Reklama

Napór na polską granicę nie ustaje. Padł kolejny rekord

Niestety, minionej doby padł kolejny rekord w nielegalnym przekraczaniu granicy Polski z terytorium Białorusi. Straż Graniczna większość takich prób udaremniła i zatrzymała kolejne osoby zajmujące się przemytem ludzi. Aktualnie w całej Polsce w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców przebywa blisko półtora tysiąca ludzi.

Nawet w weekend nie ma spokoju na granicy polsko – białoruskiej. Każdego dnia, o różnych porach, ale przecież też i w nocy, nielegalni imigranci próbują przedostać się do Polski przez zieloną granicę. Wielu z nich nie ma nawet pojęcia, że trafia do Polski, bo są przekonani, że przybywają do Niemiec. Znaczna część z takich osób, kiedy dowiaduje się, że jest w Polsce, nie chce nawet składać wniosków o ochronę międzynarodową. Imigranci proszą o zawiezienie ich do Niemiec, albo umożliwienie im dotarcia do naszych zachodnich sąsiadów.

Tylko minionej doby polska Straż Graniczna odnotowała ponad 600 prób nielegalnego przekroczenia granicy z terytorium Białorusi. I kolejny raz większość z nich okazała się być obywatelami Iraku, w którym nie ma żadnego zagrożenia dla ich życia i zdrowia. Większość zatrzymanych w Polsce to mężczyźni.

Reklama

W pierwszym dniu października na granicy Polski i Białorusi odnotowano aż 601 prób jej nielegalnego przekroczenia. Funkcjonariusze SG zatrzymali 29 nielegalnych imigrantów: 23 ob. Iraku, 3 ob. Iranu, 2 ob. Angoli i ob. Konga oraz za pomocnictwo 5 cudzoziemców: 2 ob. Ukrainy, 2 ob. Syrii i ob. Mołdawii” – poinformowała Straż Graniczna na swoim profilu na Twitterze.

Najnowsze informacje pozyskane przez polskie służby wskazują, że przestępczy proceder uprawiany przez reżim Łukaszenki nie skończy się szybko. Poszukiwane są nowe szlaki przemytu ludzi, choć wydaje się, że już się znalazły. To połączenia lotnicze pomiędzy Stambułem a Mińskiem. Sytuacja wygląda o tyle źle, że do Turcji dociera bardzo wielu imigrantów, z których jeśli Białoruś będzie zabierała choć część, na polskiej granicy z Białorusią może być niebezpiecznie jeszcze przez długie miesiące.

- Wszystko wskazuje na to, że możemy spodziewać się ze strony Białorusi wielomiesięcznych prób sprowadzania migrantów na naszą granicę. Doniesienia, które płyną z raportów różnych służb do rządu, mówią, że Łukaszenka szuka nowych tras, którymi będzie mógł sprowadzać migrantów na masową skalę – powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. – Prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence udało się zbudować stałe połączenie między Mińskiem a Stambułem, które pozwala na ściąganie migrantów z bardzo wielu państw Azji i Afryki – dodał.

Reklama

Aktualnie w polskich zamkniętych i strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców przebywa blisko półtora tysiąca ludzi. Wiele wskazuje na to, że ta liczba w najbliższym czasie może się zwiększyć, jeśli Białoruś nadal będzie sprowadzała do siebie nielegalnych imigrantów. A raczej będzie, sądząc po działaniach, jakie podjęła wobec połączeń lotniczych ze Stambułem.

W strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców w Polsce przebywa obecnie 1490 osób, w tym najwięcej: obywateli Iraku – 735 i mężczyzn – 853. Tylko 44% spośród cudzoziemców przebywających w ośrodkach złożyło wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium Polski. #migranci” – przekazała Straż Graniczna.

Reklama

Część nielegalnych imigrantów z czasem będzie odsyłana do krajów swojego pochodzenia, już po sprawdzeniu dokumentów i wniosków odnośnie udzielenia im ochrony międzynarodowej. Miejsca w ośrodkach dla cudzoziemców będą zatem się stopniowo uwalniać. Jednak patrząc na skalę zjawiska, uwalnianie miejsc może odbywać się wolniej niż konieczność umieszczania w nich kolejnych cudzoziemców.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter.com/ Straż Graniczna)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama