Będąc członkiem Platformy Obywatelskiej Anna Mierzyńska, była szefowa biura Platformy Obywatelskiej i dyrektorka biura posła Roberta Tyszkiewicza, występowała w liberalnych i lewicowych mediach jako niezależny ekspert od marketingu sektora publicznego. O tym, czy powinna tytułować się ekspertem wypowiadał się wielokrotnie polski internet. Ale teraz, po latach, ten „niezależny” ekspert, złożył rezygnację z PO.
Anna Mierzyńska niejeden raz musiała ukrywać swoje posty i wpisy na twitterze. I wielokrotnie była obiektem żartów internautów, którzy boleśnie punktowali jej zaangażowanie polityczne oraz brak wiedzy w sprawach, w jakich zabierała publicznie głos. Ale z jakichś powodów wciąż tytułowała się niezależnym ekspertem, choć była zaangażowania w wiele kampanii wyborczych, jak też i w pracę, włącznie z Uniwersytetem w Białymstoku, gdzie nawet i tam nie omijała pokazywania wyraźnych sympatii politycznych. Co zupełnie nie przeszkadzało jej wciąż tytułować się niezależnym ekspertem sektora publicznego.
Najwyraźniej, że z tą niezależnością coś nie do końca chyba było jak trzeba. A w każdym razie sama Anna Mierzyńska doszła do wniosku, że występowanie w charakterze niezależnego eksperta, kiedy jest się członkiem partii politycznej, gryzie się mocno wizerunkowo. Dziwne, że nie widziała tego gryzienia przez ostatnie lata, a nawet miesiące, jako ponoć też i specjalistka od wizerunku. W każdym razie, będzie się teraz gryźć nieco mniej, bo po latach Anna Mierzyńska złożyła rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej.
„Informacyjnie dla zainteresowanych: dziś z przyczyn stricte zawodowych złożyłam rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Przy czym nie zmieniłam poglądów politycznych, nie zamierzam wiązać się z żadnym innym ugrupowaniem oraz nadal najbliżej mi do Platformy” – poinformowała na swoim profilu na twitterze w miniony poniedziałek.
Ta rezygnacja nastąpiła bardzo krótko po publikacji w TVP info informacji o tym, że na antenie Radia Zet Anna Mierzyńska wystąpiła jako niezależny ekspert wypowiadając się na temat kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy. Problem polega na tym, że w tym samym czasie Anna Mierzyńska zajmowała się kampanią Bronisława Komorowskiego, stojąc u boku szefa tej kampanii – posła Roberta Tyszkiewicza.
Anna Mierzyńska zaprzecza, że jej rezygnacja z członkostwa w Platformie Obywatelskiej miała związek z podaniem raczej kompromitujących treści odnośnie jej niezależności w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego. Twierdzi za to, że teraz jej będzie lżej i łatwiej występować jako niezależnej.
„Oczywiście, że przynależność nie odbiera obiektywizmu – zawsze starałam się być obiektywna. Ale uznałam w końcu, że zewnętrznie może być to trudne do weryfikacji. Też bym chciała, by weryfikacja odbywała się po prostu podczas czytania tekstu. Ale świat nie jest idealny” – skomentowała na twitterze.
Anna Mierzyńska przekazała również, że dla przejrzystości woli pozostać bezpartyjna, ale jej poglądy oraz sympatie polityczne się nie zmieniły. Nadal pozostaje wierna polityce PO, z którą formalnie zakończyła współpracę.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Zrzut ekranu z twittera)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Autorka tego tekstu Agnieszka Maciorowska też przez lata była w PO.
ZAbierzcie tej kobiecie mikrofon !!! wstyd ze ktos tak tragicznie mowiacy reprezentuje Bialystok !!!! jelita przewracaja sie kiedy sie jej slucha !!!
Zabierzcie tej kobiecie mikrofon !!! wstyd ze ktos tak tragicznie mowiacy reprezentuje Bialystok !!!! jelita przewracaja sie kiedy sie jej slucha !!!