Reklama

Cisza i chłód to wciąż luksus. W jakich warunkach uczą się dzieci z naszego regionu?

Za chwilę dzwonek wezwie uczniów z Białegostoku i całego regionu do klas. Z ogólnopolskiego badania „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, zrealizowanego w ramach akcji „Dzwonek na zmiany” na grupie niemal 2 tysięcy nauczycieli, wyłania się jednak niepokojący obraz. Szkolne korytarze i sale lekcyjne częściej utrudniają naukę, niż ją wspierają. Nie inaczej wygląda sytuacja w województwie podlaskim.

Szkolny hałas wywołuje stres i bóle głowy

Aż 80,7% nauczycieli przyznaje, że wszechobecny hałas powoduje u nich stres, zmęczenie i bóle głowy. Najgłośniejszymi miejscami są korytarze podczas przerw, sale gimnastyczne oraz świetlice. Dźwięki potęgowane są przez twarde materiały wykończeniowe (tynk, szkło, PCV). Ponad połowa pedagogów musi podnosić głos, a niemal 44% chociaż raz brało zwolnienie lekarskie z powodu problemów z głosem. Jak zauważają nauczyciele z lokalnych placówek, brak paneli wygłuszających drastycznie obniża komfort prowadzenia zajęć.

Brak koncentracji i wzrost agresji u dzieci

Hałas uderza także w najmłodszych. Zdaniem 83,2% badanych sprawia on, że uczniowie stają się pobudzeni i agresywni, a ponad trzy czwarte dostrzega u nich problemy z koncentracją. Psycholodzy podkreślają, że w hałasie dzieci zapamiętują mniej i osiągają gorsze wyniki. Nadmiar bodźców słuchowych jest szczególnie uciążliwy dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, np. w spektrum autyzmu czy z ADHD, którzy uczęszczają do większości naszych placówek.

Reklama

Duszne klasy i skok temperatur

Kolejnym wyzwaniem jest mikroklimat. Latem i wiosną ponad 70% nauczycieli skarży się na zbyt wysokie temperatury w klasach, co przekłada się na senność i spadek efektywności. Problem nasila się wraz ze zmianami klimatycznymi. Z kolei w sezonie grzewczym, mimo możliwości regulacji kaloryferów, doskwiera brak sprawniej wentylacji – w większości szkół działa jedynie wentylacja grawitacyjna. Efekt? Ponad 76% nauczycieli musi wietrzyć sale w trakcie lekcji, bo w pomieszczeniach szybko brakuje tlenu.

Bariery architektoniczne i złe oświetlenie

Problem stanowi też światło i dostępność. Choć większość ceni światło dzienne, 66% narzeka na oślepiające słońce, a 35% na niedostateczne doświetlenie klas. Kulawym punktem pozostaje infrastruktura: toalety dostosowane do niepełnosprawnych posiada zaledwie 38,8% szkół, a pełną dostępność dla wózków zapewnia poniżej 29% placówek. Eksperci i ZNP apelują: modernizacja przestrzeni szkolnej to nie luksus, lecz konieczna inwestycja w zdrowie i edukację.

Reklama

A jak wyglądają warunki w szkole Waszych dzieci? Czy w klasach również doskwiera hałas i duchota? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem!

PS

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama