Wiadomości, zgrany lewicowych „bohaterów” Ciążą poważne zarzuty - zdjęcie, fotografia

Mimo wielu obciążających spraw, ale przede wszystkim ośmieszających wręcz fundatora, jak i prezesa fundacji, wciąż znajdują się ludzie, którzy bezgranicznie wierzą w ich dobre intencje. Tymczasem prokuratura stawia nowe zarzuty Rafałowi Gawłowi o kolejne oszustwa i wyłudzenia oraz prowadzi postępowanie wobec podejrzanego Konrada Dulkowskiego.

Duet Rafał Gaweł oraz Konrad Dulkowski jest doskonale znany w Białymstoku i to chyba większości mieszkańców. W świadomości białostoczan nie zapisali się szczególnie pochlebnie, kiedy prowadzili w Białymstoku swoją działalność. Kiedy wynieśli się z naszego miasta i zaczęli prowadzić podobną działalność w Warszawie, sporo osób w naszym mieście odetchnęło z ulgą. Choć nie wszyscy. Tu pozostało wcale niemałe grono osób poszkodowanych działalnością tego duetu.

Poszkodowani to osoby fizyczne lub prowadzące działalność gospodarczą, którzy za swoje usługi nigdy nie zobaczyli pieniędzy, albo zobaczyli je tylko w szczątkowej ilości. Słyszeli za to, że pieniądze otrzymają, słyszeli zapewnienia, że wszystko będzie rozliczone i zapłacone. Niestety, ale tak się nie stało w części przypadków. Do dziś nie są w stanie wyegzekwować należności. Niektórzy dlatego, że nie było z czego ściągać, inni z tego powodu, że majątek, z którego można było cokolwiek ściągnąć znikał w niewyjaśnionych okolicznościach. Jeszcze inni – zaufali na słowo i nie podpisywali żadnych umów. Ci ostatni są w zasadzie na straconej pozycji, ponieważ w ich przypadku wyegzekwowanie czegokolwiek praktycznie nie wchodzi w grę.

Skąd o tym wiadomo? Stąd, że białostocka prokuratura cały czas prowadzi śledztwo. Ale już nie tylko wobec skazanego prawomocnym wyrokiem za oszustwa i wyłudzenia Rafała Gawła. Podejrzanym o podobne czyny jest także Konrad Dulkowski, prezes założonej przez Gawła fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Nie jest to jedyna fundacja założona przez człowieka uznanego za przestępcę, a kierowana przez Dulkowskiego, jako prezesa. Ale jak na razie jedyna, w której mogło dojść do popełnienia przestępstwa przez prezesa Konrada Dulkowskiego. To postępowanie jeszcze nie zostało zakończone.

Proszę o udzielenie informacji czy wobec prezesa Fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz Ludzie Przeciw Myśliwym - Konrada Dulkowskiego - toczy się jakiekolwiek postępowanie w Prokuraturze, w którym występuje on jako osoba podejrzana o czyn zabroniony lub karalny?” – pytaliśmy Prokuraturę Okręgową w Białymstoku.

Prezes Zarządu Fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych występuje w sprawie PO II Ds.5.2016 w charakterze podejrzanego. Prokurator przedstawił mu łącznie trzy zarzuty: jeden z art. 286 § 1 k.k. oraz dwa z art. 270 § 1 k.k. w zb. z art. 272 k.k. w zw. z art. 12 kk” – udzielił odpowiedzi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, prokurator Łukasz Janyst.

Do tej pory Konrad Dulkowski nie chwalił się publicznie, że na nim także ciążą zarzuty prokuratorskie, bo wszędzie mowa była w zasadzie tylko o działalności Rafała Gawła, który zresztą 4 stycznia tego roku usłyszał wyrok dwóch lat pozbawienia wolności. Do więzienia, gdzie jest jego miejsce, jeszcze nie trafił, ponieważ krótko przed tym orzeczeniem zbiegł do Norwegii. Polski wymiar sprawiedliwości wystąpił już do właściwych instytucji norweskich o ekstradycję skazanego, jednak procedury trochę trwają. I nie wiadomo kiedy Norwegia wyda Polsce przestępcę, który powinien odbyć karę orzeczoną przez sąd.

Ale to nie wszystko. Bo po tym postępowaniu, które już zakończyło się wspomnianym wyrokiem, śledczy stwierdzili jeszcze inne przestępstwa, których miał się dopuścić Rafał Gaweł. On sam żalił się niedawno na facebookowym profilu, który – jak twierdził niedawno przed innym sądem, iż do niego nie należy – że prokuratura niesłusznie go chce ściągnąć do Polski i tak samo niesłusznie stawia mu zarzuty.

By doprowadzić do mojej ekstradycji z Norwegii, polska prokuratura oficjalnie stawia mi zarzut za który jak twierdzi zamierza domagać się skazania mnie na 25 lat więzienia. Za jakie przestępsto mam trafić wg prokuratora Adama Białasa z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku na 25 lat do ciężkiego więzienia?

Otóż zdaniem prokuratury, moją winą jest fakt, że znam osobę która w nieprawidłowy sposób podpisała weksel, a skoro ją znam to na pewno jestem winny działania "wspólnie i w porozumieniu".

W związku z tym, zdaniem pisowskiego prokuratora zarówno osoba która nieprawidłowo podpisała weksal jak też ja mamy spędzić w więzieniu 25 lat.

Podkreślam jedyną moją winą jest wyłącznie bliska znajomość z osobą która nieprawidłowo podpisała weksel! Pomijam fakt że stawianie komukolwiek zarzutu 25 lat więzienia za podpisanie weksla jest kuriozalne” – brzmi wpis na profilu Rafał Gaweł.

To właśnie ten wpis skłonił nas do wystąpienia do Prokuratury celem sprawdzenia wiarygodności tego wpisu. I czujność nas nie zmyliła. Kolejny raz wpis jest manipulacją, prawdopodobnie obliczoną na wywołanie określonych emocji wśród użytkowników Facebooka. Tym bardziej, że tradycyjnie pod wpisem jest podany link do wpłat i prośba skierowana do ludzi, by tych wpłat dokonywali na konto założonej przez siebie fundacji, czyli Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, a kierowanej przez Konrada Dulkowskiego, na którym przecież także ciążą poważne zarzuty.

Ostatnie postanowienie o zmianie i uzupełnieniu zarzutów wobec Rafała Gawła w ramach śledztwa PO II Ds.5.2016 sporządzono w dniu 13 stycznia 2019 r. Obejmuje ono łącznie 28 czynów m.in. z art. 310 § 1 k.k., z art. 286 § 1 k.k., z art. 300 § 2 k.k., z art. 270 § k.k. (podrobienia weksla, oszustw na szkodę różnych podmiotów, udaremniania zaspokojenia wierzycieli, podrobienia rozmaitych dokumentów) popełnionych w latach 2006-2017. Data rozpoczęcia ewentualnego procesu przed sądem w przedmiotowej sprawie nie jest znana, albowiem postępowanie przygotowawcze nie zostało jeszcze zakończone” – wyjaśnił naszej redakcji prokurator Łukasz Janyst.

Tu nie ma mowy o tym, że Rafał Gaweł kogoś znał, kto sfałszował weksel, a jest mowa o tym, że to na nim wprost ciążą zarzuty za sfałszowanie weksla. A ponieważ weksel jest traktowany jako środek płatniczy, to art. 310 k.k. mówi o tym, że za podrobienie pieniądza albo dokumentu uprawniającego do otrzymania sumy pieniężnej, albo zawierającego obowiązek wypłaty, grozi kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.

Jak podawaliśmy wyżej, Rafał Gaweł cały czas unika kary więzienia chroniąc się w Norwegii, ale Konrad Dulkowski jest jeszcze cały czas w Polsce. Na facebookowej stronie o nazwie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz profilu Rafał Gaweł raczej faktów nie ma co szukać. Chyba, że jeśli ktoś jest miłośnikiem fake newsów, za które nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, może poczytać publikowane tam treści. Przypominamy, że do prowadzenia tych stron ani podejrzany, ani skazany, się nie przyznają. Tym bardziej nie można zatem traktować publikowanych tam treści jako wiarygodnych.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Duet zgrany lewicowych „bohaterów”. Ciążą na nich poważne zarzuty komentarze opinie

  • tychno - niezalogowany 2019-10-03 00:33:22

    Ci dwaj są mi znani i raczej z nie najlepszej strony, ale autorka Pani Maciorowska też nie jest osobą o tak klarownej moralności, żeby mogła wychodzić przed szereg i oceniać innych. Pani nie ma pojęcia, co to jest etyka dziennikarska - proszę się zająć florystyką raczej.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-03 09:37:25

    I nareszcie ktoś się wziął za złodziei i oszustów w tym kraju brawo prokuratura

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama