Bardzo krótko można było cieszyć się ze spadku nowych zakażeń. Przez Święta Bożego Narodzenia wykonywanych było zdecydowanie mniej testów laboratoryjnych niż obecnie, co przełożyło się na lepsze statystyki. Ale testowanie w większej liczbie wróciło, stąd też kolejny raz musimy poinformować o dużej liczbie nowych zakażonych, jak też i ofiar śmiertelnych.
Ryzyko śmierci po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 jest pięć razy większe niż u osób chorujących na grypę, wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z amerykańskiego Ośrodka Kontroli i Przeciwdziałania Chorób (CDC), który przeanalizował przypadki ponad 10 tys. pacjentów. Według autorów studium głównymi czynnikami zwiększającymi śmiertelność pacjentów z COVID-19 w porównaniu z zakażonymi grypą A jest ciężki przebieg choroby przejawiający się m.in. koniecznością leczenia na oddziałach intensywnej terapii i podłączania do respiratorów.
Z badania, w którym uczestniczyli m.in. specjaliści z wydziału medycyny na amerykańskim Uniwersytecie Stanford w Kalifornii, wynika, że ryzyko zgonu na COVID-19 rośnie szczególnie u osób, które po infekcji koronawirusem leczone są na oddziałach intensywnej terapii.
Ze studium opublikowanego m.in. na hiszpańskim specjalistycznym portalu “Redaccion Medica” wynika natomiast, że podczas leczenia osób z COVID-19 mających trudności w oddychaniu zaobserwowano aż 17 możliwych powikłań, które mogą prowadzić do zgonu pacjentów. Autorzy studium wskazali, że zakażeni koronawirusem aż 19-krotnie częściej zapadają na zespół ostrej niewydolności oddechowej niż pacjenci z grypą.
To między innymi dlatego specjaliści zachęcają do szczepień, które rozpoczną się w połowie stycznia przyszłego roku. Szczepionka co prawda nie daje stuprocentowej gwarancji uniknięcia zakażenia lub choroby, ale ogranicza taką możliwość w zasadzie do 5 procent. A jeśli nie uda się nam zakazić lub zachorować, nie ma obawy, że wystąpią powikłania. A ma to szczególne znaczenie wobec liczb nowych pacjentów jak i ofiar śmiertelnych, które Ministerstwo Zdrowia podaje każdego dnia.
I tak, od wczoraj w całej Polsce wykonanych zostało ponad 38 tys. testów na obecność wirusa SARS-CoV-2, z czego 14 tys. 134 to testy antygenowe. Ale niezależnie od typu wykonanego testu, odnotowano aż 12 955 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej na terenie województwa mazowieckiego (1600), wielkopolskiego (1585), śląskiego (1299), kujawsko-pomorskiego (1106), oraz pomorskiego (1101). W województwie podlaskim od wczoraj pojawiło się 426 nowych pacjentów. I tu niespodzianek nie ma, bo wciąż najwięcej pacjentów notuje się w Białymstoku (145), w powiecie białostockim (64), w powiecie sokólskim (43) oraz tym razem w powiecie bielskim (21). Informujemy też, że z powodu COVID-19 wraz z innymi chorobami od wczoraj w naszym regionie zmarło 16 pacjentów.
„Z powodu COVID-19 zmarło 125 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 440 osób” – przekazało Ministerstwo Zdrowia dane dla całego kraju, co jednocześnie wskazuje, że tylko od wczoraj zmarło aż 565 osób.
Z powodu COVID-19 w szpitalach przebywa 17 228 osób. 1580 jest pod respiratorami – podało w środę, 30 grudnia, Ministerstwo Zdrowia. Poinformowało, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 35 145 łóżek i 3066 respiratorów.
W kraju pula wolnych łóżek – jak pokazują dane MZ – wynosi ponad 17,9 tys., a respiratorów – prawie 1500. Według MZ na kwarantannie przebywają 159 002 osoby, a nadzorem sanitarno-epidemiologicznym objęto 6957 osób. Resort poinformował też, że wyzdrowiało dotąd 1 mln 025 tys. 889 chorych na COVID-19.
(Źródło: PAP/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: pixabay.com/ coronavirus)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze