Reklama

Minionej doby podjęto 130 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Ponad setka z nich została udaremniona

Nie ustają próby nielegalnego przekraczania granicy polsko – białoruskiej. Zresztą identycznie dzieje się na granicy Litwy i Łotwy także z Białorusią. Każdego dnia, choć głównie pod osłoną nocy, białoruskie służby prowadzą pod granice wszystkich trzech państw nielegalnych imigrantów, a części z nich udaje się przedostać i tym samym opuścić Białoruś. Te osoby są zatrzymywane przez straże graniczne poszczególnych krajów.

Koczowisko w Usnarzu Górnym nie jest już widoczne dla gapiów. Wprowadzony stan wyjątkowy sprawił, że wszyscy, którzy znajdowali się po polskiej stronie granicy, niedaleko tego koczowiska, musieli opuścić to miejsce. Po to, aby spokojnie mogła pracować tam zarówno Straż Graniczna, jak i Wojsko Polskie. Służby te mają naprawdę co robić każdego dnia. Pilnowanie granic jest bardzo zajmujące, bo imigranci usiłują się przedostawać do Polski na różne sposoby. I to w wielu miejscach.

I kiedy Straż Graniczna nieustannie monitoruje cały obszar granicy polsko – białoruskiej, w tym samym czasie żołnierze Wojska Polskiego budują płot na ustawionych wcześniej zasiekach. Mimo takich ograniczeń, imigranci nie rezygnują z prób przedostania się do Polski. Tylko minionej doby łącznie było podjętych takich prób w liczbie 130. Ponad setkę z nich pogranicznikom udało się udaremnić.

Reklama

W czwartek 2 września funkcjonariusze SG zatrzymali na granicy Polski - Białorusi 20 nielegalnych imigrantów: 15 ob. Iraku i 5 ob. Syrii. Udaremnili 110 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. #NaStrażyBezpieczeństwa” – poinformowała w krótkim komunikacie polska Straż Graniczna.

Warto dodać, że wobec zatrzymanych osób pogranicznicy prowadzą czynności – prawno – administracyjne i do czasu rozstrzygnięcia ich statusu przez sąd, pozostają w strzeżonych ośrodkach dla uchodźców. Tylko ostatnio otwarto nowe placówki z uwagi na duży napływ nielegalnych imigrantów. Jeśli imigranci nie otrzymają statusu uchodźcy w Polsce, zostają deportowani do krajów, z których pochodzą, albo do tych, w których mają możliwość legalnego przebywania.

Teraz służbom granicznym jak i wojsku będzie łatwiej pracować, z uwagi na to, że tereny przygraniczne musieli opuścić wszyscy, którzy nie są mieszkańcami poszczególnych miejscowości. Tymczasem większość Polaków popiera działania rządu w kontekście decyzji o budowie płotu. Z ostatnich badań sondażowych pracowni Social Changes dla portalu wpolityce.pl wynika, że aż 63 proc. Polaków wyraziło akceptację dla tego działania. Tylko 17 proc. uczestników badania jest przeciwna stawianiu tej konstrukcji. Z kolei 20 proc. nie miało zdania w tej sprawie.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter.com/ SG)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama