Reklama

Ustawa o IPN przyjęta. Kapitulacja wobec środowisk żydowskich

Internet jest dziś bezlitosny dla polityków Prawa i Sprawiedliwości. To efekt głosowania, jakie miało miejsce w Sejmie w środę, 27 czerwca, odnośnie nowej ustawy o IPN. Zgodnie z przyjętymi poprawkami nie będzie ścigane karnie przypisywanie niemieckich zbrodni Polakom, tak samo jak znieważanie narodu polskiego, któremu zwłaszcza środowiska żydowskie przypisują choćby odpowiedzialność za holocaust.

Prawo i Sprawiedliwość wycofało się z pomysłu, na którym jeszcze kilka miesięcy temu, najbardziej mu zależało. Nowelizacja ustawy o IPN zakładała karanie, włącznie z pozbawieniem wolności, za przypisywanie Polakom zbrodni wojennych hitlerowskich Niemiec. Tak samo surowo miało też być karane rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni. W środowym, 27 czerwca, głosowaniu w Sejmie, zapisy te przepadły. To oznacza, że nie będzie można karać grzywną, ani więzieniem tych osób, które publicznie znieważają naród polski, przypisując mu choćby winę za holocaust albo za współudział w działaniach okupanta niemieckiego w eksterminacji ludności żydowskiej.

Co zostaje w takim razie? To samo, co było w ustawie przyjętej na początku roku. Osobę lub osoby, które wbrew faktom historycznym będą pomawiać naród i państwo polskie, będzie można postawić przed polskim wymiarem sprawiedliwości w procesie cywilnym. Powstaje więc zasadnicze pytanie – w jakim celu przyjęto nowelizację ustawy, która nie zmieniła najważniejszych kwestii, o jakie pierwotnie chodziło. Być może najbliższe dni rozjaśnią nieco intencje posłów w tej sprawie, bo na razie jeszcze trwa wyścig z czasem, który ma się zakończyć procedowaniem ustawy w Senacie i podpisem prezydenta RP.

Reklama

- Jeszcze raz chciałbym wyraźnie podkreślić. Odpowiedzialność karna nigdy nie była dla nas celem samym w sobie. Miała być tylko instrumentem do walki o prawdę historyczną. Dziś należy stwierdzić, że jej skuteczna ochrona także jest możliwa za pomocą innych środków i działań, które nasz rząd podjął na przestrzeni ostatnich miesięcy, o których przed chwilą informowałem Wysoką Izbę. Wierzymy, że te działania będą skutecznym narzędziem w walce o prawdę historyczną i dobre imię Polski oraz przyczynią się do oddania należnej czci wszystkim ofiarom tej najstraszliwszej z wojen – powiedział w Sejmie minister Michał Dworczyk.

- Celem tej ustawy było i jest nadal jedno zasadnicze przesłanie – walka o prawdę. Walka o prawdę czasów II wojny światowej i czasów powojennych, ale w szczególności oczywiście czasów strasznej II wojny światowej. Przecież państwo doskonale wiecie, jak bardzo w ciągu ostatnich 30 lat była zakłamywana ta prawda. I dlatego ta ustawa, swojego rodzaju wstrząs, był przecież potrzebny. Właśnie dlatego cały świat zaczął rozmawiać o tym i dlatego dzisiaj mamy już przynajmniej tyle, że nikt na świecie nie będzie nigdy mówił „polskie obozy śmierci” bezkarnie, a kanclerz Niemiec i podobnie minister spraw zagranicznych Niemiec, jednoznacznie wskazują na wyłączną winę Niemiec przy wywołaniu II wojny światowej i przeprowadzeniu strasznej zbrodni holocaustu, zagłady Żydów polskich i oczywiście zagłady znacznej części Polaków – to już słowa premiera Mateusza Morawieckiego.

Reklama

Niezależnie od takiego tłumaczenia internauci nie szczędzą słów krytyki za wycofanie się z kluczowych zapisów ustawy o IPN. Wielu pisze, że to poddanie się dyktatowi środowisk żydowskich i uległość wobec Izraela. Piszą także, że tak się nie wstaje z kolan i nie tak walczy się o własną podmiotowość oraz honor. Tym bardziej, że w prasie izraelskiej oraz żydowskiej na całym świecie już powstają artykuły o zwycięstwie polityki żydowskiej w tej materii.

Z pewnością przez kilka najbliższych dni politycy PiS będą poddawani ostrej krytyce za wycofanie się z najbardziej restrykcyjnych przepisów ustawy o IPN. To z kolei może się przełożyć na wynik partii rządzącej w zbliżających się wyborach samorządowych. Wiele osób czuje się zawiedzionych taką postawą i ostro, a nawet bardzo ostro krytykuje rząd i wszystkich polityków, którzy za takimi przepisami głosowali. Dodamy w tym miejscu, że za nowelizacją ustawy o IPN głosowało 388 posłów, przeciw było 25 (niemal wszyscy z Kukiz ’15), a pięciu wstrzymało się od głosu. Wcześniej jeszcze Sejm odrzucił wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: pixabay.com/ Auschwitz)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama