Region podlaski stał się w ostatnich dniach centrum politycznej aktywności Prawa i Sprawiedliwości. Po wypełnionych po brzegi spotkaniach Tobiasza Bocheńskiego, europosła PiS, w Białymstoku i Brańsku, partia przygotowuje kolejny krok – tym razem uderza w środowisko akademickie. Do stolicy województwa przyjadą m.in. Przemysław Czarnek i Patryk Jaki, by w ramach akcji „Zmień nasze zdanie” przekonywać młodzież do swojej wizji Polski. Czy Tobiasz Bocheński, coraz głośniej wymieniany jako kandydat na premiera w 2027 roku, podbił serca podlaskich wyborców?
Atmosfera w szeregach największej partii opozycyjnej wyraźnie gęstnieje – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po wygranych wyborach prezydenckich, politycy PiS poczuli wiatr w żaglach i ruszyli w teren. Podlaskie, będące tradycyjnym bastionem ugrupowania, znalazło się na pierwszej linii tej ofensywy.
Miniony weekend upłynął pod znakiem wizyty Tobiasza Bocheńskiego. Europosła, którego polityczne akcje stoją dziś bardzo wysoko, gościły m.in. Kluby „Gazety Polskiej”. W sobotę (21 lutego) aula Wyższej Szkoły Ekonomicznej przy ul. Zwycięstwa w Białymstoku pękała w szwach. Bocheński, punktując obecny rząd, skupił się przede wszystkim na bezpieczeństwie i obronności, co na wschodzie Polski zawsze rezonuje najmocniej.
– Myślę sobie, jak możemy pozwalać na to, żeby premierem rządu polskiego był człowiek, który tutaj likwidował jednostki wojskowe, który chciał bronić Polski na linii Wisły – mówił Bocheński do zgromadzonych sympatyków.
Polityk ostro skrytykował unijny program pożyczek obronnych SAFE, nazywając go „katastrofalnym projektem”, i przypomniał, że to za czasów rządu PiS i Mariusza Błaszczaka rozpoczęła się realna modernizacja armii, której owoce dziś widzimy w regionie.
Wystąpienie Bocheńskiego poprzedził lider podlaskich struktur partii, Jacek Sasin. Były wicepremier nie krył satysfakcji z obecnej kondycji partii, mimo – jak to określił – „represji ze strony koalicji 13 grudnia”. Sasin podkreślił, że zwycięstwo w wyborach prezydenckich to dopiero początek drogi do powrotu do władzy w 2027 roku.
– Przechodzimy do politycznej ofensywy. Plan, by PiS zniknął z polskiej sceny politycznej, się nie udał. Jesteśmy, żyjemy i wygrywamy – grzmiał podlaski poseł, zagrzewając działaczy do jedności i aktywności.
To właśnie ta aktywność ma być kluczem do sukcesu w nadchodzących miesiącach.
Kolejnym etapem tej ofensywy jest nowatorska na polskim gruncie akcja „Zmień nasze zdanie”. Inicjatywa, której pomysłodawcą jest Patryk Jaki, wzorowana jest na działaniach amerykańskiego aktywisty Charliego Kirka (warto sprostować pojawiające się w debacie głosy: Kirk to wciąż młody i niezwykle aktywny lider konserwatywny w USA).
Formuła spotkania jest prosta, ale odważna: polityk stawia tezę i zaprasza do polemiki każdego, kto ma inne zdanie. Celem jest pokazanie, że prawica nie boi się trudnych pytań i jest otwarta na dialog z młodzieżą, która często ma zupełnie inne poglądy. Pierwsze takie spotkania, m.in. we Wrocławiu, pokazały, że mimo różnic, obie strony potrafią merytorycznie dyskutować o sprawach kluczowych dla Polski.

Już w najbliższy wtorek, 3 marca o godzinie 14:00, akcja „Zmień nasze zdanie” zawita do Białegostoku. Miejsce spotkania jest nieprzypadkowe – to aula kampusu Uniwersytetu w Białymstoku przy ul. Ciołkowskiego. Przed studentami i mieszkańcami wystąpi polityczny triumwirat: Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki oraz znany z bezkompromisowego stylu Przemysław Czarnek.
Pierwsze spotkanie z tej serii odbyło się w poprzednim tygodniu we Wrocławiu. Tam jednak władze uczelni odmówiły politykom możliwości spotkania ze studentami w auli. Spotkali się więc ze studentami obok uczelni na naprędce zorganizowanej scenie "pod chmurką". Swoją drogą - ciekawa jest postawa władz uczelni, której wcześniej nie przeszkadzały występy lewicowych aktywistów agitujących za klimatycznymi hasłami walki z ociepleniem klimatu czy tematami "genderowymi", a budzących się przy próbie akademickiej debaty ze studentami.
W Białymstoku otwarta dyskusja ze studentami może być jednym z najciekawszych punktów sezonu politycznego w naszym mieście. Organizatorzy zachęcają do udziału szczególnie osoby, które nie zgadzają się z programem Prawa i Sprawiedliwości. To szansa, by w bezpośrednim starciu na argumenty spróbować „zmienić zdanie” czołowych polityków partii, która ma ambicje powrotu do sterów państwa.
Wizyty Bocheńskiego w regionie są bacznie obserwowane przez analityków. Jego spokojny, merytoryczny styl zestawiony z energią Patryka Jakiego i charyzmą Przemysława Czarnka ma tworzyć nową, atrakcyjną ofertę dla wyborców. Jeśli ofensywa na Podlasiu przyniesie zamierzony efekt i uda się nawiązać dialog z młodszym pokoleniem, Tobiasz Bocheński może faktycznie stać się najpoważniejszym kandydatem PiS na fotel premiera w 2027 roku.
Dla mieszkańców Białegostoku wtorkowe spotkanie to okazja, by na własne oczy przekonać się, czy ta nowa formuła polityczna ma szansę powodzenia. Jedno jest pewne: temperatura sporu politycznego w stolicy Podlasia nie spadnie.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze