Suwalscy policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Granicznej, przeprowadzili spektakularną akcję wymierzoną w nielegalną produkcję alkoholu. Mundurowi nie tylko udaremnili transport bimbru, ale dotarli do profesjonalnej wytwórni ukrytej na terenie miasta.
Wszystko zaczęło się od kontroli drogowej osobowego forda. Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą mieli nosa – w bagażniku pojazdu znaleźli prawie sześćdziesiąt 5-litrowych butelek wypełnionych bezbarwnym płynem. Łącznie zabezpieczono tam 290 litrów nielegalnego alkoholu. To był jednak dopiero początek kłopotów 41-letniego kierowcy.
Dalsze działania zaprowadziły służby na jedną z posesji w Suwałkach. W wynajmowanych przez mężczyznę pomieszczeniach odkryto profesjonalną linię produkcyjną. Na miejscu znajdowało się 340 litrów gotowego bimbru o stężeniu 50% oraz gigantyczna ilość zacieru – aż 8700 litrów. Mundurowi przejęli stalowe zbiorniki, gazowe palniki i setki pojemników służących do produkcji „leśnego” trunku.
Zatrzymany suwalczanin przyznał się do zarzucanych czynów, choć nie wyjawił, do kogo miał trafić wyprodukowany towar. Za nielegalne wytwarzanie alkoholu bez zezwolenia mężczyźnie grozi teraz wysoka grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Cała aparatura oraz niebezpieczny produkt trafiły do policyjnego depozytu.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze