Nie było, nie ma i raczej nie będzie już żadnego człowieka, który zmieniłby losy całego świata. Tylko Jezus Chrystus dokonał tego, co nigdy nie udało się nikomu przed Nim, ani po Nim. Na wieki zmienił cały świat i to bez względu na to czy ktoś jest osobą wierzącą, czy nie. I tak samo zmienił go dla tych, którzy wyznają inną religię. Dziś wierni Kościoła Katolickiego wspominają męczeńską śmierć, która w niedzielę przynieść ma zupełnie nowe życie.
Niezależnie od tego czy ktoś jest wierzący, czy nie, ani jaką religię wyznaje, faktem jest, że Jezus Chrystus odmienił całkowicie losy świata. To za Jego sprawstwem powstała największa religia na całej ziemi, na dodatek religia, która jak żadna inna była prześladowana na całym świecie. Dziś postrzegamy to prześladowanie zupełnie inaczej, ale wieki temu, a nawet i współcześnie w niektórych krajach, chrześcijanie są mordowani tylko dlatego, że są chrześcijanami. Jezus Chrystus przecież też zginął męczeńską śmiercią za to kim był, a nie za to, że zrobił komuś krzywdę.
To co zmieniło jeszcze pojawienie się Jezusa na ziemi, to czas. W zdecydowanej większości krajów na świecie czas liczony jest od roku narodzin Chrystusa. I cały rok układany jest w zasadzie pod wydarzenia związane z jego życiem oraz śmiercią. Na świecie nie byłoby ani Bożego Narodzenia, ani świąt Wielkanocnych, do których w tym roku przygotowujemy się zupełnie inaczej niż było to do tej pory. To właśnie jedne i drugie święta, najważniejsze w roku liturgicznym dla wszystkich chrześcijan, wstrzymywały walki wojenne, sprowadzały do siebie oddalonych członków rodziny i dawały chwilę, aby zatrzymać się w codziennym biegu i odpocząć.
Pojawienie się Jezusa Chrystusa na ziemi stało się także istotne z tego powodu, że mamy na świecie państwo Watykan. To jedyne państwo na świecie, w którym głową jest zwierzchnik Kościoła Katolickiego. Nie byłoby go, gdyby nie Jezus Chrystus. W przeszłości siedzibą Papieży były także i inne miasta – w zależności od tego co przynosiła zawierucha wojenna. Niemniej pierwszym niejako Papieżem był św. Piotr – uczeń Chrystusa, który posłusznie wykonał polecenie swojego Pana i Mistrza. Miał głosić wszystkim ludziom Jego nauki i wskazywać właściwą drogę, która ma doprowadzić każdego człowieka na ziemi do zbawienia.
I tu jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa związana z życiem Jezusa Chrystusa na ziemi. Wspominając jego męczeńską śmierć musimy też pamiętać, że on oddał życie za wszystkich ludzi na ziemi. Nie pytał czy ktoś jest grzesznikiem, czy jest wierzący, czy chory, albo bogaty. Oddał to co miał najcenniejszego – życie, aby każdy człowiek po swojej śmierci miał szansę na życie wieczne, ale już bez żadnych trosk. Chrystus do tego stopnia kochał wszystkich ludzi, że sam dobrowolnie oddał się w ręce oprawców. Był poniewierany, obrażany, bity, torturowany, opluwany, kaleczony i ostatecznie umęczony do tego stopnia aż skonał z bólu, cierpienia i wycieńczenia. Wszystko to przeszedł jako Człowiek i zrobił to dla każdego człowieka na ziemi.
W tym szczególnym okresie, w jakim przychodzi nam w tym roku oczekiwać Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, warto w dniu Jego śmierci zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na własne uczynki i zastanowić się, czy nie można czegoś poprawić w swoim postępowaniu. Jeśli nie na zawsze, to być może choć na jakiś czas. I niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący czy nie, musi mieć świadomość, że Jezus Chrystus był najważniejszym człowiekiem na ziemi, który swoim krótkim życiem, bez polityki, mediów, nagłośnienia, bez samolotu, samochodu, ani nawet bez konia, bez broni, czołgu, bez telefonu komórkowego i internetu zmienił życie wszystkich ludzi w każdym miejscu na naszej ziemi. Choćby z tego względu temu Człowiekowi należy się szacunek.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze