Umorzeniem postępowania zakończyło się dochodzenie w sprawie zniszczenia elewacji ogrodzenia zabytkowego Pałacu Branickich. Powodem okazał się tu brak wykrycia sprawców. Prokuratura zakończyła również w taki sam sposób sprawę pożaru w wejściu do siedziby Prawa i Sprawiedliwości w Białymstoku.
Około trzech miesięcy zajęło śledczym ustalenie tego, że w zasadzie niczego nie da się ustalić. A to w związku z incydentami i łamaniem prawa podczas Strajków Kobiet, które odbywały się w Białymstoku. Umorzeniem postępowania zakończyło się dochodzenie w sprawie sprawców, którzy zniszczyli elewację ogrodzenia Pałacu Branickich. W nocy z 26 na 27 października 2020 roku białostoczanie zobaczyli bardzo smutny widok. Wandale wymalowali bazgroły sprayem na elewacji ogrodzenia najpiękniejszego zabytku w mieście – Pałacu Branickich.
Zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie złożył do białostockiej Prokuratury prezydent Tadeusz Truskolaski. I dość szybko służby zabrały się za czyszczenie elewacji po akcie wandalizmu. Sprawa ta mocno poruszyła białostoczan i w zasadzie od tego momentu Strajki Kobiet domagające się dość szybko prawa do aborcji na życzenie, zaczęły topnieć liczbowo. Na ostatnie przychodziło już zaledwie po kilka osób włącznie z organizatorami.
Jeszcze w listopadzie było wiadomo, że sprawcy zniszczenia elewacji ogrodzenia założenia pałacowego wciąż pozostawali nieuchwytni. Informowała tak w odpowiedzi na pytanie naszej redakcji młodszy aspirant Katarzyna Zarzecka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Policjanci jednak nie dawali za wygraną i zapewniali, że nadal prowadzić będą swoje czynności w kierunku ustalenia sprawców.
- Odnośnie zniszczenia elewacji ogrodzenia Pałacu Branickich. Na tę chwilę nikt do tej sprawy nie został zatrzymany. Czynności są w toku – przekazała w odpowiedzi na pytanie naszej redakcji na koniec listopada ubiegłego roku, młodszy aspirant Katarzyna Zarzecka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Dziś wiadomo, że to postępowanie zostało zakończone. Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe zakończyła sprawę wydaniem postanowienia o umorzeniu śledztwa. I jak wyjaśniono, powodem był tu brak wykrycia sprawców. Czyli krótko mówiąc, sprawców zniszczenia mienia nie ustalono.
Umorzeniem postępowania zakończyło się także inne dochodzenie, które było prowadzone przez śledczych. Miało miejsce na kilka dni przed wspomnianym aktem wandalizmu Chodzi o pożar, jaki trzeba było ugasić na wejściu do siedziby Prawa i Sprawiedliwości w Białymstoku. Przypominamy, że pod siedzibą ustawiono płonące znicze, od których płomieni zajęły się drzwi oraz ściana budynku. Śledczy uznali, że w tym przypadku nie było czynu zabronionego.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze