Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Walka z cyrkami" to jakaś totalna paranoja! Niesamowicie stereotypowo podchodzi się do tego wszystkiego. Przecież obecnie, zwierzęta w cyrkach mają się doskonale! A rozpowszechnianie jakichś fanatycznych idei, że jest inaczej to tylko śmieszy....
Cyrki są bardzo kontrolowane, mniej w nich szans na jakieś patologiczne sytuacje niż w zoo. Trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie robić problemów tam gdzie ich zwyczajnie nie ma.
"Dobre ogrody zoologiczne" brzmi jak nowomowa wprost z jakiejś powieści orwellowskiej. Poza tym każdy argument opiera się na "dowodach", które czerpią z zamierzchłej przeszłości. A bieżących argumentów jak nie było, tak nie ma.
Bardzo dobrze, że nie będzie zakazu, jeden Pan polityk coś wymyślił i zaraz wszyscy za nim wprowadzają zakazy. Bicie, rozgrzane blachy ? to metody które stosowały kraje wschodu 40 lat temu i w dzisiejszych czasach nikt sobie na to nie pozwoli. Obrońcy zwierząt, powtarzają ciągle te same teksty i puszczają filmy, które zostały nagrane nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy. Ciesze sie ze nadal będę mogła iść do cyrku.
No tak znów zepchnąć tego rodzaju imprezy gdzieś w las na dziką polanę, ale to przyniesie odwrotny skutek, bo ludzie i tak przyjąć, wszyscy ci którzy kochają cyrk i cenią sztukę cyrkową. Może lepiej samorządy pomogłyby w zapewnienie lepszych warunków skoro sa takie złe... (niby) i opieki nad zwierzętami cyrkowymi. Niż szykować stos aby palić na nim wszystkich cyrkowców łącznie z samymi zwierzętami z rozpędu. Mam nadzieję, że ta chora sytuacja szybko się zmieni.
Najgorsze jest to, ze panuje błędne przekonanie o tym, że zwierzęta w cyrku są męczone. Tymczasem one się tam mają całkiem dobrze i podobnie jak ludzie pracujący w cyrku są artystami, o których się dba. Przecież nie są przymuszane do robienia rzeczy, których nie są w stanie zrobić, które są wbrew ich naturze. Wystarczy pooglądać sobie filmiki w necie i zobaczyć, ze to nie wygląda tak jak to wszyscy lubią przedstawiać. Ja cyrk kocham od dziecka i moje dzieci tak samo.
No przynajmniej Słupsk. To jakaś patologia to co się dzieje, za chwile będzie zakaz chodzenia po chodnikach bo nie szanujemy kostek brukowych. Masakra...
To całe zakazy to bzdura. Jeszcze o ile duże miasta fkatycznie mają całoroczne osrodki kultury, orzyrywki tak w wielu mniejszych miejscowościach nie ma nawet kina, a odwiedzający miasto cyrk to jedyna teog typu atrakcja. Moje dzieci kochają zwierzęta, a w cyrku mogą je nie tlyko zobaczyć, ale też dotknąć, nawet usiąść na wielbłądzie przy czym zwierzaki nie wyglądają na znudzone tym, czy wymęczone.
No i dobrze. Ja osobisice jestem przeciwny takiemu zakazowi. Czy musimy małpować inne miasta?
Ministerstwo Edukacji zakazało rozprowadzania biletów do cyrków ze zwierzętami na terenie placówek oświatowych, ponieważ rozrywka kosztem zwierząt sprzeczna jest z poszanowaniem środowiska naturalnego, polskimi przepisami, oraz m.in. "Konwencją Praw Dziecka" ONZ ratyfikowaną przez Polskę w 1991 r. pedagodzy odradzają cyrk jako rozrywkę szkodliwa dla wychowywania dzieci - bilety do cyrków nie są rozprowadzane w szkołach, przedszkolach - to zakaz kuratorium - warto by raczej rozpropagować tę wiedzę jeśli do kogoś to nie dotarło - szczególnie zwierzęta egzotyczne bardzo źle znoszą transport i "występy", tresurę - bicie, głodzenie, strach, wymuszanie posłuszeństwa - sposób, w jaki wymusza się na nich nienaturalne zachowania (np. "tańczące" niedźwiedzie to efekt zmuszania do stania niedźwiedzia na rozgrzanej do czerwoności gorącej blaszanej płycie i bicia po nosie itp. itd.- Cyrk daje dzieciom fałszywe pojecie o zachowaniach zwierząt, uniemożliwia ich obserwacje prawdziwych zachowań w naturalnym środowisku - w przeciwieństwie do np. dobrych ogrodów zoologicznych lub filmów przyrodniczych. Zwierzęta to nie maskotki lub zabawki - a takie fałszywe przekonanie wynoszą dzieci po występach - zwierzęta wcale nie cieszą się i dobrze bawią wykonując wyuczone pod przymusem i przemocą, biciem i strachem sztuczki. Więcej informacji http://www.bojkotuj-cyrk.bo.pl
"Walka z cyrkami" to jakaś totalna paranoja! Niesamowicie stereotypowo podchodzi się do tego wszystkiego. Przecież obecnie, zwierzęta w cyrkach mają się doskonale! A rozpowszechnianie jakichś fanatycznych idei, że jest inaczej to tylko śmieszy....
Cyrki są bardzo kontrolowane, mniej w nich szans na jakieś patologiczne sytuacje niż w zoo. Trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie robić problemów tam gdzie ich zwyczajnie nie ma.
"Dobre ogrody zoologiczne" brzmi jak nowomowa wprost z jakiejś powieści orwellowskiej. Poza tym każdy argument opiera się na "dowodach", które czerpią z zamierzchłej przeszłości. A bieżących argumentów jak nie było, tak nie ma.