Podniesienie drugiego progu PIT do 130 tys. zł miało być ulgą dla podatników, ale z perspektywy Ministerstwa Finansów i Gospodarki pakiet jest neutralny dla budżetu. W praktyce korzyści jednej grupy opłacą inni. Od 1 stycznia 2027 roku paczka papierosów podrożeje do około 26 zł, a opłata od popularnych „małpek” wzrośnie z 1 zł do 4 zł, co podniesie ich cenę o blisko jedną trzecią. Zmiany dotkną też napoje. Stawka opłaty cukrowej idzie w górę, a dziesięciokrotny wzrost opłaty za kofeinę i taurynę podbije ceny napojów energetycznych oraz wersji zero. Podatek obejmie nawet piwo bezalkoholowe (35 gr na puszkę).
Największe rewolucje czekają firmy z naszego regionu. Limit przychodów uprawniający do ryczałtu drastycznie spada z 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro (ok. 1,1 mln zł). Wiele firm usługowych po przekroczeniu progu straci prawo do prostych rozliczeń i przejdzie na podatek liniowy, co przy braku wysokich kosztów oznacza wzrost obciążeń nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Ponadto stawka CIT dla największych podmiotów wzrośnie z 19 do 22 proc., a danina solidarnościowa do 5 proc.
Dopełnieniem zmian są wyższe maksima podatków lokalnych – maksymalna stawka za budynek firmowy wzrośnie do 36,49 zł/m². Choć dla właściciela mieszkania to zmiana rzędu 2,40 zł rocznie, lokalne przedsiębiorstwa odczują to wyraźnie. Skok płacy minimalnej i średniego wynagrodzenia podniesie też podstawa składek ZUS, zwiększając stałe koszty prowadzenia działalności o ponad 1300 zł rocznie. Eksperci WEI ostrzegają: tak szerokie podwyżki uderzą w inwestycje i mogą wypchnąć część handlu do szarej strefy.
A Co Wy o tym myślicie? Czy zapowiedziane zmiany uderzą w Wasze domowe budżety lub lokalne firmy? Dajcie znać w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze