska postawa nie powinna nikogo dziwić. Zdrada i działanie na szkodę narodu gospodarzy jest jednym z najstarszych elementów żydowskiej tradycji. Wystarczy poczytać Stary Testament.

  • Jac - niezalogowany 2019-10-30 11:18:20

    Szkoda że prawosławni mając znowu swoje pięć minut okazali małostkowość i mściwość, ale takie postępowanie wróci przeciwko nim ze spotęgowaną siłą.

  • gość 2019-10-30 12:29:06

    Panie Andrzej Jędrzej nie ośmieszaj się , jak nie wiesz nic o korzeniach danej osoby to nie łżyj w żywe oczy , chyba , że Ci za to płacą - i też nie wypada . Podejrzewam , że nie wiesz co to Stary Testament a już na pewno go nie czytałeś .

  • gość 2019-10-30 13:37:11

    Ulica Mjr. Szendzielorza będzie w Białymstoku. Tak, czerwoni. Będzie.

  • Wojciech - niezalogowany 2019-11-04 11:14:50

    Prawosławni radni strzelili sobie w stopę i kolano. Teraz niechęć katolików rozleje się na Bogu-ducha-winnych Prawosławnych, którzy są dobrymi Polakami. Wielka szkoda, że zdrajcy tak zagłosowali.....

  • gość 2019-11-04 16:44:55

    Treść komentarza...

  • gość 2019-11-04 16:46:32

    Treść komentarza...

  • gość 2019-11-04 16:52:14

    Na tejże sesji radni włączyli do projektu uchwały o programie współpracy z organizacjami pozarządowymi zapis " o kształtowaniu postaw patriotycznych". Godzinę póżniej radni PO usuwając Z.Szendzielarza z nazwy ulicy ujawnili jakie postawy patriotyczne zamierzają krzewić. Czy nie czas takich radnych wymienić?

  • gość 2019-11-04 16:54:07

    Na tejże sesji radni włączyli do projektu uchwały o programie współpracy z organizacjami pozarządowymi zapis " o kształtowaniu postaw patriotycznych". Godzinę póżniej radni PO usuwając Z.Szendzielarza z nazwy ulicy ujawnili jakie postawy patriotyczne zamierzają krzewić. Czy nie czas takich radnych wymienić?

  • gość 2019-11-09 00:40:10

    Ale macie tutaj piękny beton partyjny :-)

  • gość 2019-11-09 00:41:13

    Ale tu macie beton partyjny :-)

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama