Rok temu ścieki z Warszawy lały się tysiącami hektolitrów do Wisły i w tym roku jest identycznie. Ale są pewne różnice. Po pierwsze tym razem władze Warszawy nie ukrywały tego faktu, a po drugie w końcu krytycznie o sytuacji wypowiedziała się organizacja Greenpeace.
Greenpeace to co najmniej dziwna organizacja, która środowisko naturalne traktuje dość wybiórczo. Kiedy kilka lat temu dziennikarze ujawnili budowę potężnego zamku w Stobnicy, do czego wykarczowano wiele drzew i nawet osuszono jezioro, tak zwani ekolodzy milczeli we wszystkich językach przez bardzo długi czas. Ale nawet kiedy organizacja w końcu zabrała głos, ograniczył się on w zasadzie do krótkiego komunikatu w mediach społecznościowych i żadnych protestów przeciwko inwestycji nie było, ani tym podobnych cyrków jakie oglądała cała Polska w Białowieży.
Greenpeace milczała także, kiedy okazało się, że do Wisły leją się ścieki. I to tysiącami hektolitrów. Awaria oczyszczalni Czajka spowodowała, że do wody i gleb dostało się kilka milionów metrów sześciennych ścieków. A jak się później okazało, Polska w tym względzie pobiła absolutny rekord świata w zanieczyszczaniu środowiska naturalnego. I to o grubo ponad połowę od dotychczasowego rekordu pod tym względem, który należał do Brytyjczyków.
- Mamy niestety niechlubny rekord, jeżeli chodzi o awarię oczyszczalni ścieków – największy na świecie – mówił niemal dokładnie rok temu prezes Wód Polskich Przemysław Daca.
Bo choć Greenpeace ostatecznie zabrała głos w sprawie Czajki, to już kilka miesięcy później „Zieloni”, którzy nierzadko są aktywistami ekologicznymi, z chęcią wspierali Rafała Trzaskowskiego, który najpierw zataił informację o awarii, a później nie mógł z nią sobie poradzić. Sytuację udało się opanować dopiero wtedy, gdy do akcji wszedł polski rząd i wojsko. Teraz sytuacja niejako się powtarza, bo Czajka znów uległa awarii i ponownie ścieki wylewają się do Wisły szerokim strumieniem.
- Dzisiaj mamy do czynienia z recydywą tej samej sytuacji i ubolewam nad tym, że wszelkie wnioski pokontrolne i poawaryjne, które kierowaliśmy jako Wody Polskie do stołecznej firmy MPWiK zostały albo zlekceważone, jak się wydaje, albo zupełnie się nad nimi nie pochylono lub zadziałały tutaj inne mechanizmy – powiedział wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorz Witkowski.
„Złe wieści z Warszawy! Kolejna w ostatnich miesiącach awaria Czajki jest dowodem na nieudolność władz Warszawy. Czekamy na kolejne informacje o skali awarii i żądamy wyjaśnień jej przyczyn. #Czajka” – pojawił się tym razem wpis na twitterowym profilu organizacji Greenpeace.
Wiele osób było tym zaskoczonych, ponieważ do tej pory organizacja nie tylko pobłażała, ale wręcz pomijała takie katastrofy i nie krytykowała prezydenta Warszawy i podległych mu urzędników. Internauci zachęcają organizację, aby teraz przeprowadziła jedną ze swoich słynnych akcji, jak wieszanie bannerów – np. sugerują na warszawskim ratuszu, albo przykucia się łańcuchem w miejscu zrzutu nieczystości, tudzież przeprowadzenia strajku klimatycznego nad brzegiem Wisły.
Na razie jednak Greenpeace wydaje się być bardziej zainteresowana tematyką lasów, nasadzeń, wycinek i nieustającą wojną z Lasami Państwowymi. Ale także i tańczeniem pod budynkiem Ministerstwa Aktywów Państwowych w proteście przeciwko obecności węgla. Partia Zieloni tymczasem najbardziej martwi się ogrzewaniem w Sejmie, gdyż nie można w nim przykręcić kaloryfera.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: twitter.com/ Wody Polskie)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gówoczyszczalnia czyli najdroższa na świecie pseudo-oczyszczalnia.Gdzie jest i była ABW-zwana ABWHerą?
Gówoczyszczalnia czyli najdroższa na świecie pseudo-oczyszczalnia.Gdzie jest i była ABW-zwana ABWHerą?