Część osób nie zwróciła uwagi, inni i owszem. Chodzi o występ Dody niemal na początku koncertów festiwalu Disco pod Gwiazdami. Artystka wyszła na scenę w tęczowym stroju, co część publiczności skłoniło do gwizdów.
Od pierwszych chwil koncertów pod sceną było tłoczno. Ale w tym samym czasie, wiele osób jeszcze schodziło się na kampus Politechniki Białostockiej, gdzie odbywała się impreza. I to właśnie w pierwszych trzydziestu minutach pojawiła się na scenie Doda w jednym z utworów Alicji Majewskiej – „Odkryjemy miłość nieznaną”. Pojawiła się w tęczowym stroju, co część zgromadzonych odnotowała i odebrała jako propagandę LGBT. Zresztą artystka niedawno komentowała wydarzenia z Białegostoku z dnia 20 lipca. Mówiła, że dobrze wspomina Białystok, ale boi się dostać kamieniem.
Strój i występ Dody część osób zgromadzonych na placu koncertowym przyjęła chłodno. Rozległy się gwizdy na znak dezaprobaty. Większość jednak nie zwracała uwagi ani na strój, ani na gwizdy. Ludzie śpiewali znany utwór, po którym Doda zdjęła tęczową pelerynę i występowała już w samej srebrnej sukience.
„Tak zaprezentowała się Doda wykonując piosenkę: "Odkryjemy miłość nieznaną".. Czy mieszkańcy Białegostoku nie mają prawa do chwili relaksu i zabawy bez LGBT? Niedługo, gdy otworzymy lodówkę zaatakuje nas tęczowa flaga! Opamiętajcie się!” – skomentowała na swoim profilu na twitterze posłanka Bernadeta Krynicka, która oglądała występ na żywo na kampusie Politechniki Białostockiej.

Fakt tęczowego stroju artystki jednak odnotowało niewiele osób. Komentarze w sieci w większości odnosiły się do występu jako takiego, a nie przesłania, jakie miał ten występ wnieść. Co z drugiej strony można odebrać, że przekaz Dody, nie trafił na podatny grunt. Zauważyli to nieliczni, w tym głównie osoby albo zaangażowane politycznie lub te zaangażowane w promocję lub popieranie ideologii LGBT. Publiczność w zdecydowanej większości chwaliła walory wokalne oraz dynamikę całego występu jako takiego. Na oficjalnych profilach społecznościowych Dody praktycznie nie ma żadnych komentarzy chwalących lub negujących tęczowy strój.
Doda wystąpiła także w późniejszej części festiwalu, prezentując jeszcze inne ubranie w kolejnych utworach. Nie usiłowała już jednak niczego więcej przekazywać za pomocą stroju z elementami tęczy.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter/ Bernadeta Krynicka)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zaledwie 80 lat temu, przed okupacją, w Bialymstoku Żydów było ponad 50 tysięcy i w dużej mierze stanowili miejską inteligencję. Po wojnie, w ich miejsce, pojawiła się ludność wiejska, niewykształcona, niestety często też zabobonna, z podlaskich terenów pamiętających pogromy. Miała tworzyć klasę robotniczą Białegostoku. Dlatego ważnym elementem odbudowywanego miasta były parki i tereny rekreacyjne dla robotników. W dużej mierze to właśnie potomkowie tamtej napływowej ludności okupowali teraz wzgórze i Park Centralny - zamknięci, pełni uprzedzeń.
"Takiej korridy nie widziałem w tym kraju od stanu wojennego. Ale nawet w stanie wojennym nie było takiej agresji" - opowiada Tomek Wiśniewski, autor filmu "Park Centralny" i wielu innych materiałów dokumentujących życie dawnego Białegostoku i Podlasia. Za swą wieloletnią działalność Wiśniewski otrzymał w zeszłym roku nagrodę Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.
Zgadzam się ze słowami Pani posłanki Białystok to nie miasto dziwolągów. Owszem, o wiele za bardzo przesadzili przeciwnicy ,marszu', przesadzili niewybaczalnie, ale nasze miasto jest zbyt wspaniałe żeby wylewać wszelkie pomyje lgbt.
Chyba jednak zostało to zauwažone, Pani o tym pisze ...Na Instagramie Dody jest ogromna liczba wyświetleń , podobnie na YT już bardzo rośnie ta liczba. Pisze o tym prasa ..Występ był piękny , piosenka niezwykle kojąca emocje , wręcz wpisana w ostatnie wydarzenia. Piękny przekaz miłości i pokoju dla wszystkich...Doda wyglądała jak królowa pelna ciepła dla wszystkich...
Pan Tomasz Wisniewski powinirn koniecznie porozmawiac z psychiatrą, może nawet zydowskim. Ma ewidentne zaburzenia umysłowe skoro opowiada takie idiotyzmy
Pan Tomasz Wisniewski powinien koniecznie porozmawiac z psychiatrą, może nawet zydowskim. Ma ewidentne zaburzenia umysłowe skoro opowiada takie idiotyzmy
gwizdów nie było pani Agnieszko, a przynajmniej nie były słyszalne - jak jedna osoba gwiazdala albo dwie to nie gwizdy
gwizdów nie było pani Agnieszko, a przynajmniej nie były słyszalne - jak jedna osoba gwiazdala albo dwie to nie gwizdy
gwizdów nie było pani Agnieszko, a przynajmniej nie były słyszalne - jak jedna osoba gwiazdala albo dwie to nie gwizdy
gwizdów nie było pani Agnieszko, a przynajmniej nie były słyszalne - jak jedna osoba gwiazdala albo dwie to nie gwizdy
Pani Agnieszko, dziennikarz wartościowy to dziennikarz obiektywny. Pani treści nie są obiektywne, a w dodatku nastawione na ciągłe poszukiwanie negatywnie nacechowanej sensacji. Życzę więcej uśmiechu i radości w życiu, może wtedy w drugim człowieku, zobaczy Pani człowieka.
"Dziennikarstwo" pani Agnieszki prezentuje poziom disco polo.Pani Agnieszka widzi to co chce widzieć,w dodatku nie bardzo potrafi to opisać. Szwankuje , oprócz merytorycznej strony przekazu , również styl i interpunkcja.
Tej pani to do dziennikarstwa daleko...
Gwizdów nie było! Doda wyglądała jak królowa! Zaśpiewała piękną piosenkę o miłości. Pani Bernadetta nie wie co to kochać dlatego tak bluzga.
Gwizdów nie było! Doda wyglądała jak królowa! Zaśpiewała piękną piosenkę o miłości. Pani Bernadetta nie wie co to kochać dlatego tak bluzga.
Zaledwie 80 lat temu, przed okupacją, w Bialymstoku Żydów było ponad 50 tysięcy i w dużej mierze stanowili miejską inteligencję. Po wojnie, w ich miejsce, pojawiła się ludność wiejska, niewykształcona, niestety często też zabobonna, z podlaskich terenów pamiętających pogromy. Miała tworzyć klasę robotniczą Białegostoku. Dlatego ważnym elementem odbudowywanego miasta były parki i tereny rekreacyjne dla robotników. W dużej mierze to właśnie potomkowie tamtej napływowej ludności okupowali teraz wzgórze i Park Centralny - zamknięci, pełni uprzedzeń.
"Takiej korridy nie widziałem w tym kraju od stanu wojennego. Ale nawet w stanie wojennym nie było takiej agresji" - opowiada Tomek Wiśniewski, autor filmu "Park Centralny" i wielu innych materiałów dokumentujących życie dawnego Białegostoku i Podlasia. Za swą wieloletnią działalność Wiśniewski otrzymał w zeszłym roku nagrodę Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.
Zgadzam się ze słowami Pani posłanki Białystok to nie miasto dziwolągów. Owszem, o wiele za bardzo przesadzili przeciwnicy ,marszu', przesadzili niewybaczalnie, ale nasze miasto jest zbyt wspaniałe żeby wylewać wszelkie pomyje lgbt.
Chyba jednak zostało to zauwažone, Pani o tym pisze ...Na Instagramie Dody jest ogromna liczba wyświetleń , podobnie na YT już bardzo rośnie ta liczba. Pisze o tym prasa ..Występ był piękny , piosenka niezwykle kojąca emocje , wręcz wpisana w ostatnie wydarzenia. Piękny przekaz miłości i pokoju dla wszystkich...Doda wyglądała jak królowa pelna ciepła dla wszystkich...