Białystok za pierwszego sowieta i parodia demokracji

Felietony, Białystok pierwszego sowieta parodia demokracji - zdjęcie, fotografia

22 września zaczęła się sowiecka okupacja Białegostoku. W budynku Urzedu Wojewódzkiego przy ulicy Mickiewicza zainstalowało się NKWD i nie zwlekając ani chwili przystąpiło do szerzenia terroru. Aresztowania i represje dosięgnęły przede wszystkim urzędników państwowych, policjantów, leśników, weteranów wojny 1920 roku, duchowieństwo wszystkich wyznań, osoby znane z działalności patriotycznej, przedsiębiorców, właścicieli fabryk i majątków, i ogółem każdego, który mieścił się w bolszewickiej definicji "burżuja". Czasem, żeby być burżujem i przedstawicielem klasy wyzyskiwaczy, wystarczyło mieć... rower lub zegarek.

Pierwszy miesiąc sowieckiej okupacji upłynął nie tylko pod znakiem terroru, lecz także niezwykle natrętnej agitacji politycznej. Sowieci chcieli na arenie międzynarodowej zalegalizować aneksję ziem II RP i w tym celu chcieli zwołać wybory do Zgromadzeń Ludowych. Oryginalnie miało być ich trzy: Zgromadzenie Ludowe Zachodniej Ukrainy, Zachodniej Białorusi i Polski. Z początku to Wilno miało być stolicą Zachodniej Białorusi, a Białystok stolicą Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad i miało to nawiązywać do koncepcji z 1920 roku. Jednakże po 20 września wprowadzono korektę do paktu Ribbentrop-Mołotow na mocy której Litwa dostała się pod Sowiecką strefę wpływów (a Wilno przekazali tymczasowo Litwinom), za co Sowieci oddali część ziem, które miały wchodzić w skład Polskiej SRR Niemcom. Oprócz tego obaj okupanci uzgodnili, że nie będą dążyć do jakiejkolwiek, choćby marionetkowej budowy państwa polskiego. W ten sposób Białystok stał się stolicą Zachodniej Białorusi.

Choć kampania wyborcza zaczęła się 7 października, to cała machina propagandowa została uruchomiona już wcześniej. Na potrzeby kampanii sprowadzono z BSRR niemal 2000 agitatorów, a z samego tylko Mińska sprowadzono 96 tysięcy portretów Stalina, 43 tysiące plakatów i 40 tysięcy egzemplarzy konstytucji ZSRR. Przez niemal cały miesiąc, spędzano mieszkańców na wiece wyborcze nawet kilka razy dziennie. Natrętną agitacją bombardowano w pracy, na ulicy i w domu.

Komunistyczna Partia Polski i Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi zostały zlikwidowane w 1938 roku, także fizycznie. Jak na ironię, w tamten czas najbezpieczniejszym miejscem dla komunisty było polskie więzienie, gdyż tylko ci przeżyli czystkę. Wśród białostockich komunistów był między innymi Władysław Gomułka, później prezydent PRL. Sowieci jednak nie mieli zaufania do tych, którzy uniknęli partyjnej czystki. Kandydaci do Zgromadzenia Ludowego to byli więc zwykli entuzjaści bolszewickiego ustroju, ludzie przysłani z ZSRR, lub ludzie wyznaczeni przez NWKD, często wbrew ich woli. W poszukiwaniu kandydatów NKWD często sięgało do marginesu społecznego. Czasem szukali ludzi biednych i niezbyt mądrych, kompletnie nie zorientowanych politycznie, żeby można było nimi manipulować.

Sowieci szukali przede wszystkim ludzi negatywnie nastawionych do II RP, zwłaszcza takich, którzy byli na bakier z prawem. Tutaj z pomocą przychodził element kryminalny. Złodzieje i mordercy nagle okazali się więźniami politycznymi, których represjonowała faszystowska Polska. Na ten przykład jednym z kandydatów w obwodzie białostockim był Władysław Poskrobko, który zamordował w Starosielcach kolejarza i jego rodzinę.

W samym tylko Białymstoku pracowało 883 agitatorów, którzy między 9 a 22 października poprowadzili 300 zebrań i 160 mityngów, oraz ponad 100 pokazów kinowych i koncertów, które odbyły się wyłącznie w celach propagandowych. Agitatorzy chodzili też natrętnie po domach, często odwiedzając tych samych mieszkańców kilka razy na dzień. Tak wspominała to pani Helena Wróblewska: "W jesieni miały się odbyć wybory. Jeszcze nie musiałam brać w nim udziału, ale już byłam poddana propagandzie. Stary Kwaczeniuk chodził po domach i pouczał jak należy głosować. Mówił np. "dziecko, gdyby cię nawet w nocy zbudzili i spytali na kogo masz głosować, to odpowiedz, że na Gusiewa, Ponomarienko i Czarnickaja". I rzeczywiście tak wtłoczył do głowy, że do dziś pamiętam".

Mieszkańcy jeszcze nie wiedzieli jak wygląda bolszewicka rzeczywistość. Nie byli tak sparaliżowani strachem, jak mieszkańcy ZSRR, którzy od 20 lat żyli pod czerwonym terrorem i wiedzieli, że każde słowo, każdy gest może ich kosztować życie. Wielu nie wiedziało, że należy się bać. Na wiecach i mityngach wyborczych zarzucano agitatorom kłamstwa, lub wprost naśmiewali się z Sowietów. Ci odważni po mityngu byli aresztowani i ślad po nich zaginął.

W dniu wyborów lokale wyborcze były otwarte od 6 rano do 24. Dla zachęty, pierwsi głosujący mieli dostać wódkę, kiełbasę, cukierki. Resztę natrętnie spędzano. Żołnierze Armii Czerwonej zostali zwolnieni z koszarowych zajęć i chodzili po domach, żeby wyganiać do wyborów tych, którzy jeszcze nie głosowali. W Sokółce nawet zmarłym kazano głosować. Jeden z mieszkańców zmarł w dniu wyborów. Wsadzono mu między palce kartkę z głosem, podstawiono urnę i potrząśnięto ręka by głos wpadł. A i tak, w większości obwodów okazało się, że głosów było 2-3 razy więcej niż mieszkańców w danym obwodzie.

Zmuszeni do głosowania ludzie, jeszcze mający poczucie humoru nie zniszczone przez sowiecką rzeczywistość, dopisywali na kartach do głosowania rzeczy typu "A zegarków nie chcecie?".

Wybory przebiegały pod znakiem strachu i bolszewickiego absurdu. Choć wybory miały być wolne, można było głosować tylko na wyznaczonych kandydatów. Choć miały być tajne, były jak najbardziej jawne. Choć w większości lokali były kabiny do głosowania, to samo skorzystanie z takowej oznaczało, że ma się coś do ukrycia, że nie popiera się władzy sowieckiej i każdego takiego obywatela spisywano. W komisji wyborczej siedzieli NKWDziści, a i w każdym lokalu pełno było agentów w cywilu.

Oficjalnie frekwencja wyniosła aż 96,7 procent, a kandydaci dostali od 90 do 100 procent poparcia. Z pewnym wyjątkiem. W dwóch okręgach wyborczych na terenie byłego województwa białostockiego dwóch kandydatów cieszyło się tak ogromną niechecią, że wybory trzeba było powtórzyć. Jednym z tych kandydatów był znany wszystkim lokalny złodziej. Jak pisałem wcześniej, oprócz entuzjastów nowej władzy, Sowieci wybierali kandydatów z pośród kryminalistów, prostytutek, patologii i szeroko pojętego dołu społecznego.

Wybory odbyły się 22 października, a od 28 zaczęło obradować świeżo wybrane Zgromadzenie Ludowe. Miasto Białystok reprezentowali: Zofia Grodzik-Elenkiewicz, Lidia Łojko, Wacław Pyrko, Anna Sidorowicz, Stanisław Muszyński, Izydor Kruk, Władymir Gajsin, Leon Dąbrowski, Piotr Spasow, Eugenia Kapłan, Iwan Zaniewicz, Sigizman Zimnioch, Abram Maszewicki, Franciszka Cegielnicka, Aleksander Andrejczuk, Władymir Gniagiek, Iwan Dubin, Sergiusz Prytycki i Aleksander Kripel. Zgromadzenie obradowało w budynku dzisiejszego Teatru im. Węgierki, i odbyło się pod hasłem "Śmierć białemu orłowi!". Jedną z pierwszych rzeczy, które ustanowił ten quasi-parlament, było ustanowienie 17 września świętem państwowym.

Zgromadzenie obradowało bardzo krótko, bo tylko od 28 do 30 października.

Jednym z powodów tej całej akcji wyborczej, było ogłupienie społeczeństwa. Mieszkańcy terenów jeszcze nigdy w życiu nie spotkali się aż z taką propagandą. I do tego z propagandą, która była kompletnym zaprzeczeniem rzeczywistości. Z jednej strony ludzie mieli przyzwyczaić się do tego, że w sowietach trzeba "małczać i nie razgariwać" i każde złe słowo na nowy ustrój może się skończyć aresztowaniem. Z drugiej strony miało to tak bardzo ogłupić ludzi, by nie potrafili rozróżnić co jest prawdą, a co nie. I być może nauczyć się pewnego dwójmyślenia, bez którego nie dało się przeżyć w sowieckiej rzeczywistości i nie zwariować.

Przede wszystkim, wybory miały zalegalizować aneksję ziem wschodnich II RP. Dlatego też świeżo wybrane Zgromadzenie Ludowe Zachodniej Białorusi, po dwóch dniach obradowania wygłosiło prośbę o przyłączenie do ZSRR. 2 listopada Rada Najwyższa ZSRR "łaskawie" przyjęła tą prośbę. 29 listopada polskim obywatelom znajdującym się na zabranych przez ZSRR ziemiach nadano sowieckie obywatelstwo. Wiązało się to z wieloma konsekwencjami, jak na przykład pobór do Armii Czerwonej...

(Edward Horsztyński)

Reklama

Białystok za pierwszego sowieta i parodia demokracji komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"