Trzy lata może spędzić w więzieniu przemytnik, po uprawomocnieniu się wyroku, który mógł doprowadzić do śmierci funkcjonariusza straży granicznej. Taką karę pozbawienia wolności wymierzył mu Sąd Okręgowy w Suwałkach. Andrzej S. będzie musiał również zapłacić odszkodowanie w wysokości 86 tys. złotych Podlaskiemu Oddziałowi Straży Granicznej za uszkodzony samochód.
30 stycznia 2019 r. funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej na drodze z Suwałk do Olecka przystąpili do kontroli drogowej dwóch Fiatów Ducato. Kierowcy samochodów, widząc patrol, nie zareagowali na podawane sygnały do zatrzymania. Przeciwnie, by uniknąć kontroli zawrócili i oddalali się ze znaczną prędkością w kierunku Suwałk. Wszczęto pościg.
Powiadomiony współdziałający patrol straży granicznej we wsi Orłowo rozstawił blokadę. Ponownie podawane były sygnały do zatrzymania. Kierowcy busów nie reagowali. Pojazdy przejechały po kolczatce drogowej.
Jeden z nich, prowadzony przez Andrzeja S., staranował oznakowany samochód służbowy straży granicznej. Pojazd przesunął się i potrącił stojącego w pobliżu funkcjonariusza, który doznał bardzo poważnych obrażeń ciała, w tym pęknięcia czaszki, złamania nogi i urazów brzucha. Mężczyzna został w ciężkim stanie przewieziony do szpitala. Drugi samochód w wyniku podjętych działań zatrzymał się na poboczu. Jak się okazało, w busach znajdowały się bardzo duże ilości papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Na ławie oskarżonych zasiadł też kierowca drugiego busa - Jarosław S. Odpowiadał za próbę przemytu. Sąd skazał go na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności. W obu pojazdach znajdowało się blisko 270 tys. paczek papierosów.
Wyrok jest nieprawomocny.
(PW / Foto: POSG)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze