Reklama

W koczowisku pod Kuźnicą znikają namioty, pojawiają się za to uzbrojeni mundurowi [WIDEO]

Kolejna niespokojna noc na granicy polsko – białoruskiej. Doszło bowiem do dwóch siłowych ataków, w wyniku których uszkodzony został pojazd Policji, zaś policjant został uderzony kamieniem. W niedzielę, 14 listopada, od rana widać duże poruszenie w obozowisku na wysokości Kuźnicy, skąd znikają namioty, ale za to pojawiają się uzbrojeni białoruscy mundurowi.

Minionej doby Straż Graniczna musiała powstrzymać lub odeprzeć 223 próby nielegalnego przekroczenia granicy z terytorium Białorusi. Wobec 77 osób wydane zostały postanowienia o opuszczeniu granic Rzeczypospolitej Polskiej. Ale w dwóch miejscach doszło do siłowego sforsowania ogrodzenia przez nielegalnych migrantów i przedostania się ich do Polski. Było to na wysokości Dubicz Cerkiewnych oraz Kolonii Klukowicze. Policjanci dość szybko zatrzymali najpierw 22 obywateli Iraku, a później pozostałych 28 migrantów.

Dzisiejszej nocy niestety odnotowaliśmy kilka agresywnych zachowań. Ze strony Białorusi w kierunku policjantów poleciały kamienie, którymi m. in. trafiono policjanta oraz uszkodzono radiowóz. Policjant na szczęście miał na głowie hełm, który go ochronił. #NaStrażyGranicy” – podała w komunikacie na Twitterze podlaska Policja.

Reklama

Straż Graniczna z kolei poinformowała o tym, że z obozowiska migrantów zorganizowanego na wysokości Kuźnicy, zaczęły znikać namioty. Za to pojawia się coraz więcej uzbrojonych białoruskich mundurowych. Z kolei jeszcze w minioną sobotę służby litewskie informowały stronę polską, że w kierunku naszej granicy są prowadzone przez białoruskich mundurowych spore grupy migrantów. Część z nich właśnie dociera na różne odcinki granicy polsko – białoruskiej. Nie jest w związku z tym wykluczone, że jeszcze dziś lub jutro dojdzie do kolejnego dużego ataku.

Reklama

W rejon Kuźnicy przybyli dodatkowi funkcjonariusze białoruskich służb. Wśród migrantów zauważalne jest poruszenie” – przekazało w komunikacie Ministerstwo Obrony Narodowej.

Po "spokojnej" nocy w rejonie koczowiska w Kuźnicy aktualnie obserwujemy, że w to miejsce dysponowane są kolejne grupy uzbrojonych funkcjonariuszy służb białoruskich. Zauważamy wśród migrantów poruszenie. Pojawił się również telewizyjny wóz transmisyjny. Niektóre namioty zaczynają znikać. Cudzoziemcy dostają instrukcje, sprzęt oraz gaz od białoruskich służb. Widać, że strona Białorusi przygotowuje się dzisiaj na dużą próbę forsowania granicy. Nasze siły są w gotowości do działania @Straz_Graniczna @MON_GOV_PL @PolskaPolicja” – to już komunikat Straży Granicznej.

Reklama

Taki ruch może być też spowodowany tym, że Białorusini informowali migrantów, że w poniedziałek pod polską granicę przyjadą autokary, które zawiozą migrantów prosto do Niemiec. Strona polska od razu zaprzeczyła tym informacjom i od wczoraj już z głośników emituje komunikaty w kilku językach, że nie ma zgody Polski na nielegalne przepuszczenie do Niemiec kogokolwiek, kto znajduje się na Białorusi.

Reklama

Polska granica pozostaje zamknięta i będzie chroniona. Nikt nie ma zgody na jej przekraczanie bez wymaganych dokumentów. Zostaliście oszukani przez Białoruś. Służby białoruskie wykorzystują was. Możecie domagać się od Białorusinów zwrotu kosztów i powrotu do domu” – taki komunikat jest nadawany z głośników już od minionej soboty.

Wszystkie te informacje i działania, jakie są prowadzone od wczoraj na terytorium Białorusi powodują, że polskie służby mundurowe są już gotowe na odparcie kolejnego siłowego ataku na naszą granicę. Ruchy zarówno migrantów, jak i mundurowych po białoruskiej stronie granicy są pilnie śledzone, w związku z czym polskie siły są rozmieszczane w tych miejscach, w których może dojść do eskalacji konfliktu i siłowej próby wdarcia się do Polski.

Reklama

(Cezarion/ Foto: Twitter.com/ Stanisław Żaryn)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama