Reklama

Unia daje pieniądze na żłobki. Miasto Białystok nie jest tym zainteresowane

Wojewódzki Urząd Pracy ogłosił kolejny konkurs na tworzenie żłobków dla najmłodszych podlasian. Na ten cel przeznaczonych jest 25 milionów złotych, a WUP liczy na to, że w tej edycji zgłosi się więcej zainteresowanych gmin. Nas najbardziej interesuje czy zgłosi się Białystok. Wedle naszych informacji stolica Podlasia kolejny raz odpuści sobie udział w staraniach o pieniądze z UE w obawie o tzw. trwałość projektu.

To, że w Białymstoku jest za mało miejsc w żłobkach wie chyba każdy. Jednak tylko rodzice najmłodszych białostoczan mają świadomość jak bardzo to uciężliwa i kosztowna wiedza.

- Miejski żłobek to w sumie wydatek około 300-400 złotych. Kiedy dziecko się tam nie dostaje - a przeważnie nie dostaje się od razu tylko musi około roku czekać - to zostaje miejsce w prywatnej placówce, która jest średnio dwukrotnie droższa niż komunalna. Standarty w prywatnych żłobkach też bywają różne, a większość z nich jednak nie korzysta z dofinansowania i trzeba płacić pełną stawkę. Opiekunka jest jeszcze droższa, a nie każdy ma wolną babcię i ciocię. W sumie wychodzi na jedno czy rodzic wróci do pracy czy też zostanie w domu na bezpłatnym wychowawczym. Sytuacja się polepsza, kiedy dziecko osiaga wiek przedszkolny, bo na szczęście miejsc w przedszkolach nie brakuje - mówiły pani Mariola i Agnieszka, zaprzyjaźnione z redakcją matki 2 i 4 letnich pociech.

Reklama

W 2016 roku w Białymstoku działało 7 miejskich żłobków i około 30 prywatnych żłobków i klubów dziecka. W placówka komunalnych jest mniej niż 1000 miejsc, a kolejka (dane ze stycznia 2017) to prawie 1400 dzieciaków. To dane oficjalne. A nieoficjalne: liczba oczekujących jest znacznie większa, bo w niektórzy rodzice zapisują pociechy do kilku żłobków komunalnych licząc na szybsze przyjęcie. W prywatnych też sytuacja nie jest za różowa: na miejsca również się czeka, bo prywatne placówki preferują te dzieci, które już w żłobku były wcześniej i przyjmują wyłącznie na zwolnione miejsca.

-To wszystko jest absurdalne. Kiedy urodził się Pawełek mąż prosto ze szpitala popędził do wszyskich żłobków miejskich w mieście zapisując małego. A potem jeszcze do tych prywatnych, które mamy najbliżej naszego miejsca. Na szczęście w okolicach Białostoczku jest ich kilka. Mieliśmy szczęście, że mały dostał miejsce w prywatnej placówce, kiedy miał 9 miesięcy. Do złobka miejskiego dostał się kiedy miał prawie 2 latka. Jestem w ciąży i tym razem mąż przeleci się po żłobkach miesiąc przed rozwiązaniem. Do publicznych nie może, bo wymagają metryki urodzenia. Może w tym żłobku, w którym jest teraz Pawełek uda się jakoś szybciej coś uzyskać. Cały czas mam wrażenie jakiegoś deja vu - opowiada pani Jadwiga, mam 4 letniego już syna.

Reklama

Nic dziwnego, że w tej sytuacji rodziców irytuje informacja o nowym konkursie WUP na nowe żłobki. Projekty na ich uruchomienie można będzie składać od 30 czerwca do 8 sierpnia. To czwarty taki konkurs, w którym będą przyznawane dotacje na żłobki z Regionalnego programu Operacynego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020. W poprzednich konkursach w całym województwie podlaskim powstało 618 miejsc opieki dla dzieci poniżej trzeciego roku życia. Najczęściej z dotacji korzystali prywatni przedsiębiorcy, gminy niezbyt chętnie sięgały po te środki. Gminy obawiają się tzw. trwałości projektu czyli utrzymania stworzonych miejsc opieki przez 2 lata po zakończeniu uzyskania wsparcia.

- Miasto Białystok nie korzystało ze środków Wojewódzkiego Urzędu Pracy na stworzenie nowych miejsc opieki dla dzieci w wieku 0-3 lat. Nie planujemy również udziału w najnowszym konkursie tej jednostki – dotyczy on projektów przyczyniających się do powrotu na rynek pracy osób sprawujących opiekę nad dziećmi do lat 3. Żłobki publiczne skierowane są do wszystkich mieszkańców miasta, a nie tylko do wchodzących czy powracających na rynek pracy. Dodatkowo w konkursie WUP szczególnie premiowane są żłobki bądź kluby dziecięce, w których opieką zostaną objęte dzieci z terenu gmin, na których nie występują takie miejsca opieki. Statystycznie w województwie podlaskim Miasto Białystok posiada najwyższy odsetek dzieci do lat 3 objętych opieką – mówiła Kamila Busłowska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku po ogłoszeniu trzeciego konkursu. Wedle naszej wiedzy stanowisko miasta w tej sprawie nie uległo zasadniczej zmianie i obecnie.

Reklama

Stanowisko miasta jest dziwne: nie widzi powodów o starnia o euro na żłobki bo ma największy odsetek dzieci w wieku do 3 lat objętych opieką żłobków. Ale mimo to na przyjęcie oczekuje 1387 (!) dzieci (dane z grudnia 2016), a 7 miejskich żłobków zapewnia opiekę tylko 926 maluchom.

Z analizy sytuacji społeczno-gospodarczej EFS w Podlaskiem w 2016 na Podlasou było nieco ponad 43 tys. dzieci poniżej trzeciego roku życia. Podlaskie było w 2015 r. na 12 miejscu w kraju pod względem liczby najmłodszych.

Reklama

(Adam Remy/ Foto: sxc.hu)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama