Reklama

Rugbyści Budmex-u w sobotę zawalczą o wygraną

Wielka Sobota w Białymstoku upłynie nie tylko pod znakiem przygotowań do świąt i piłkarskiego hitu Jagiellonii, ale także twardej, męskiej walki o ligowy byt. Już jutro, 4 kwietnia o godzinie 12:00, na bocznym boisku Chorten Areny zawodnicy Budmex Rugby Białystok zmierzą się z utytułowaną Lechią Gdańsk. To drugie spotkanie rundy pucharowej Ekstraligi, które dla podlaskich rugbistów ma kluczowe znaczenie w kontekście walki o pozostanie w elicie.

Jesienne wspomnienie i trudny start wiosny

Rywalizacja z gdańszczanami budzi w Białymstoku wyjątkowe skojarzenia. To właśnie jesienne starcie z Lechią zapisało się złotymi zgłoskami w dziejach klubu. Po morderczym i niezwykle wyrównanym boju, nasi rugbiści przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatniej akcji meczu. Był to historyczny, pierwszy triumf Budmexu w Ekstralidze.

Teraz jednak sytuacja jest trudniejsza. W pierwszym meczu grupy pucharowej białostoczanie musieli uznać wyższość Budowlanych Łódź, przegrywając na wyjeździe 5:43.  Ta przegrana zepchnęła podlaską ekipę na ostatnie miejsce w tabeli, co sprawia, że jutrzejsza potyczka z Lechią staje się meczem "o życie".

Reklama

Kapitan zapowiada twardą grę: Jesteśmy gotowi

Mimo przedświątecznej gorączki, rugbiści liczą na głośne wsparcie z trybun, które zawsze niesie ich w trudnych momentach. Plan jest prosty: zapomnieć o wpadce w Łodzi i wrócić do gry, która dała punkty jesienią.

Wiemy, jak smakowało to zwycięstwo i ile kosztowało nas pracy. Spodziewamy się twardego meczu, ale jesteśmy gotowi i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością – zapowiada kapitan drużyny, Oskar Czyszczoń.

Dla kibiców to idealna okazja, by poczuć unikalną atmosferę rugby przed udaniem się na święcenie pokarmów. Początek starcia w Wielką Sobotę o 12.00, a wstęp na trybuny bocznego boiska przy ul. Słonecznej jest wolny. Wsparcie białostockiej publiczności może być tym impulsem, którego Budmex potrzebuje, by odbić się od dna tabeli i udowodnić, że miejsce w Ekstralidze mu się należy.

Reklama

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości