Reklama

Do 1 lutego trzeba było rejestrować karty SIM. Mimo to ciągle można je anonimowo kupić.

Od 1 lutego obowiązują przepisy, które nakazały operatorom telefonii komórkowych wyłączyć nierejestrowane karty prepaidowe. Wszyscy posiadacze takich kart musieli je zarejestrować do środy lub liczyć się, z tym, że ich numer zostanie zamrożony. Odmrożenie numeru jest możliwe w każdej chwili - wystarczy zgłosić się z dokumentem tożsamości do operatora i wypełnić prosty dokument. Nadal jednak można też bez większego problemu anonimowo korzystać z telefonów.

W internecie jest pełno ofert dla osób, które chcą anonimowo korzystać z telefonów. Ciągle można bez problemu kupić startery zagranicznych operatorów albo karty SIM już na kogoś zarejestrowane. Wszystkie te transakcje są zgodnie z prawem.

Wszyscy chętni mogą zarejestrować karty na tzw. "słupa", kupić je na portalu aukcyjnym lub za granicą. Korzyści dla organów ścigania są znikome, bo nadal są pozbawione wiedzy o osobach korzystających z telefonów.

Najczęstsza metoda obchodzenia ustawy to karty prepaid z państw, w których nie ma obowiązku rejestracji. W internecie da się bez trudu znaleźć nie tylko pojedyncze ogłoszenia, ale także wyspecjalizowane e-sklepy powstałe wyłącznie w celu sprzedaży takich kart. Najbardziej korzystne są oferty czeskich operatorów, jak O2 czy Vodafone. „Nasz główny cel to zapewnić wam bezpieczeństwo oraz anonimowość” – można przeczytać na stronie głównej e-sklepu.

Korzystanie z anonimowych kart kosztuje trochę więcej niż z polskich kart prepaidowych. W Polsce działają one w roamingu (np. Vodafon to 58 gr za minutę rozmowy). Jest też możliwość korzystania z kart ukraińskich, które można kupić w polskich sklepach stacjonarnych. Można je kupić za gotówkę i pozostać całkowicie anonimowym. Znany znakomicie kontrowersyjny biznesmen Zbigniew Stonoga oferuje karty z logotypem "karta antypisowska" rejestrując je wcześniej na własne nazwisko. Oferowania zagranicznych kart SIM oraz kart na czyjeś nazwisko zabronił jednak największa polska platforma aukcyjna Allegro. Oferty sprzedaży zestawów startowych można znaleźć na wielu portalach za przeciętnie ok. 20 zł.

Co ciekawe takie transakcje są całkowicie legalne. Zarówno kupno jak i pośrednictwo w handlu takimi kartami nie narusza ustawy o działaniach antyterrorystycznych. Zakup zagranicznej karty SIM nie jest naruszeniem prawa - stroną jest zagraniczny operator, który zgodnie z przepisami UE może swobodnie działać na terenie Polski.

(PS/ Foto: sxc.hu)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama