Oczy całego świata zwrócone były w stronę USA, gdzie miał obradować kongres. Ale już na samym początku wtargnął tam tłum, który musiał zostać odparty przez siły policyjne i gwardię narodową. Krótko później jako pierwszy Twitter zablokował konto Donalda Trumpa, a później to samo zrobił Facebook, Instagram oraz Youtube.
Do wczoraj w zasadzie Stany Zjednoczone można było uznawać za kolebkę i ostoję demokracji. W dniu 6 stycznia to się zmieniło i niektórzy mówią wręcz, że w tym dniu umarła w USA demokracja. Miało to związek z tym, co się stało w Waszyngtonie, a dokładniej pod budynkiem i w samym budynku kongresu. Już na samym początku obrad doszło do zamieszek, w wyniku których do budynku wdarł się tłum demonstrantów. Byli to ludzie, którzy uważali, że wybory prezydenckie w USA zostały sfałszowane i dojdzie wkrótce do zaprzysiężenia prezydenta, który tych wyborów w rzeczywistości nie wygrał.
Senatorowie z poszczególnych stanów są jednak innego zdania, dlatego spotkali się, by przekazać głosy elektorów, które będą miały decydujący wpływ na zaprzysiężenie Joe Bidena, jako 46. Prezydenta Stanów Zjednoczonych. I na początku politycy zostali rozgonieni przez demonstrantów, którzy pojawili się na Kapitolu w liczbie wielu tysięcy. Tłum wdarł się do wnętrza budynku, doszło też do strzelaniny. Wiadomo, że jest jedna ofiara śmiertelna tych zamieszek – kobieta, która zmarła po przewiezieniu do szpitala.
Krótko po tym, Donald Trump zaapelował do wszystkich protestujących, aby rozeszli się do domów. Mówił o tym, że wybory zostały skradzione i rozumie rozgoryczenie ludzi, ale prosił, aby zaprzestali przemocy i spokojnie rozeszli się do domów. Powtarzał kilka razy to wezwanie i nawoływał do pokojowego zachowania. Ale krótko potem Twitter, jako pierwszy zdecydował się zablokować konto – urzędującemu bądź, co bądź jeszcze – prezydentowi USA. Twitter stwierdził, że zostały naruszone jego standardy, a nagranie zawiera elementy przemocy.
„W wyniku bezprecedensowej i trwającej brutalnej sytuacji w Waszyngtonie zażądaliśmy usunięcia trzech @realDonaldTrump Tweety, które zostały opublikowane w dniu dzisiejszym w związku z powtarzającymi się i poważnymi naruszeniami naszych zasad dotyczących uczciwości obywatelskiej” – czytamy w komunikacie Twittera. – „Przyszłe naruszenia Zasad Twittera, w tym naszych zasad dotyczących uczciwości obywatelskiej lub groźby przemocy, spowodują trwałe zawieszenie konto @realDonaldTrump” – dodano w kolejnym wpisie.
Niewiele później na blokadę konta zdecydował się Facebook, Instagram oraz Youtube. Co w konsekwencji pozbawiło prezydenta Trumpa możliwości kontaktowania się z Amerykanami. Komentatorzy z różnych krajów mówią o tym, że jest to skandal i rzecz, która nie powinna mieć miejsca – odnoszą się w ten sposób do zamieszek, ale i blokady kont prezydenta USA w mediach społecznościowych.
Dziś trudno przewidzieć jak sytuacja będzie rozwijała się w kolejnych dniach. Na pewno trzeba będzie uspokoić emocje, aby nie dochodziło do eskalacji konfliktów i kolejnych zamieszek. Czy uda się to Joe Bidenowi, a może wpływowym senatorom, przekonamy się w najbliższych dniach.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z twitter.com)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze